17 października 2017

„Eva, Teva i więcej Tev” Kathryn Evans


Przyznaję otwarcie, nie wiedziałam, czego się spodziewać po debiutanckiej powieści Kathryn Evans. Rzadko czytuję powieści science fiction, w zasadzie wcale ich nie czytuję, więc dodatkowo była to dla mnie lektura pełna wyzwań. I wiecie co? Doszłam do wniosku, że naprawdę lubię takie książki – historie nie do końca oczywiste, mieszające czytelnikowi w głowie, zmuszające do podejmowania co chwilę kolejnych tropów, budujące napięcie z każdą kolejną stroną. Powiem więcej – poznając historię Tevy dosłownie przepadłam, na wiele godzin przeniosłam się do domu nastoletniej bohaterki, by razem z nią spróbować odkryć tajemnicę jej egzystencji.

Teva ma pewną przypadłość – w każde urodziny nowa wersja jej osoby wychodzi z jej ciała, by zająć jej miejsce i tym samym pozbawić swoją poprzedniczkę możliwości normalnego życia. Wszystkie wcześniejsze wersje Tevy muszą ukrywać się w domu, żadna z nich się nie rozwija fizycznie i nie dorasta. Są uwięzione we własnych ciałach. Teraz jednak szesnasta wersja Tevy nie chce podzielić losu poprzedniczek – postanawia odkryć, czemu dochodzi do rozdzielenia i zrobi wszystko, by nie wypuścić ze swojego ciała „nowej Tevy”, która miałaby zająć jej miejsce. Czy ktoś uwierzy dziewczynie? Czy ktoś może jej pomóc?

Przez całą lekturę snułam domysły i łamałam sobie głowę milionem możliwości rozwiązania zagadki przypadłości Tevy. I wiecie co? Nie wpadłam na rozwiązanie! Nawet na ułamek sekundy taka możliwość nie przyszła mi do głowy. To potwierdza, jak dobrą historię wykreowała Evans. Autorce nie tylko udało się stworzyć przerażającą, tajemniczą opowieść o dziewczynie, która dosłownie rozdziela się co roku na dwie osoby, ale także wykreowała wspaniałe kreacje głównej bohaterki i jej poprzednich wersji oraz osób, które znajdują się w centrum wydarzeń. Przez większość lektury czytelnik mimowolnie zadaje sobie pytanie, co jest prawdą, ile z narracji bohaterki można potraktować poważnie i jak ugryźć tę historię, by rozwiązać tajemnicę Tevy. Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia nastolatki także sytuacji nie ułatwia – dziewczyna jest skołowana i zdeterminowana, by odkryć prawdę o sobie. A czytelnik wiernie jej w tym towarzyszy.

Językowo to lekka lektura, odpowiednia dla czytelnika w każdym wieku. Treść natomiast mocno absorbuje. Podczas przerw w czytaniu historia Tevy wciąż mi towarzyszyła, cały czas zastanawiałam się nad rozwiązaniem zagadki. Bo przecież musi istnieć jakieś sensowne wyjaśnienie, prawda? Napięcie rośnie z każdym kolejnym rozdziałem, a później autorka zaskakuje – dosłownie zwala z nóg – wyjaśnieniem tajemnicy. Jednak o ile wyjaśnienie mi się spodobało, o tyle epilog już mniej. Nagle pełna dramatyzmu i grozy historia drastycznie się zatrzymuje, a autorka serwuje zakończenie zupełnie niepasujące klimatem do reszty historii. Wszystko w nim było niedorzecznie łatwe, wygłaskane. Oczekiwałam trochę większego dramatyzmu. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy patrzę na Evę, Tevę i więcej Tev jak na całość, jestem pod wielkim wrażeniem tej historii. Jest przemyślana i zaskakująca, w zasadzie od pierwszej do (prawie) ostatniej strony trzyma w napięciu. To lubię! I takie książki będę Wam polecać. Dajcie się skusić – warto!

Tytuł oryginalny: More of me
Data wydania: 15.02.2017
Ilość stron: 356
Tłumaczenie: Michał Zacharzewski
Wydawca: YA!
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

04 października 2017

Książkowa jesień, czyli gorące zapowiedzi nadchodzących tygodni!

Nie ma co narzekać na tegoroczną jesień - w książkowym światku będzie to okres niezwykle gorący, gdyż pojawi się cała masa wspaniałych lektur! Jesteście ciekawi, na co warto zapolować w październiku i listopadzie? Oto wybór najciekawszych tytułów ;)

10 października 2017
Stracona
Amy Gentry
Prószyński i S-ka

Najlepszy thriller 2016 roku!

Dziewięcioletnia Jude z przerażeniem obserwuje, ukryta w szafie, jak obcy mężczyzna z nożem w ręku uprowadza jej trzynastoletnią siostrę Julie. I tak kończy się szczęśliwa rodzina. Matka dziewczynek nie potrafi wybaczyć młodszej, że nie krzyczała. Ojciec nie ustaje w poszukiwaniach i zakłada fundację imienia Julie. Policja nie wierzy w porwanie, tym bardziej że nie było śladów włamania. Wszystkich łączy jednak przekonanie: Julie nie żyje. Osiem lat później na progu domu Whitakerów staje młoda kobieta, która podaje się za Julie. Twierdzi, że przez osiem lat była seksualną niewolnicą meksykańskiego mafiosa…

Powieść Amy Gentry to studium katastrofy po stracie bliskiej osoby – katastrofy, która dotyka zarówno rodzinę, jak wszystkich ludzi z ich otoczenia. To również piękna historia o potężnej sile miłości oraz thriller, w którym napięcie utrzymuje się aż ostatniej strony.
Po zniknięciu córki życie Anny zmienia się w koszmar. Przez osiem lat, jakie upłynęły od porwania trzynastoletniej Julie, straciła nadzieję i chęć ratowania swojego podupadającego małżeństwa i relacji z drugą córką. Ale wszystko zmienia w się dniu, gdy do drzwi domu puka młoda kobieta, która podaje się za Julie. Wydaje się jednocześnie znajoma i obca, a w jej historii wychodzą na jaw luki i niekonsekwencje. Annę dopadają straszne wątpliwości. Kim jest ta skomplikowana kobieta? Czy to na pewno jej córka? Oliwy do ognia dolewa pewien prywatny detektyw, który od lat śledzi tę sprawę i dysponuje szokującymi informacjami. 

11 października 2017
Lista przebojów Adama Sharpa
Graeme Simsion
Bukowy Las

Adam Sharp, informatyk tuż przed pięćdziesiątką, osiągnął sukces: ma lojalną partnerkę, zarabia doskonale, zarządzając bazami danych, a do tego jest muzycznym ekspertem podczas quizów w lokalnym pubie. Wiedzie właśnie takie życie, jakiego chciał… a jednak czegoś mu brakuje.

Dwadzieścia lat wcześniej w Melbourne Adam był pianistą i przeżył pełen pasji romans z Angeliną Brown, aktorką, która w pogoni za marzeniami o sławie przerwała studia prawnicze. Nie wykorzystał jednak szansy, by zaangażować się w ten związek na poważnie. Teraz zaś nie owładnęło nim poczucie, że mógł przeżyć ostatnie dwie dekady całkiem inaczej…

Pewnego dnia, kompletnie nieoczekiwanie, Angelina przysyła mu e-mailem tajemniczą wiadomość. Czego chce? Czy Adam odważy się spróbować jeszcze raz? Jak wiele jest gotów poświęcić dla dawnej miłości?

11 października 2017
Pasażerka
Alexandra Bracken
SQN

Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.

11 października 2017
Na krawędzi wszystkiego
Jeff Giles
IUVI

Szczęście i cierpienie, światło i ciemność – dwa światy i ludzie na ich krawędzi.
Zoe i Iks żyli w dwóch światach i nigdy nie mieli się spotkać.
Ale się spotkali.
Tylko jak mają być razem, gdy oba światy sprzysięgły się przeciwko nim?

