08 października 2013

Konkurs z Bukowym Lasem - wygraj "Szukając Alaski"!

Nadszedł czas na obiecany konkurs! Do wygrania ufundowana przez wydawnictwo Bukowy Las debiutancka powieść Johna Greena - Szukając Alaski :) Jak ją zdobyć?


REGULAMIN:

1. Organizatorem jestem ja, właścicielka bloga Tirindeth's Books oraz wydawnictwo Bukowy Las, będące fundatorem nagrody w postaci książki;
2. Aby wziąć udział w zabawie, należy w komentarzu podać swoją odpowiedź na zadanie konkursowe, w formie dowolnej;
3. Należy także podać swój email (bez tego odpowiedź nie będzie brana pod uwagę);
4. Konkurs trwa od 8 do 18 października 2013 (do północy), wyniki ogłoszę 19 października 2013, a o zwycięstwie powiadomię drogą mailową oraz w stosownej notce na blogu (wszelkie późniejsze zgłoszenia nie będą brane pod uwagę);
5. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie NAJCIEKAWSZEJ MOIM ZDANIEM ODPOWIEDZI,
6. Nagroda – powieść Johna Greena Szukając Alaski – zostanie wysłana listem poleconym po tym, jak otrzymam adres korespondencyjny od laureata;
8. Udział może wziąć każdy, ale osoby nie posiadające bloga proszone są poza mailem o podanie też swojego imienia. Liczę na uczciwość zgłaszających się, zatem jeśli odkryję, że ktoś zgłosił swoją kandydaturę więcej niż JEDEN RAZ, zostanie zdyskwalifikowany!

ZADANIE KONKURSOWE:

Dlaczego to właśnie Ty powinieneś wygrać debiutancką powieść Johna Greena?

Pytanie proste, ale może właśnie ta prostota stanie się dla Uczestników powodem do sformułowania zaskakujących i wyszukanych odpowiedzi :) Powodzenia!
 

9 komentarzy:

  1. Powinnam wygrać "Szukając Alaski", ponieważ uważam też, że mi spodoba się bardziej niż innym. Po recenzjach zauważyłam, że oddani fani Gwiazd naszych wina krytykują Papierowe Miasta oraz Szukając Alaski - ja natomiast na odwrót, Papierowe miasta kocham całym sercem, natomiast Gwiazd naszych wina uważam za literackiego przeciętniaka. no i nie mam jeszcze swojego egzemplarza, to też jest dość znaczące. :)

    email: 5ever.believe@gmail.com

    ps. nie wiem dla kogo to pytanie jest proste, bo wg mnie to jest najtrudniejsze z możliwych, ale dla takiej książki nawet ja się postarałam i wysiliłam :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Audycja zawiera lokowanie produktu
    Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa

