21 grudnia 2011

"Nevermore" Kelly Creagh

Romans, horror i szczypta humoru. “Nevermore” to opowieść o Varenie i Isobel, milkliwym, często sardonicznym gocie i ślicznej, cieszącej się popularnością, cheerleaderce. Zrządzeniem losu tych dwoje zostaje zmuszonych do wspólnej pracy nad projektem z literatury. Dziewczyna szybko ulega fascynacji niepokojącym światem Varena – opisanym na kartach dziennika i wyśnionym światem, w którym ożywają najkoszmarniejsze opowieści Edgara Allana Poego.
Sny i słowa mają moc większą, niż można sobie wyobrazić.
Gdy opadają maski, gdy nie ma już „gota” i „cheerleaderki”, a zostają tylko coraz bliżsi sobie Isobel i Varen, okazuje się, że obydwoje mają przeciwko sobie nie tylko nieprzychylnych ludzi. To umysł rodzi najstraszliwsze koszmary i zaludnia wewnętrzne otchłanie. Isobel będzie miała tylko jedną szansę, by ocalić Varena przed cieniami, które on sam powołał do życia.
Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać.”


„And my soul from out that shadow that lies floating on the floor
Shall be lifted – nevermore!” *

 
Nikt z nas nie wie, co się czai w mroku naszej podświadomości. Nigdy nie można być pewnym snów, które nadejdą. One wytyczają drogę umysłu będącego w stanie rzekomego spoczynku, w stanie, gdzie świat mar ma do nas najlepszy dostęp. Sny bywają piękne. Zwodnicze. I jednocześnie niebezpieczne. Lecz to wciąż dzieje się w naszej głowie, więc czy  możemy mieć nad nimi władzę?

Isobel to typowa nastolatka z amerykańskiej szkoły – blondynka i cheerlederka. Popularna i lubiana. Z super fajnym chłopakiem u boku i paczką hałaśliwych przyjaciół. Jej świat wydaje się być poukładany, wszystko ma swoje miejsce. Nawet życie z nieco despotycznym ojcem jest okay, wszak Is to idealna córka. I wtedy, pewnego ranka, coś się zmienia za sprawą niepozornego zadania domowego – nauczyciel angielskiego ogłasza, że nadszedł czas na zrobienie ważnego projektu. W parach, które on sam im dobrał.

Is zostaje przydzielona do ponurego kolegi z klasy, chłopaka o pomalowanych oczach i długich, ufarbowanych na czarno włosach. Mroczny i nieprzystępny got nie wydaje się być zadowolony z opcji wspólnej pracy z głupiutką blondynką. Ale projekt jest ważny, więc wspólnie zabierają się do niego, a tematem ma być twórczość Edgara Allana Poego, pisarza romantyzmu amerykańskiego. Lecz tak naprawdę praca domowa będzie ich najmniejszym problemem, kiedy Is zacznie tracić przyjaciół i widzieć rzeczy, które nie powinny istnieć… Przynajmniej nie w jej poukładanym, realnym świecie…

Kelly Creagh to amerykańska pisarka, która powieścią Nevermore zadebiutowała  w Stanach w ubiegłym roku. I szczerze mówiąc po lekturze wciąż ciężko mi uwierzyć, że książka, którą chwilę temu trzymałam kurczowo w dłoniach, chłonąc każde słowo z ponad czterystu pięćdziesięciu stron,  jest debiutem młodej dziewczyny!

Cała recenzja na:


Za książkę bardzo mocno dziękuję ParanormalBooks!!!

Original: Nevermore
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 9.11.2011

* Cytat z: E. A. Poe, Kruk, 1845.
***

Słów kilka już poza recenzją :) No więc - kto czytał, ten wie - nie podobał mi się teledysk promujący książkę, ale ze względu na fakt, że to oficjal to pozwoliłam sobie Wam zlinkować - TUTAJ! Czemu, zapytacie? Bo Varen nie wygląda jak Varen (już nawet pomijając oczywisty fakt, że koleś ma krótkie włosy), a ta muzyka koło gotyku nawet nie leżała :]
Osobiście jestem wielką fanką oryginalnej okładki. Jeśli natomiast chcecie wiedzieć coś więcej o autorce - OTO jej strona!
Na koniec tylko dodam, że ZAKOCHAŁAM SIĘ w tej powieści i bardzo, ale to bardzo niecierpliwie czekam na kontynuację - niestety amerykańska premiera w sierpniu 2012 podobno. Opis mnie nieco zmartwił - troszkę popłynęło schematem, ale mam nadzieję, że Kelly mnie nie zawiedzie. A póki co polecam tom 1 przygód Isobel i Varena - naprawdę warto! 