Zoe ma 17 lat, zwariowaną matkę wegankę, młodszego brata z ADHD i prawdziwą przyjaciółkę. Ma też za sobą trudny rok, kiedy tragicznie zmarł jej ojciec, a zaprzyjaźniona para staruszków z sąsiedztwa zaginęła bez śladu.

Jakby tego było mało, szukając brata podczas burzy śnieżnej, Zoe zostaje brutalnie zaatakowana i widzi coś, czego nie powinna widzieć. I kogoś. Nazwała go Iks.

Zoe nie wie, że to łowca głów. Tajemniczy, przystojny i nękany losem, którego nie rozumie, pracuje na zlecenie lordów z Niziny – mrocznego i brutalnego miejsca, w które trafiają najgorsi szubrawcy. Tym razem przyszedł po bandytę, który zaatakował dziewczynę.

Iks i Zoe nigdy nie mieli się spotkać. Łowcy z Niziny nie mogą ujawniać się nikomu poza swymi ofiarami. Iks, by uratować Zoe, łamie wszystkie zasady Niziny. I ponosi brutalne tego konsekwencje.

Beznadzieja, samotność i ból – Iks zna tylko to. Zoe pokazuje mu, że może być inaczej. Kiedy X i Zoe dowiadują się więcej o ich swoich światach, zaczynają zadawać pytania o przeszłość, własny los i swoją przyszłość. Ale wyrwanie Iksa z Niziny i przecięcie więzów przeszłości, które pętają Zoe, będzie od obojga wymagać konfrontacji z własną ciemną stroną.

16 października 2017
Latarnia z Kiss River
Diane Chamberlain
Prószyński i S-ka

Lata 40. XX wieku. Czternastoletnia Elizabeth Poor, córka latarników z Kiss River, zakochuje się w Sandym, żołnierzu ze Straży Wybrzeża. Na świecie panuje wojna, w Kiss River działa niemiecki szpieg. Bess wpada na jego trop – a później znika.

Współcześnie. Nauczycielka Gina Higgins przemierza setki kilometrów, by dotrzeć do Kiss River. Na miejscu z rozpaczą przekonuje się, że latarnię przed laty zniszczył sztorm, a jej imponującą soczewkę pochłonął ocean. Zawiedzioną Ginę, która podaje się za badaczkę zabytkowych latarni morskich, przyjmują pod swój dach Lacey i jej brat Clay. Gina nagłaśnia akcję wydobycia soczewki z dna oceanu, pod pozorem przywrócenia Kiss River ważnego dziedzictwa. Zataja przed wszystkimi, że w soczewce latarni ukryty jest skarb… Gdy jednak zakocha się w Clayu, przekona się, że jej brak szczerości może zniszczyć kiełkującą miłość. Ich relacja, złożona i niełatwa, przypomina romans Bess z Sandym. Ale nie tylko skłonność do trudnych związków łączy te dwie kobiety. Jest coś jeszcze… Diane Chamberlain z właściwą sobie lekkością połączyła dwie na pozór odrębne opowieści.

Diane Chamberlain z właściwą sobie lekkością splata ich losy w drugiej części trylogii o Kiss River i kontynuacji powieści "Światło nie może zgasnąć", wyjaśnia tajemnicę zniknięcia córki latarniczki, odsłania dalsze losy rodziny zmarłej w tragicznych okolicznościach Anne O’Neil, i wprowadza na scenę nowych bohaterów, z którymi równie szybko się zaprzyjaźnimy.

24 października 2017
Dziesięć tysięcy żyć
Michael Poore
Prószyński i S-ka

Najpierw żyjemy. Potem umieramy. A potem… dostajemy następną szansę?

Dziesięć tysięcy szans, dokładnie rzecz biorąc. Dziesięć tysięcy żywotów, żeby „zrobić to, jak należy”. Odpowiedzieć na wszystkie wielkie pytania. Osiągnąć pełnię mądrości. I stać się Jednym ze Wszystkim.

Milo miał do tej pory dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć takich szans. Zostało mu jeszcze pięć żywotów na zdobycie sobie miejsca w kosmicznej duszy. Jeśli mu się nie uda, rozpłynie się w nicości. Lecz tak naprawdę Milo pragnie jedynie spocząć na zawsze w ramionach Śmierci. Albo Suzie, jak ją nazywa.

Suzie jest nie tylko kochanką Milo podczas niezliczonych przerw między żywotami, które nasz bohater spędza w zaświatach, ale i – dosłownie – powodem, dla którego wciąż żyje. Zanurzając się w kolejnych egzystencjach, Milo marzy o dniu, kiedy nie będzie musiał już nigdy więcej jej opuszczać. 

Jednak "Dziesięć tysięcy żyć" to coś więcej niż wspaniała historia miłosna. Każda podróż od kołyski do grobu pozwala Milo odkrywać kolejne fragmenty wielkiej kosmicznej układanki – jeśli tylko zdąży poskładać je na czas, zrozumie w końcu, co znaczy być częścią czegoś większego od nieskończoności. Mroczna i uwodzicielska jak książki Neila Gaimana i inteligentnie zabawna jak dzieła Kurta Vonneguta, "Dziesięć tysięcy żyć" to opowieść o wszystkim, co czyni życie głębokim, pięknym, absurdalnym i rozdzierającym. 
Bo to coś więcej niż historia Milo i Suzie. To także Wasza historia. 

25 października 2017
Prawie was utraciłam
Jessica Strawser
Świat Książki

Wszyscy mówili, że Violet i Finn byli sobie przeznaczeni. Spotkali się co prawda tylko dzięki zrządzeniu losu, ale tak się w życiu zdarza. Po trzech latach małżeństwa mają cudownego synka i kiedy wyjeżdżają na wakacje na Florydę, Violet nie może uwierzyć własnemu rodzinnemu szczęściu. 

Nikt nie byłby bardziej zaskoczony niż ona sama, gdy Finn zostawia ją na plaży, zabiera synka oraz wszystkie rzeczy z pokoju hotelowego i znika. Zrozpaczona Violet nagle trafia w najgorszy z sennych koszmarów i musi zmierzyć się ze świadomością, że tak naprawdę w ogóle nie znała mężczyzny, z którym dzieliła życie.

Caitlin i Finn są przyjaciółmi od wielu lat. Jednak kiedy Finn staje w drzwiach jej domu z synkiem, za którego porwanie jest poszukiwany, i żąda, żeby ukryła ich przed władzami, szantażując, że odkryje tajemnicę, która może zniszczyć jej własną rodzinę, Caitlin musi stawić czoło czemuś, wydawałoby się, niewykonalnemu.

25 października 2017
Michał Bułhakow. Biografia Mistrza
Aleksiej Nikolajewicz Warlamow
Świat Książki

W rosyjskiej literaturze są pisarze, kierujący losem i kierowani przez los. Michaił Bułhakow bez wątpienia należał do tych drugich. 

Całe jego istnienie było nieustannym, skazanym na porażkę w życiu i błyskotliwe zwycięstwo w literaturze zmaganiem z Losem. Co trzeba zrobić z człowiekiem, jakim darem go obdarzyć, przez jakie wzloty i upadki, próby i pokusy poprowadzić, jak utkać fabułę życia, jakich sprezentować mu przyjaciół, wrogów i cudowne kobiety, żeby napisał Białą gwardię, Psie serce, Powieść teatralną, Bieg, Zmowę świętoszków, Mistrza i Małgorzatę? 