    - Lustereczko powiedz przecie, komu Tirin książkę niesie?
    - Na pewno nie tobie stara wariatko! Weź się w końcu do jakiejś porządnej roboty, a nie tylko siedzisz na tym grubym tyłku i czytasz książki! Nie masz nawet kasy na Ajax, żeby mnie w końcu umyć!
    - Nie jestem stara! Jestem w kwiecie wieku! I mój tyłek wcale nie jest taki duży... Bo nie jest, prawda? Przecież ćwiczę z Chodakowską... No przecież to raz w miesiącu też coś daje...
    - Oczywiście, że jest duży! Ogromny! Jak namiot indiański. I wiadomość z ostatniej chwili: na tyłku też można mieć odleżyny.
    - Oj, przestań! Gdybyś tak myślał na pewno nie kazałbyś mi się przeglądać przed sobą godzinami. Powiedz mi lepiej co z tą książką. Tym razem się uda, prawda? Wygram ją w końcu.
    - A co ja? Wróżka? Napisałabyś coś kreatywnego zamiast tu jęczeć jak bardzo chcesz przeczytać "Szukając Alaski". Czy ty w ogóle COKOLWIEK napisałaś?
    - No, jeszcze nie... Dlatego cię pytam, Lustereczko. Przecież widzisz przyszłość. Powiedz mi czy wygram. Jeśli tak to napiszę. A jeśli nie... To po co?
    - Ha! Ale idiotka! Grubasku, to tak nie działa. Najpierw napisz potem ewentualnie mnie zapytaj. Jeśli do tego czasu kupisz Ajax może nawet ci odpowiem.
    - No dobra... Ale pomożesz, co? Jakieś propozycje?
    - Może zacznijmy od tego jakie jest pytanie?
    - Dlaczego właśnie ja mam wygrać książkę.
    - Co to za głupie pytanie? Masz napisać czemu ci się należy? Przecież ci się NIE należy.
    - No wiesz, jak napiszę coś mądrego to może zacznie mi się należeć. Tak troszeczkę chociaż...
    - Mądrego, no właśnie. Czyli nigdy, nawet troszeczkę Grubasku.
    - Czekaj, może napiszemy coś śmiesznego?
    - Śmiesznego? To wyślij im swoje zdjęcie...
    - Przestań być taką wredną kupą szkła, bo cię stłukę!
    - Uważaj groźby są karalne! Siedem lat nieszczęścia i to bez zawiasów! I wtedy już nic nie wygrasz, bo przy twojej nadwadze na pewno do tego czasu kopniesz w kalendarz i będą ci go musieli w dodatku położyć na podłodze, bo przez ten gruby tyłek nie będziesz mogła nawet podnieść nogi do góry!
    - Idę po młotek!
    - Czekaj mam pomysł! Zawiąż mi oczy i nagraj filmik. Powiemy, że mnie porwałaś i nie wypuścisz dopóki nie dostaniesz okupu w postaci "Szukając Alaski"!
    - No widzisz, jak chcesz to potrafisz. Ale twój plan ma jedną istotną wadę. Ty nie masz oczu...
    - Cholera, faktycznie! Ale nawet gdybym je miał i tak będą zawiązane więc nie będzie ich widać...
    - No dobra. Idę po kamerę. Nie odchodź nigdzie!
    - Jakbyś nie zauważyła- nóg też nie mam...
    - Ok. Wszystko gotowe. Pamiętaj, ze masz wyglądać na przerażonego. Albo lepiej nic nie rób, bo popsujesz ujęcie...
    - Nie gadaj tylko nagrywaj.
    - Więc yyyy... Szanowna Tirindeth, uprowadziłam swoje lustro. Jest przerażone. No krzyknij trochę!
    - Aaaa! Ratunku! ten grubas mnie porwał! Trzyma mnie tu i nie myje! Ale będę dzielny! Nie dawaj jej nic, nie dawaj! Bo już nigdy nie ruszy grubego tyłka z fotela!
    - Jak widać Tirindeth, biedaczek nawet majaczy... Uwolnię go pod jednym warunkiem: chcę dostać "Szukając Alaski"- Johna Greena, sztuk: jedna. Okup ma znaleźć się w mojej skrzynce pocztowej po 19 października. Inaczej lustro zginie w okrutnych męczarniach. A tak, w ogóle, to chciałam pozdrowić Cię serdecznie. Uwielbiam Twoje recenzje!...
    - Nie podlizuj się...
    - ... i uwielbiam czytać. Kocham wręcz. Tak tylko sobie wtrąciłam... Na razie Tirin!
    - Wyszło do kitu...
    - Wyszło wspaniale!
    - ... w ogóle nie byłaś wiarygodna!
    - ... mogłeś się trochę bardziej postarać... No nic. Poszło! Trzymaj kciuki!
    - Nie mam kciuków...
    - No dobra, a teraz powiedz mi czy wygram. Wygram, prawda?
    - Powiem ci po 19. Teraz mam urlop.
    - Ale jak to? Przecież obiecałeś! Ty, ty... Krzywe zwierciadło!
    - Nie irytuj się tak Grubasku. Czasem trzeba po prostu zdać się na szczęście. Ślepe szczęście w tym przypadku... A teraz idź pobiegać. Może trochę zrzucisz z tego tyłka. I kup ten Ajax do cholery!

    patrycja.kuchta.uK@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie zabijaj mnie za objętość dobra? :P

      Usuń
  3. Ponieważ wszystkim wokoło obiecuję, że wreszcie coś autorstwa Greena przeczytam. Gdybym wygrała jego książkę, mogłabym wreszcie to zrobić :)

    karriba.mikela@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chciałabym wygrać książkę Greena "Szukając Alaski", ponieważ mam świra na jego punkcie. Niestety, nie stać mnie na samodzielne kupno tej książki... ale tu nie o tym. John Green był moim ulubionym vlogerem zanim jeszcze przeczytałam jego książki. Jest zabawny, inteligentny i świetnie umie wczuć się w role nastolatków. Przeczytałam "gwiazd naszych wina" oraz "papierowe miasta" i obydwie były świetne! "Szukając Alsaki" to podobno jego najlepsza książka, i chciałabym się o tym przekonać.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja.