I tak całkowicie przy okazji prezentuję trailer do zapowiadanego na 2012 filmu The Raven - oczywiście także inspirowanego postacią Poego!

19 komentarzy:

  1. Ah wspaniała książka. Strasznie podobała mi się i nie raz przy niej płakałam. Podobało mi się to, że wątek paranormalny tak na dobrą sprawę rozkręcił się dopiero pod koniec, a mimo wszystko książka była tak interesująca. Na prawdę, nie mogłam się oderwać! :)
    Co do teledysku, nic do niego nie mam, choć przyznam, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Varena, a muzyka również niespecjalnie przypadła mi do gustu. Mimo wszystko obejrzałam go kilkakrotnie, bo tak przypominał mi o Nevermore :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że hasła takie jak: sardoniczny got i piękna cheerleaderka niekoniecznie zachęcają mnie do lektury - nie są to bowiem moi ulubieni bohaterowie literaccy. Niemniej jednak całość rysuje się dość zgrabnie. Najbardziej chyba kuszą mnie nawiązania do twórczości A. Poego. Obawiam się tylko, że ów nawiązania mogą stanowić najmocniejszą część książki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jest cudowna:) W sumie, to chyba moja ulubiona roku 2011:) Varen jest taki inny od tych wszystkich schematycznych bohaterów, a pomysł z nawiązaniem do Poego - świetny:) Również czekam na tom drugi:) Szkoda, ze tyle czasu:(

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie mówiłam, że ta książka jest świetna :D Każdy kto po nią sięgnie automatycznie zakochuje się w bohaterach. Tirin recka jak zawsze świetna.

    Nie mogę się doczekac kontynuacji, jestem ciekawa co jeszcze Kelly wymyśli.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nevermore mam już na półce w domu. Zdecydowanie muszę ją przeczytać!! I nie wiem czy nie skuszę się szybciej niż planowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wysoką ocenę wystawiałaś, jestem lekko zaskoczona :). W takim razie chyba powinnam odsunąć na bok swoje wątpliwości i poznać tę fascynującą historię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę ją przeczytać! Mój wymarzony prezent gwiazdkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją już w domu, ale na przeczytanie będzie musiała poczekać do nowego roku. Już się nie mogę doczekać! Wszyscy tylko ją chwalą, więc mam nadzieję, że również mnie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Nevermore! Bardzo ciekawy paranormal ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy się w końcu jej doczekam? Skręca mnie, że jeszcze jej nie przeczytałam!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od jakiegoś czasu mam te książkę na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak jak Maruda jeszcze nie czytałam tej książki, co mnie strasznie denerwuje bo wyczekuje jej już od jakiegoś czasu, a ciągle nie to kupuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Nevermore" ostatnio stało się bardzo popularne i muszę przyznać,że się bardzo obawiałam,że w rzeczywistości wcale nie będzie takie świetne. Widzę jednak,że się myliłam. Koniecznie muszę przeczytać!;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie ta książka tak nie zachwyciła, mimo wszystko autorka nie uciekła od schematyczności. Nie podobał mi się początek, później już jakoś popłynęło ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zaskoczę Cię, ale napisac muszę, że książkę bardzo chcę, a teledysk ze strony Jaguara uważam za absurdalny. Z początku przez niego trochę się zraziłam do książki, jednak pozytywne recenzje na blogach szybko mnie nawróciły na dobrą ścieżkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś do tej serii mnie nie ciągnie, ale widząc kolejną pozytywną opinię będę musiała się za nią rozejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam, ale mam na tę książkę coraz większą ochotę :) Raz na czas lubię przeczytać coś w tym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co prawda historia uczucia dwójki bohaterów w tej powieści nie przebiła opowieści pióra Maggie Stiefvater, ale na długo pozostanie mi w pamięci. Po pierwsze ma cudowny wątek o snach i koszmarach (także tych urzeczywistnionych) a do tego połączenie Varen i Isobel od pierwszej chwili było sukcesem. Mam jak najlepsze nadzieje na kolejne części :D Nadal zdarza mi się czasami o Nevermore rozmyślać.
    Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć ten "twór" Varena o czerwonych włosach XD Autorka ma nawet szkic na swojej stronie.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję! :)