Aleksiej Warłamow prozaik, doktor nauk filologicznych, laureat nagrody literackiej Aleksandra Sołżenicyna, a także nagród „Antibukera”, „Bol’szoj knigi” i in., autor biografii M. M. Priszwina, A. C. Grina i A. N. Tołstoja proponuje własną wersję losu pisarza, którego książki na przestrzeni wielu dziesięcioleci budzą zachwyt, oburzenie, zaciekłe spory, uwielbienie i wątpliwości, lecz odniosły niezaprzeczalny sukces na całym świecie, mało kogo pozostawiając obojętnym.

25 października 2017
Dwór Skrzydeł i Zguby
Sarah J. Maas
Uroboros

Długo oczekiwana trzecia część bestsellerowego cyklu Sarah J. Maas

Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie tylko Feyrę, ale też cały jej świat.

W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę.

22 listopada 2017
Język Cierni
Leigh Bardugo
MAG

Leigh Bardugo, autorka z listy bestsellerów New York Timesa, zainspirowana mitami, baśniami i folklorem stworzyła cudownie klimatyczny zbiór opowiadań, których akcja wprost skrzy się od zdrad, zemsty, aktów poświęcenia i miłości. Wejdźcie do świata griszów…

Miłość przemawia kwiatami. Prawda wymaga cierni.

Udajcie się do świata mrocznych paktów zawieranych w blasku księżyca; świata nawiedzonych miast i głodnych lasów; świata zwierząt mówiących ludzkim głosem i golemów z piernika. Do świata, w którym młoda syrena głosem przywołuje śmiercionośne sztormy, a strumień może spełnić życzenie usychającego z miłości chłopaka – lecz zażąda za to okrutnej ceny.

23 listopada 2017
Zaufanie
Henry James
Prószyński i S-ka

Podczas pobytu w Sienie, Bernard Longueville – młody Amerykanin, którego głównym celem w życiu jest smakowanie jego uroków – poznaje tajemniczą rodaczkę, która wzbudza jego żywe zainteresowanie. Niebawem Bernard otrzymuje list od swojego przyjaciela Gordona, zapalonego naukowca amatora, który prosi o pilny przyjazd do Baden-Baden. Na miejscu okazuje się, że Gordon potrzebuje rady, lecz Bernard – z różnych względów – ociąga się z jej udzieleniem. Przyjaciele rozstają się na długi czas, po czym znów spotykają, ale ich przyjaźń, na pozór niezniszczalna, staje pod znakiem zapytania…

"Zaufanie" ukazało się w 1879 roku, najpierw w odcinkach w "Scribner’s Monthly", a następnie w całości. To lekka komedia obyczajowa, w której na przykładzie bohaterów o skrajnie odmiennych postawach życiowych James pokazuje, że nie wszystko w życiu da się przewidzieć i zaplanować, a na wrażeniach, nie tylko pierwszych, nie warto polegać.

28 listopada 2017
Pocałunek pod jemiołą
Lisa Kleypas
Prószyński i S-ka

Ostatnia część z bestsellerowego cyklu Wallflowers.

Na święta Bożego Narodzenia do Londynu przybywa z Ameryki Rafe Bowman, by poznać pannę Natalie Blandford, piękną i dobrze wychowaną córkę lorda Blandforda. Dzięki swojej urodzie i imponującej sylwetce Rafe Bowman mógłby zdobyć serce i rękę każdej damy, ale przeszkadzają mu w tym jego szokujące amerykańskie maniery i reputacja hulaki. Zanim więc rozpocznie zaloty, Rafe musi nauczyć się reguł londyńskiego życia. Zdobycie panny okazuje się jednak o wiele trudniejsze, niż Rafe mógłby przypuszczać. A największa komplikacja nosi imię Hannah.

Na szczęście cud Bożego Narodzenia działa na każdego i nawet największego cynika może zamienić w romantyka, a w najbardziej nieśmiałym sercu rozpalić płomień namiętności.

* * *

Nie wiem jak Wy, ale ja jaram się ostatnią częścią serii Wallflowers od Lisy Kleypas! Oraz trzecim tomem serii o Rhysandzie *__* Nie mogę się doczekać tych tytułów! <3

28 września 2017

„Moje życie obok” Huntley Fitzpatrick


Mimo iż powieść Huntley Fitzpatrick przeczytałam dobre kilka tygodni temu, wciąż nie wiem, jak ubrać w słowa swoje odczucia po skończonej lekturze. Moje życie obok jest świetne. To na pewno. Podejmuje trudne tematy. Konfrontuje różne światy. I przedstawia rodzące się, przepiękne uczucie pomiędzy dwojgiem młodych ludzi. Ale ma też swoje mankamenty, a zwłaszcza jeden – zbyt spokojne zakończenie. Po historii, w której napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, spodziewałabym się na koniec większego trzęsienia ziemi. Czy to oznacza, że książka mi się nie podobała? Skądże! Jestem nią oczarowana. I chcę więcej!

Samantha i jej siostra mieszkają w pięknym domu wraz ze swoją matką – panią senator, która wkrótce startuje w kolejnych wyborach. Ich życie jest poukładane, dom bez najmniejszej skazy, a plany na życie prawie gotowe. Ale Samantha ma tajemnicę. W skrytości lubi obserwować swoich sąsiadów mieszkających obok – Garrettów, których jej mama absolutnie nie akceptuje, bo reprezentują sobą wszystko to, od czego ona się odcina – hałas i rodzinny rozgardiasz. Pewnego dnia dziewczyna poznaje jednego z sąsiadów – Jace’a. I jej poukładane życie się zmienia. 

Fitzpatrick świetnie poradziła sobie z kreacją atmosfery tej historii. Niby zwyczajna powieść obyczajowa o nastoletnich uczuciach, uprzedzeniach i życiowych wyborach, a jednak jest w niej coś, co mnie oczarowało. Uczucie, które w pewnym momencie rozkwita na kartach powieści, jest wręcz namacalne. Atmosfera wokół bohaterów się zmienia, wszystko zaczyna wyglądać lepiej, wyraziściej. Samantha otwiera oczy, a wraz z nią robi to także czytelnik. Uczucie to nie jest jednak wyidealizowane i przesłodzone. Ponadto autorka podejmuje poważne tematy – kwestię uprzedzeń, moralności, rodzinnych więzów, zdrady. Mówi o odpowiedzialności za swoje i cudze czyny, o strachu, który paraliżuje i odbiera jasność myślenia. Tutaj młodzieńcza, lekka opowieść o miłości ściera się z dramatem, który domaga się ujawnienia. Jest to jedna tych książek, która nie daje prostego wyboru, gdyż każda z opcji, każda z możliwych do podjęcia decyzji ma w sobie tragizm, którego nie da się uniknąć. Czytelnik mimowolnie zostaje wciągnięty w samo centrum dylematu, z którym walczy bohaterka – zbyt młoda, by udźwignąć to brzemię. Podobało mi się to, że cała sytuacja została przedstawiona bardzo realistycznie. 

Moje życie obok to książka dobra, życiowa i zmuszająca do refleksji, wciągająca w historię Samanthy i zadająca nam pytanie o to, jak sami postąpilibyśmy na miejscu bohaterki. To jedna z tych historii, którą wyróżnia dobra kreacja bohaterów, świetna atmosfera, ciepło i odrobina dobrego humoru. Bardzo polecam i przyznam, że jestem wręcz pewna, iż to nie było moje ostatnie spotkanie z twórczością Huntley Fitzpatrick – w kolejce już czeka kontynuacja serii, Gra miłości. Obym była równie zadowolona z lektury :)

Tytuł oryginalny: My Life Next Door
Ilość stron: 424
Data wydania: 30.06.2016
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Wydawca: Zysk i S-ka
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

19 września 2017

„Consolation” Corinne Michaels

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


Nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością Corinne Michaels. Powiem więcej – nie miałam zielonego pojęcia, że autorka ma tak liczną grupę fanek nie tylko za granicą, ale także w Polsce. Jak się okazuje, polscy fani z wytęsknieniem oczekują wydań kolejnych jej dzieł. Cieszę się więc, że miałam okazję jako jedna z pierwszych poznać przedpremierowo pierwszą część Consolation – dwutomowej historii Natalie i Liama. Nie ukrywam, nie spodziewałam się fajerwerków. Do literatury tego typu podchodzę z pewną rezerwą. Tym większą radość sprawia mi fakt, iż powieść, pomimo mankamentów, naprawdę mi się spodobała! Co więcej, po zakończonej lekturze długo gapiłam się na ostatnią stronę. Byłam w absolutnym szoku! Autorce udało się mnie zaskoczyć. Jestem pod wrażeniem!