    Mój mail: dovechannel@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko proszę, żebyś się nie zanudziła:
    1. Jestem uzależniona od książek.
    2. Mam inne części Greena i jedynie tej mi brakuje.
    3. Kocham "Gwiazd naszych wina" i "Papierowe miasta" i jestem ciekawa co autor teraz wymyślił.
    4. Recenzja pojawi się na blogu.
    5. Ostatnio mi się śniło, że czytam "Szukając Alaski".
    6. Moja siostra też jest bardzo ciekawa tej książki, czyli będzie to coś ala recycling.
    7. Mam dość czytania tylko fantastyki. Potrzebuję czegoś nowego, a potem znów fantastyka :)
    8. Moja mama zakazała mi kupować i wymieniać książek.
    9. Nudzi mi się w domu, więc potrzebuję energii Greenowej.
    10. Jak mi jej nie dasz, to zamieszkam pod twoim domem i będę błagać Cię o egzemplarz. "Szukając Alaski".
    11. Pochłonę tę książkę jednym tchem. (to już jest pewne)
    12. Potrzebuję nowe książki na recenzję.
    13. Czytam wszystko, co wpadnie w moje łapki.
    14. Mogę zestawić tę książkę o tak:
    15. Jak nie dostanę tej książki tu, będę musiała ją dostać innym sposobem, a patrząc na punkt 8 nie stanie się to szybko.
    16. Bo cię błagam...
    17. Jest mi zimno, a Green mnie rozgrzeje.
    18. Chce się dowiedzieć czy autor już na początku dobrze pisał.
    19. Nikt mi nie chce jej kupić :(
    20. Książka stanie na honorowym miejscu.
    21. Będę chodzić szczęśliwa przez tydzień do szkoły.
    22. to jest mój must have!
    23. Lubię książki młodzieżowe.
    24. Mam na nią wielką chrapkę, po tych wszystkich recenzjach.
    25. Będę się o nią troszczyć ^^
    Czy mi ją dasz?

    zkudlisnak@gamil.com

    OdpowiedzUsuń
  6. karolina.j516@gmail.com

    Odpowiedź na pytanie twe jest bardzo prosta:
    Chcę dostać tę książkę i koniec i kropka!
    Dlaczego? - się pytasz
    Więc już wytłumaczę:
    John Green to jest pisarz z talentem, kumacie?
    "Gwiazd naszych wina" to książka kosmiczna,
    Urzeka swym pięknem, wciąga, pochłania.
    I bardzo chcę wiedzieć, od czego się zaczął
    Sen Greena Johna o byciu
    Pisarzem, co tworzy i tworzy i przestać nie może!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oprah Winfrey przedstawia: Wywiad z nałogową książkoholiczką.

    Oprah: Witaj Martyna.

    Martyna: Cześć Oprah. Od razu chciałam Ci podziękować za zaproszenie do twojego programu. Dla mnie znaczy to bardzo dużo. Jestem twoją największą fanką.

    Oprah: Dziękuję Ci bardzo. Czy jesteś gotowa na bardzo osobistą rozmowę związaną z twoją chorobą.

    Martyna: Tak, jestem gotowa. Możemy zaczynać.

    Oprah: Dobrze. To może na początek opowiedz nam o sobie.

    Martyna: Hmm jestem zwykłą studentką, która nie potrafi wystawić nosa poza książkę. Od wielu wielu lat jestem z nich zakochana. Kiedyś chodziła tylko do biblioteki i stamtąd czerpałam tę radość. Ostatnio odkryłam, że biblioteka mi już nie potrzebna. Przez tych kilka lat utworzyłam własną domową bibliotekę.