Natalie zdawała sobie sprawę z tego, że praca jej męża, komandosa marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, jest bardzo niebezpieczna, nie brała jednak pod uwagę, że jej życie drastycznie się z tego powodu zmieni. Aaron ginie w trakcie akcji. Młoda kobieta, będąc w zaawansowanej ciąży, traci wszystko. Przy życiu trzyma ją jedynie myśl o nienarodzonym dziecku. Wkrótce jednak w jej życie wkracza Liam, przyjaciel Aarona, jej przyjaciel. Liam zrobi wszystko, by pomóc Natalie i jej córeczce. Żyjąc z poczuciem winy z powodu śmierci przyjaciela, czuje się osobiście odpowiedzialny za jego żonę. Żadne z nich nie jest jednak gotowe na uczucie, jakim siebie nawzajem obdarzą. 

Szczerze mówiąc pierwsza połowa książki wywołała we mnie mieszane uczucia. Owszem, patrząc na Consolation jako całość, jestem zadowolona z lektury. Jednak nie mogę przejść obojętnie obok kilku mankamentów. Co mi przeszkadzało? Mam wrażenie, że wszystko w tej opowieści dzieje się zbyt szybko. Autorka mówi o upływającym czasie, o godzeniu się ze stratą ukochanego męża, a także o podnoszeniu się z żałoby, ale robi to w sposób bardzo ogólnikowy. Można chyba winić za to narrację – powieść przedstawiona została w narracji pierwszoosobowej z punktu widzenia głównej bohaterki, z kilkoma rozdziałami z punktu widzenia bohatera męskiego. Historia jest więc tak chaotyczna, jak chaotyczne są emocje Natalie i to, co dzieje się w jej głowie. Stanowczo wolałabym tu narratora wszechwiedzącego. Owszem, jest napięcie, jest rodząca się więź, jest pożądanie. W zasadzie przez całą książkę napięcie rośnie i rośnie, ale mimo to długo nie umiałam wczuć się w opowieść, nie umiałam współczuć bohaterce, ani tym bardziej zachwycić się bohaterem (choć Liam ma wszelkie zadatki na to, by być kolejną książkową miłością wielu czytelniczek). Niestety wszystko było odrobinę zbyt powierzchownie przestawione. Nawet opis pracy komandosów wydawał mi się niezgłębiony wystarczająco, by oddać realizm i trud zadań, z jakimi członkowie SEAL muszą się mierzyć. I kiedy byłam już pewna, że ta historia to porażka i będę jedyną we wszechświecie osobą, której się Consolation nie spodobało, coś nagle zaskoczyło. I przykleiłam się do czytnika w zachwycie. Bo kiedy już zapomni się o kulawej narracji i da się porwać uczuciom, okazuje się, że to niezła historia. Emocjonująca. Pobudzająca zmysły. Intensywna. Romantyczna. I dramatyczna, kiedy patrzę na ten cholernie szokujący finał i zakończenie, które dosłownie wbiło nie w fotel . No tak się nie robi, Corinne!

Consolation nie jest lekturą wymagającą, ani w gruncie rzeczy oryginalną, jednak spełnia swoje zadanie wyśmienicie – wzbudza szereg najróżniejszych emocji. Autorce udało się pokazać to rodzące się nieśmiało uczucie pomiędzy dwójką doświadczonych przez życie bohaterów. Poza tym Corinne ma lekki styl i dryg do kreowania zabawnych dialogów. W swojej książce przede wszystkim skupia się na Natalii – na kreacji pogrążonej w żałobie kobiety, która musi stawić czoła trudom codzienności i odnaleźć się w życiu bez ukochanego męża. Jednocześnie stara się pokazać proces walki z żałobą, złością i rezygnacją. Pokazuje również, że nie wszystko w życiu jest takie, jakim mogło się nam wydawać. I choć nie mogę stanąć w gronie wiernych fanek autorki, nie ukrywam, że Michaels przykuła moją uwagę i sprawiła, że nie wyobrażam sobie zakończenia znajomości z Natalie i Liamem po pierwszym tomie duologii. Chcę, a wręcz muszę poznać kontynuację, która pojawi się jeszcze w tym roku! Warto więc dać szansę Consolation. Myślę, że każda czytelniczka będzie równie ciekawa ciągu dalszego, jak ja! :) 

Tytuł oryginalny: Consolation
Seria: Salvation #3 / w Polsce: Consolation Duet #1
Ilość stron: 400
Data wydania: 11.10.2017
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Wydawca: Szósty Zmysł (Papierowy Księżyc)
Opis wydawcy: KLIK

Za możliwość poznania Natalie i Liama dziękuję wydawcy:



Moja ocena:

16 września 2017

„Listy do Utraconej” Brigid Kemmerer

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


Nie będę owijała w bawełnę – uwielbiam takie książki. Historie z pozoru lekkie, a jednak posiadające w sobie niesamowite pokłady emocji. Emocji, które wręcz zwalają z nóg. Listy do Utraconej to właśnie taka pełna emocji opowieść o stracie i żałobie. O walce o normalność, o codzienność. O wzajemnym zrozumieniu i o uprzedzeniach. I wreszcie o uczuciu, które rodzi się niespodziewanie oraz o akceptacji, która zmienia tak wiele. Przyznaję, moje pierwsze spotkanie z twórczością Brigid Kemmerer okazało się bardzo udane!

Juliet straciła matkę. Matkę, która rzadko bywała w domu, gdyż pracowała jako fotoreporterka podróżująca po całym świecie. Teraz dziewczynie pogrążonej w żałobie pozostało jedynie pisanie listów, które zostawia na grobie zmarłej. Pewnego dnia jeden z jej listów trafia w ręce nastoletniego chłopaka, który wykonuje prace społeczne na cmentarzu. Młodzieniec imieniem Declan, poruszony treścią wiadomości, odpisuje na nią. To rozwściecza Juliet. Bo jak ktoś mógł być tak bezczelny i przeczytać jej prywatną korespondencję, jej osobisty list adresowany do zmarłej mamy?! Dziewczyna nie zamierza pozostawić tego bez odpowiedzi, rozpoczyna więc korespondencję z nieznajomym.

Wiedziałam, o czym będzie ta książka. Wiedziałam, że bohaterka przeżywa stratę matki i że list do zmarłej będzie początkiem znajomości z Declanem. Nie spodziewałam się jednak takiej treści, tak głębokiego spojrzenia na zachowania bohaterów i wnikliwego przedstawienia żałoby oraz wszystkich towarzyszących temu emocji. Brigid Kemmerer wykreowała postać Juliet do bólu realną, pogrążoną w smutku i żalu do świata z powodu tego, co ją spotkało. Po przeciwnej stronie zestawia młodego, zbuntowanego bohatera, który wywołuje strach nawet wśród dorosłych – Declan jest jak tykająca bomba, pełen tłumionej złości i niepewności związanej z jego przyszłością. Bohaterowie są całkowicie od siebie różni, a jednak tak dobrze ze sobą współgrają. Podobała mi się ta wisząca nad nimi tajemnica, niepewność. Nie znając tożsamości rozmówcy łatwiej jest mówić o najgłębiej skrywanych myślach. Autorce udało się wykreować bardzo realistycznie wątek rodzącego się, nieśmiałego uczucia. Jednocześnie z każdą kolejną stroną potęgowała napięcie pomiędzy bohaterami. Warto zauważyć, że narracja powieści poprowadzona jest pierwszoosobowo z dwóch punktów widzenia – historię poznajemy naprzemiennie oczami Juliet i Declana. Miałam pewne obawy w związku z narracją męską, ale autorka bez problemu poradziła sobie z tym zadaniem.

Swego czasu interesowałam się fotografią wojenną, napisałam nawet na studiach pracę na temat fotoreporterów wojennych z lat 60-tych ubiegłego wieku. Może więc dlatego Listy do Utraconej tak mi się spodobały, bowiem pomiędzy żałobą bohaterki i rodzącym się uczuciem młodych ludzi, dostałam kilka ciekawych informacji na temat współczesnej pracy fotoreporterów. Kemmerer odrobiła pracę domową i przygotowała się do tej książki, wplatając w opowieść kilka ciekawych faktów dotyczących fotografii dokumentalnej oraz wiążących się z tym zajęciem dylematów moralnych. Można powiedzieć, że Listy do Utraconej to jedna z tych lektur, która uczy. Która wzrusza. I która daje nadzieję, że nic w naszym życiu nie jest przesądzone i że jeśli sami nie chcemy sobie pomóc, nikt tego za nas nie zrobi. Bardzo mądra książka. Wzruszająca. Jedna z tych dojrzalszych, a jednak wciąż skierowana do młodego odbiorcy. Jestem nią poruszona i zachwycona. I szczerze ją Wam polecam!


Tytuł oryginalny: Letters to the Lost
Ilość stron: 400
Data wydania: 28.09.2017
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawca: YA!
Opis wydawcy: KLIK

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Bookgeek :)

Recenzja napisana dla portalu Bookgeek i dostępna na ich stronie: TUTAJ

Moja ocena:

11 września 2017

CYKL Niezrecenzowane: „Uciekająca narzeczona” Denise Hunter

Czas na kolejny, tym razem dziesiąty wpis w ramach mojego autorskiego cyklu. „Niezrecenzowane” to przemyślenia na temat książek lub filmów, których nie jestem w stanie zrecenzować w tradycyjny sposób. To luźne notki nie tylko o tych dziełach, na które szkoda strzępić języka (tudzież klawiatury), ale także o dziełach, które zrobiły na mnie tak duże wrażenie, że nie umiem napisać na ich temat sensownej, pełnej recenzji. Mam nadzieję, że taka forma dzielenia się wrażeniami z lektury lub seansu filmowego przypadnie Wam do gustu ;)

Odcinek 10
Uciekająca narzeczona
Denise Hunter

Podobno negatywne opinie czyta się najlepiej. I najlepiej je się też pisze, bo można się „wyżyć”. Nie jestem entuzjastką oceniania książek zbyt surowo. Przyznam otwarcie – nie lubię pisać negatywnych opinii i bardzo rzadko to robię. Bo każda książka ma szansę się podobać – to, co mnie nie przypadło do gustu, dla kogoś innego może być objawieniem. Dlatego też w każdej lekturze staram się odnajdywać plusy. Jakiekolwiek. I tu także je odnajduję! Bo widzicie, Uciekająca narzeczona to powieść lekka. Niewymagająca. Ma w sobie pewną dozę ciepła, przez co czyta się ją szybko. To miła historyjka. Milusia jak puchaty króliczek. I niestety równie jak ów króliczek bezmyślna. Już pomijam fakt, że bohaterowie co chwila się modlą (wszak oryginalnie książka została wydana przez zespół Literatury Chrześcijańskiej w HarperCollins). Przede wszystkim brakuje konsekwencji w kreowaniu wydarzeń. Podczas lektury wielokrotnie miałam ważenie, że autorka zapomniała, o czym pisała pięć minut wcześniej. Czasem się zastanawiałam, czy wciąż jesteśmy przy tej samej scenie! Podam Wam przykład – mamy sytuację, w której bohaterowie przebywają w domu, bohaterka szykuje kolację, on ma w planie zjeść ją u siebie, kieruje się ku schodom, rozmawiają po drodze, on się na coś zgadza, ona chce go uściskać w podzięce i nagle okazuje się, że dzieli ich bar. WTF? Inna sytuacja – jest wieczór, bohaterka przesiedziała dużo czasu w barze (główny bohater jest właścicielem przybytku), po czym po zamknięciu baru idzie... na pocztę. Czy w małych amerykańskich miasteczkach poczty otwarte są późnymi wieczorami? Bo mamy lato, a na zewnątrz się już ściemnia, więc musi być naprawdę późno, czyż nie? Mam wrażenie, że albo ja się gdzieś pogubiłam, albo autorka nie wykreowała tych momentów wystarczająco realistycznie. A może zawiodło tłumaczenie? Jedziemy dalej – kreacja bohaterów. Mogłabym się zabujać w Zacu, serio. Facet jak z bajki. A jednak nic. Zero. Czarna dziura. Bo ten koleś jest jak kłoda. Lucy w sumie też mało wyrazista. Wygląda to ciut tak, jakby autorka chciała stworzyć bohaterów idealnych do polubienia, tylko zapomniała tchnąć w nich życie. Są… bez smaku. Bez polotu. A szkoda, bo liczyłam na wielkie emocje. A czym się emocjonować, skoro czytam książkę o dwóch kłodach? No bez jaj! Ale podkreślam – to lekka lektura, niezobowiązująca, mało wymagająca, trochę naiwna, a przy tym czerpiąca ze znanych motywów z komedii romantycznych, przez co ma prawo się spodobać. Ja akurat nie jestem w gronie fanów, bo ani nie czytuję literatury chrześcijańskiej (sorry!), ani nie przepadam za dorosłymi bohaterami, dla których szczytem frywolności jest całowanie się na kanapie. Ale ciii, żadna namiętność ani pożądanie nie może się pojawić, nawet w najskrytszej myśli głównego bohatera, wszak to LITERATURA CHRZEŚCIJAŃSKA. Tak, gdyby ktoś zapomniał, mamy już XXI wiek! Dlatego mówię otwarcie – moje pierwsze spotkanie z twórczością Denise Hunter okazało się niespecjalnie udane. Powiem więcej – pierwszy raz od naprawdę dawna żałuję pieniędzy wydanych na książkę. Chyba więc inne jej dzieła sobie odpuszczę ;) A Wy – jeśli nadal chcecie zapoznać się z dziełami Denise – robicie to na własną odpowiedzialność :D

05 września 2017

„Chłopak z innej bajki” Kasie West


Kolejna książka Kasie West i kolejny zachwyt z mojej strony. Chłopak z innej bajki co prawda nie jest powieścią lepszą od wcześniej ocenianych przeze mnie dzieł West, ale czytało mi się ją wspaniale! I wciąż wracam do niej myślami, podobnie jak i do innych historii stworzonych przez autorkę. 

Caymen wraz z mamą mieszkają nad sklepem z porcelanowymi lalkami. Dziewczyna dzieli swój czas na szkołę i pracę w sklepie, a jedyną odskocznią w jej monotonnym życiu jest znajomość ze Skye, jej najlepszą przyjaciółką. Pewnego dnia coś się jednak w życiu Caymen zmienia – dziewczyna spotyka chłopaka, który pochodzi z całkowicie innej bajki – tej bajki, której jej mama bardzo nie lubi, i którą ona sama pogardza. Bo chłopak jest bogaty. Naprawdę bogaty. Czy jego sytuacja materialna przekreśla go jako człowieka? 