    Oprah: Rozumiem, że ciągle kupowałaś książki.

    Martyna: Tak. Po prostu lubię je mieć na własność. Uwielbiam stanąć przez regałem i patrzeć na nie. Często po prostu sobie wybieram kilka i przeglądam. Czuję się wtedy, jak w prawdziwej księgarni. A wiesz co jest najlepsze? Że po odłożeniu one nadal tam są.

    Oprah: Tak to zrozumiałe. A powiedz mi czy liczyłaś kiedyś ile wydałaś na książki?

    Martyna: Taaak. Dosyć duża liczba wyszła, ale nie żałuję, bo książki to moje skarby. Kiedyś przekaże je swoim wnukom. Może będą warte majątek.

    Oprah: Duża liczba powiadasz. A nie sądzisz, że popadłaś książkoholizm?

    Martyna: Od dawna o tym wiem. Za każdym razem, gdy patrzę na uginające się regały. Ale uwierz mi, panuję nad tym. Często szukam promocji i rzadko zdarza mi się bym kupiła jakieś nowości. No dobrze zdarza się, ale wszystko w zdrowych granicach się odbywa.

    Oprah: A jakie książki czytasz?

    Martyna: Och to jest najłatwiejsze pytanie ze wszystkich. Uwielbiam książki paranormalne, dystopie, fantasy, sensacyjne, o zwykłych nastolatkach, o mitologii. Interesuje mnie wszystko.

    Oprah: Co według ciebie powinna posiadać idealna książka?

    Martyna: Hm…powinna nieść ze sobą ważne przesłanie. Powinna mnie bawić i zmuszać do łez. Powinna wciągnąć mnie od pierwszej strony i oddać dopiero po ostatniej, a najlepiej, gdy jeszcze przez kilka dni nie mogę o niej zapomnieć. Powinna przynosić mi takie emocje, których brakuje mi w prawdziwym życiu. Bo po to są książki. By zaspokajały większość naszych pragnień.

    Oprah: Widzę, że kochasz książki.

    Martyna: Kocham Oprah. Uwielbiam je tak bardzo, że nie dość iż utworzyłam własną bibliotekę, to na dodatek poszłam na studia, gdzie uczę się wszystkiego o książkach, bibliotekach i wszystkim co związane z czytaniem.

    Oprah: I jak ci idzie?

    Martyna: Lepiej być nie może.

    Oprah: To gratuluję.

    Martyna: Dzięki Oprah.

    Oprah: A powiedz czy jest jakaś książka, której bardzo pragniesz, ale jeszcze nie udało ci się jej dostać?

    Martyna: Och…jest taka jedna. I nadal nie potrafię sobie wytłumaczyć, dlaczego jeszcze jej nie mam.

    Oprah: Jaka to książka?

    Martyna: „Szukając Alaski” Johna Greena. To książka o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Uwielbiam tego typu literaturę, która potrafi przekwalifikować choć trochę mój system wartości. Uwielbiam Johna Greena za jego prawdziwość i naturalność. Czytałam już jego dwie książki, które zafascynowały mnie swoją fabułą. Dlatego, też jestem ciekawa czy „Szukając Alaski” będzie potrafiła wpłynąć na mnie w sposób dogłębny, czy przekaże mi coś wartościowego.

    Oprah: Jak mówisz o książkach to twoje oczy się śmieją. I wydaje mi się, że są lekko szalone.

    Martyna: Haha to bardzo możliwe.

    Oprah: Czyli nie wstydzisz się swojej choroby?

    Martyna: Ksiażkoholizmu? Ani trochę. Ta choroba mnie nie niszczy. Ona sprawia, że jestem lepszym człowiekiem. Dzięki niej mam pasję na całe życie. Dzięki niej jestem szczęśliwsza. Bo gdy czytam to podróżuje i przeżywam niesamowite emocje. Życzę każdemu takiej choroby Oprah.

    Oprah: A ja ci życzę, byś nigdy nie wyzdrowiała.

    Martyna: Dzięki. Ludzie czytajcie książki!

    mosley.martyna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog tworzę dla Was i każdy Wasz komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że jesteście tu ze mną! :)