Kasie West umie pisać, naprawdę. Kocham jej książki. W każdej kolejnej zakochuję się od pierwszych stron. I nawet jeśli pewne wydarzenia wydają się nieprawdopodobne, a niektóre zachowania naciągane, ja wciąż kocham to, co napisała. Bo książki Kasie są niegłupie. W dobie zalewających rynek bezmyślnych czytadeł dla nastolatek, dzieła West mają podwójne dno i niosą ze sobą naukę. Tak jest i tym razem. Owszem, niektóre sytuacje w Chłopaku z innej bajki wydają mi się mało prawdopodobne, niemniej nauka płynąca z historii została zaserwowana w sposób lekki i dający do myślenia. No i bohaterowie – Caymen jest genialna! Naprawdę! Uwielbiam jej poczucie humoru, jej podejście do wielu kwestii, jej cięty język. To chyba moja ulubiona bohaterka ze wszystkich znanych mi dzieł Kasie West! No i jest jeszcze wątek romantyczny, grający oczywiście pierwsze skrzypce. Przyznam, że to chyba najbardziej namiętna opowieść z dorobku autorki. Chemię między bohaterami dosłownie czuć w powietrzu. To jeszcze bardziej napędzało mnie do połykania kolejnych stron historii, z niecierpliwością oczekując finału. Finału, który mnie zaskoczył! I zachwycił. I który sprawił, że te wszystkie lekko nierealne wątki poszły w zapomnienie. 

Gdyby ktoś mnie zapytał, którą książkę Kasie West kocham najbardziej, na pewno namyślałabym się w nieskończoność. Bo nie umiem wybrać. Wszystkie jej powieści mają w sobie to coś, za co je uwielbiam. Chłopak z innej bajki także zdobył moje serce, nawet jeśli nie stanął na piedestale. Bo to jedna z tych książek, która powoduje szybsze bicie serca i sprawia, że nawet najbardziej oklepane motywy (tutaj bogaty bohater i biedna bohaterka oraz dzielące ich różnice) nabierają nowego wyrazu dzięki świetnej kreacji postaci i lekkości pióra autorki. Powiem więcej – ja już od ponad dekady nie jestem nastolatką, a zaczytuję się w książkach West bez pamięci. To chyba powinno Was przekonać, że jej książki są naprawdę niesamowite. Mam nadzieję, że dacie im szansę. Bo warto! 

Tytuł oryginalny: The Distance Between Us
Ilość stron: 352
Data wydania: 10.05.2017
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

31 sierpnia 2017

Nowości nadchodzących tygodni, czyli na co warto zapolować :)

Czy wiecie, że dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Blogera? Z tej okazji przygotowałam coś, co chyba wszyscy książkoholicy lubią - zestawienie nachodzących i bardzo ciekawych premier. Przyznam, że wrzesień będzie obfitował w niesamowite nowości, a część z nich możecie zobaczyć poniżej. Wybrałam te, które wydały mi się najciekawsze :)

13 września 2017
Ósmy cud świata
Magdalena Witkiewicz
FILIA

Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.

Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.

Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.

Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie.

A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.

13 września 2017
Drogie życie
Meghan Quinn
FILIA

Cztery odważne dusze, które potrzebują wsparcia, stając w obliczu wielkich wyzwań. Program Drogie Życie został stworzony, aby pomóc ludziom takim jak oni wyjść ze strefy komfortu, stawić czoła największym przeszkodom, pokonać demony i... dowieść samym sobie, że są czegoś warci.

Stojąc na rozdrożu pomiędzy ciągłym pragnieniem zdobycia czegoś więcej, a całkowitym zagubieniem, zdecydowali się wziąć udział w tym projekcie. Uczestnictwo w nim zamierzają potraktować jak kolejne postanowienie noworoczne, tym większe jest ich zdziwienie, kiedy dają się porwać szalonej przygodzie, która już na zawsze zmieni ich życie.

Drogie Życie,
prosimy, bądź dla nas dobre.
Z poważaniem,
Hollyn, Jace, Daisy i Carter

13 września 2017
Cisza. Kronika życia pewnego mordercy
Thomas Raab
ALBATROS

Karl Heidemann od dziecka cierpiał na nadwrażliwość słuchową. Już w brzuchu matki czuł się przytłoczony przez kakofonię otaczających go zewsząd dźwięków. Podczas swojej pierwszej wycieczki poza mury dźwiękoszczelnej piwnicy, w której spędzał dzieciństwo, stał się naocznym świadkiem samobójstwa matki. Zamiast szoku chłopiec odczuł emanujący od śmierci spokój oraz bezwzględną, niczym niezmąconą ciszę. To wczesne odkrycie dało początek niezdrowej fascynacji śmiercią i wszystkim, co z nią związane. Swoje badania nad procesem umierania Karl rozpoczął od zabijania chorych zwierząt, by następnie poszukać materiału do badań również wśród ludzi. Jego dwie pierwsze ofiary to ludzie odpowiedzialni za śmierć jego matki.

Portret mordercy z wyboru, który pod koniec życia wreszcie odnalazł spokój w murach klasztoru, by tam czekać na śmierć.

14 września 2017
Ogień wśród nocy
Teresa Messineo
PRÓSZYŃSKI I S-KA

Epicka opowieść o wojnie, miłości i przyjaźni.

Kay i Jo różni bardzo wiele. Nieśmiała i trochę zamknięta w sobie Kay pochodzi z górniczej mieściny w górach Pensylwanii; Jo to nowojorczanka w pierwszym pokoleniu, przebojowa i rozgarnięta, z bujnym irlandzko-włoskim temperamentem. Połączy je wspólna służba w korpusie medycznym amerykańskiej armii. Rzucone przez wir wojny na dwa fronty i dwa różne krańce świata będą musiały każda na własną rękę stawić czoło wyzwaniom, jakim sprostałoby niewielu mężczyzn.

Kay wyjeżdża pierwsza – i trafia do raju. Służba na wyspach Pacyfiku przypomina wakacje: słońce, piękne otoczenie i tłumy przystojnych oficerów. Czego się nie spodziewa, to że wśród flirtów i zabaw znajdzie miłość – głęboką, namiętną i poruszającą ją do głębi.

Jo na Froncie Zachodnim ocaleje jako jedyna pielęgniarka, gdy jej szpital polowy zostanie zbombardowany przez wroga. Na wrogim terenie, gdzie w każdej chwili mogą pojawić się Niemcy, zostaje sama z sześcioma żołnierzami w ciężkim stanie. Życie pod presją częstych ostrzałów, głodu i poczucia zagrożenia przytłacza ją, lecz jeszcze trudniejsze są wspomnienia o przeszłości: jej ukochany brat Gianni zginął na okręcie wojennym, oboje rodzice zmarli po jej wyjeździe z kraju.

27 września 2017
Kosiarze
Neal Shusterman
FILIA

Staliśmy się nieśmiertelni. Czego więc powinniśmy się bać?

Będziesz zabijać.

Świat bez głodu, wojen, chorób i cierpienia. Ludzkość uporała się już z tym wszystkim. Pokonała nawet śmierć. W tej chwili żywot człowieka mogą zakończyć jedynie kosiarze – do nich należy kontrolowanie wielkości populacji.
Citra i Rowan zostają praktykantami w profesji kosiarza – choć żadne z nich nie wykazuje ku temu chęci. Nastolatkowie muszą opanować sztukę odbierania życia, wiedząc że przy tym ryzykują własnym.
Citra i Rowan zrozumieją, że za idealny świat trzeba zapłacić wysoką cenę.

Stałem się najpotworniejszym z potworów, pomyślał, gdy przyglądał się pożodze. Rzeźnikiem lwów. Mordercą orłów.

27 września 2017
Podtrzymując wszechświat
Jennifer Niven
BUKOWY LAS

Przejmująca historia o znajdowaniu osoby, która widzi cię takim, jakim jesteś naprawdę.

Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Libby, dziewczynę kiedyś zwaną „najgrubszą nastolatką w Ameryce”. Nikt jednak nie zadaje sobie trudu, żeby dojrzeć cokolwiek poza jej wagą, poznać ją tak naprawdę. Po śmierci mamy Libby zajadała się w czterech ścianach swojego domu w towarzystwie załamanego ojca i własnego smutku. Teraz dziewczyna wraca do szkoły, jest gotowa na nowych przyjaciół, miłość, na wszystko, co życie ma jej do zaoferowania.

Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Jacka. Owszem, to popularny i lubiany uczeń, ale i osoba, która nauczyła się nie rzucać w oczy. Nikt nie zna wielkiego sekretu Jacka: chłopak nie rozpoznaje twarzy, nawet rodzeni bracia wyglądają dla niego jak obcy ludzie. Jack potrafi zaprojektować i zbudować niemal wszystko, ale nie jest w stanie zrozumieć, jak działają trybiki jego własnego mózgu.

Aż w końcu Jack spotyka Libby. Połączeni okrutną licealną zabawą lądują na szkolnej terapii. Oboje są wściekli, ale wściekłość powoli przeradza się w zaskoczenie. Odkrywają, że im więcej czasu spędzają ze sobą, tym mniej samotni się czują.

27 września 2017
Szóstka
Erica Spindler
Edipresse Książki

Trwa odliczanie…

Detektywi Micki Dare i Zach Harris powracają w Szóstce, thrillerze paranormalnym, drugiej wspólnej przygodzie w ramach serii Strażnicy Światła pióra Eriki Spindler.

Minęły trzy miesiące od feralnej nocy, kiedy Micki o mało nie straciła życia. Fizycznie wróciła wprawdzie do zdrowia, ale wciąż nękają ją koszmary i Micki nie może pozbyć się wrażenia, że tamtej nocy wydarzyło się znacznie więcej, niż Zach jest skłonny przyznać. Jedyne zatem, co może Micki zrobić, to próbować żyć i pracować jak gdyby nigdy nic – oraz postarać się rozwiązać najnowszą zagadkę, do której rozwikłania przydzielono ją razem z Zachem.

Nowym Orleanem wstrząsa seria brutalnych naruszeń miru domowego. Rodzin, które padają ofiarą najść, z pozoru nic nie łączy. Dlaczego jednak napastnicy je wybrali? Im głębiej Micki i Zach wnikają w to, co się stało, tym mocniej utwierdzają się w przekonaniu, że wydarzenia mają drugie dno. Wyłania się dobrze znana postać, o której Micki starała się zapomnieć. Kiedy sprawa wchodzi z butami w jej życie, Micki musi zdecydować, czy na pewno chce poznać prawdę o tamtej nocy…

Ta niesamowita i pełna napięcia nowa powieść Eriki Spindler, mistrzyni suspensu, wciąga tak, że nie odłożysz jej, dopóki nie doczytasz do końca.

27 września 2017
Listy do utraconej
Brigid Kemmerer
YA!

Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy…

Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy“. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i przeczytał list do zmarłej przed niecałym rokiem matki, jest zdruzgotana. Matka Juliet pracowała jako fotoreporterka w różnych miejscach na świecie, dlatego często porozumiewała się z córką poprzez listy. Pokonując złość, odpisuje na wiadomość nieznajomego. Z czasem między Juliet i Declan rodzi się miedzy nimi nić porozumienia.


Wrzesień 2017
Ladies man
Katy Evans
WYD. KOBIECE

Czy zdarzyło ci się kiedyś fantazjować o kimś, kto powinien pozostać wyłącznie przyjacielem? 

Taka sytuacja spotyka Reginę, która nie może przestać myśleć o obłędnym Tahoe. To facet, który rzuca kobietę na łóżko jak zdobycz i spełnia jej pragnienia. Jednak Ginę traktuje wyłącznie jako PRZYJACIÓŁKĘ. W końcu zaczyna jej to przeszkadzać…

Wrzesień 2017
48
Andreas Gruber
PAPIEROWY KSIĘŻYC

„Jeżeli w ciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie – zginie".

Takim komunikatem rozpoczyna się perwersyjna gra seryjnego mordercy. Głodzenie, wlewanie atramentu do płuc, zamurowywanie żywcem w betonowym słupie...

Monachijska policjantka Sabine Nemez rozpaczliwie szuka motywu, wyjaśnienia. Tym bardziej, że chodzi również o życie jej matki. Dopiero gdy do śledztwa włącza się pewien Holender, schemat działania sprawcy staje się jasny.

„48” to jeden z najlepszych thrillerów, jaki ukazał się na rynku niemieckim w ostatnich latach. Przez wiele tygodni gościł na listach bestsellerów, a z Andreasa Grubera uczynił jedną z największych gwiazd niemieckiego thrillera obok Sebastiana Fitzka.

Wielowątkowa, pełna zagadek i zwrotów akcji opowieść to mistrzowski thriller psychologiczny, który fanów gatunku przyprawi o szybkie bicie serca i będzie trzymał w nieustannym napięciu aż do ostatniej strony.

Kryminalna uczta, której nie możesz przegapić!

* * *

I jak, znaleźliście coś dla siebie? Zaskoczę Was - mam w planie poznać powieść Grubera pt. 48! To będzie moje pierwsze spotkanie z taką literaturą i na pewno podzielę się z Wami wrażeniami :) Poza tym Listy do utraconej już mam na czytniku, intryguje mnie także Ladies man xD

23 sierpnia 2017

„Moja Lady Jane” Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows


Historii nie można zmienić. A jednak po takich lekturach jak Moja Lady Jane bardzo żałuję, że jest to niemożliwe. Gdybym tylko miała pod ręką zmieniacz czasu, nie zawahałabym się go użyć. Bo pokochałam Jane Grey, Edwarda Tudora i G. Pokochałam każdą z postaci, którą wykreowały narratorki tej niesamowitej książki. Moja Lady Jane to nie tylko wspaniały przykład połączenia historii z fantastyką, ale także powieść stworzona nie przez jedną, a trzy autorki – Cynthię Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows. Zazwyczaj takie wspólne pisanie wychodzi fatalnie, ale nie tym razem. Panie stanęły na wysokości zadania i wiecie co? Rozkochały mnie w swojej historii na zabój!

Anglię (albo raczej jej alternatywną wersję) trawi konflikt pomiędzy Eðianami, czyli ludźmi, którzy potrafią zmieniać się w zwierzęta, a Nieskalanymi, czyli tymi, którzy takiej mocy nie posiadają i czują się z tego powodu pełnoprawnymi obywatelami świata. Tymczasem młody król Anglii, Edward Tudor, jest umierający i musi szybko wybrać następcę tronu. Wybór pada na młodziutką kuzynkę króla, ledwie szesnastoletnią Jane Grey, która nie tylko ma objąć władzę w kraju, ale także poślubić młodszego syna lorda Dudleya, doradcy królewskiego. Jane nie zamierza jednak łatwo się poddać i odebrać sobie prawa do stanowienia o sobie samej. Nie wie jednak, że oto została wplątana w niebezpieczną intrygę, która może położyć kres nie tylko jej życiu.

Narratorki spisały się na medal. Nie tylko przeniosły znane z historii postaci na karty swojej książki, ale i wykreowały je na świetnych bohaterów, których pokochałam całym sercem już od pierwszego spotkania z nimi. Historia o Jane i jej przyjaciołach snuta jest w narracji trzecioosobowej, choć rozdziały zostały podzielone tak, by naprzemiennie przedstawiać opowieść z perspektywy Jane, Gifforda i Edwarda. Autorki w zasadzie co rusz wtrącają kilka słów od siebie, zwracając się bezpośrednio do czytelnika, jakby rozmawiały z nim przy popołudniowej herbacie. Pokochałam ten sposób opowiadania od razu, gdyż dzięki niemu czułam się bliżej bohaterów i całej tej szalonej historii. Niestety jedna rzecz mnie nie przekonała – kreacja epoki. Miałam problem z wczuciem się w klimat czasów, w których rozgrywa się akcja. Choć autorki wielokrotnie podkreślały różne fakty z historii, ja wciąż miałam wrażenie, jakby ta opowieść mogła się równie dobrze rozgrywać pod koniec XVIII lub w XIX wieku. Brakowało mi czegoś, co przeniosłoby mnie do czasów Tudorów. 

Tak naprawdę pierwsze skrzypce w tej historii odgrywa humor. Niesamowity humor. W zasadzie nie było chwili, bym nie szczerzyła się głupkowato podczas lektury, a w trakcie wielu dyskusji pomiędzy bohaterami lub wtrąceń narratorek śmiałam się w głos. Cytując Tahereh Mafi – „Tudorowie spotykają Monty Pythona”. To w zasadzie najlepiej oddaje charakter tej książki. Jest przezabawna! Inteligentna. Zakręcona. Ciepła. Przemyślana. Romantyczna. Po prostu GENIALNA. I w dodatku otrzymałam zakończenie dokładnie takie, o jakim marzyłam podczas całej lektury. Co więc mogę rzec więcej? Moja Lady Jane spełniła wszelkie pokładane w niej nadzieje i oczekiwana, ba! Było nawet lepiej, niż się spodziewałam. Hand, Ashton i Meadows udało się z ponurych kart historii stworzyć opowieść pełną życia. Wplecenie w nią elementów fantastycznych i stworzenie alternatywnych losów znanej z historii lady Jane Grey wyszło im po prostu wyśmienicie. Oby więcej takich cudownych lektur!

Tytuł oryginalny: My Lady Jane
Ilość stron: 400
Data wydania: 19.07.2017
Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Wydawca: SQN
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

18 sierpnia 2017

„P.S. I Like You” Kasie West


P.S. I Like You to już moje trzecie spotkanie z twórczością Kasie West i powiem Wam, że po raz kolejny jestem absolutnie oczarowana! Bo autorka nie tylko wykreowała wspaniałych, niejednoznacznych bohaterów, ale też oparła fabułę na motywie miłości do muzyki, a w zasadzie na tym, jak wiele muzyka znaczy w życiu człowieka. I że to właśnie muzyka nierzadko łączy ludzi. Dla mnie, fanki najróżniejszych dźwięków i osoby, która nie rozstaje się ze słuchawkami, to temat idealny.

Lily ma głowę pełną niedokończonych tekstów piosenek. Wystarczy, że o czymś usłyszy, i już w jej głowie tworzą się wersety do nowej historii. Do tego uczy się grać na gitarze i ma specyficzny gust muzyczny. Na tyle specyficzny, że niektórych jej ulubionych zespołów słucha raptem garstka ludzi. Kiedy więc pewnego dnia w trakcie wyjątkowo nudnej lekcji chemii Lily zapisuje na ławce jedno zdanie z ulubionej piosenki, nie spodziewa się, że ktoś na to odpowie. A jednak przy następnej lekcji odkrywa dopisany ciąg dalszy zwrotki. Jak to możliwe? Tak oto zaczyna się „ławkowa” znajomość z tajemniczym fanem muzyki niszowej. Z każdą kolejną wymianą liścików Lily jest coraz bardziej ciekawa tożsamości nadawcy.

Choć muzyka jest tutaj motorem napędowym wydarzeń i powodem, dla którego bohaterka rozpoczyna niezwykłą korespondencję z nieznajomym ze swojej szkoły, książka (podobnie jak i inne dzieła Kasie West) ma podwójne dno. Tym razem autorka podejmuje temat uprzedzeń i nieporozumień, które potrafią namieszać w życiu, a przy tym zmieniają postrzeganie pewnych spraw o sto osiemdziesiąt stopni. Po raz kolejny mamy do czynienia z typową dla powieści dla nastolatek narracją pierwszoosobową. Nie jestem fanką takiej narracji, gdyż odbiera ona czytelnikowi możliwość poznania myśli innych bohaterów, ale akurat w tego typu literaturze sprawdza się idealnie. Co zaś się tyczy kreacji postaci, ponownie West staje na wysokości zadania, kreując zabawnych i realistycznych bohaterów. 

Powieść Kasie West czyta się z zapartym tchem. W zasadzie P.S. I Like You przeczytałam w jeden wieczór. JEDEN WIECZÓR! Dawno mi się to nie przytrafiło. Przecież jestem już za stara na zarywanie nocek z powodu młodzieżowego czytadła. A jednak nim się obejrzałam, była 2 w nocy! Nie mogłam tak po prostu odłożyć tej książki na bok, nic nie miało znaczenia, a kartki przelatywały mi przez palce w zawrotnym tempie i nim się obejrzałam, skończyłam lekturę z wypiekami na twarzy. Zatem chyba nie muszę Wam mówić, że P.S. I Like You bardzo mi się spodobało? Tak bardzo, że chyba przeczytam tę książkę ponownie, bo mam wrażenie, że nie delektowałam się nią jak należy. Czy polecam? No raczej! xD

Tytuł oryginalny: P.S. I Like You 
Ilość stron: 372
Data wydania: 11.01.2017
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:


12 sierpnia 2017

„Apetyt na życie” Mary Simses


Ciepła historia na lato? Mam dla Was coś specjalnego – powieść Mary Simses. W dodatku jej debiut, co mnie niesamowicie zaskoczyło. Bo widzicie, Apetyt na życie to dobra książka. Nie idealna, ale ma w sobie urok i wciąga od pierwszej strony. I na dokładkę poznajemy w niej na pozór poukładaną, lecz w głębi ducha trochę szaloną bohaterkę, której perypetie potrafią nie tylko rozbawić, ale też zmusić do przemyśleń nad własnymi wyborami. Zaciekawieni? 

Babcia Ellen Branford umiera i dziewczyna pragnie spełnić jej ostatnie życzenie – dostarczyć list osobie, która niegdyś odgrywała ważną rolę w życiu zmarłej. W tym celu młoda kobieta musi pojechać do rodzinnego miasteczka babci – malutkiej mieściny, tak bardzo innej od wiecznie pędzącego Nowego Jorku, gdzie mieszka bohaterka. Czy uda jej się spełnić ostatnią prośbę ukochanej babci? Jak ta podróż wpłynie na nią samą?

Opowieść poprowadzona została w narracji pierwszoosobowej z punktu widzenia głównej bohaterki. Szczerze mówiąc nie umiem polubić tego typu narracji, pasuje mi ona jedynie do powieści młodzieżowych. W obyczajówkach natomiast cenię możliwość poznawania myśli wszystkich bohaterów dzięki narratorowi wszechwiedzącemu. Tutaj musiałam się zadowolić tym, jak Ellen patrzy na świat i jak widzi rozgrywające się wokół niej wydarzenia. Bo w zasadzie od pierwszej chwili, gdy trafia do Beacon, dzieje się bardzo dużo. Ellen jest typem poukładanej, znającej swoją wartość kobiety, która czasami (no dobra, nawet częściej niż czasami) popełnia gafy, pakując się w kłopoty. Z tymi gafami to jesteśmy do siebie nawet podobne. Narratorka nie jest pozbawiona wad, a jednak nie sposób jej nie lubić. Może dlatego, że coś się zmienia w trakcie pobytu w miasteczku rodzinnym babci – odkrywając tajemnice z przeszłości, dziewczyna odkrywa samą siebie. I to bardzo mi się podobało. Niestety wątek romantyczny mnie nie przekonał. Minusem jest tu fakt, że czytelnik nie zna myśli bohatera męskiego, więc może bazować tylko na przemyśleniach Ellen. W ogóle mam wrażenie, że o ile kreacja Ellen udała się autorce całkiem nieźle, o tyle kreacja postaci męskiej wyszła słabo. I chyba właśnie z tego powodu nie udało mi się poczuć dreszczu emocji i typowej dla tego rodzaju książek romantycznej nuty. Co nie zmienia faktu, że powieść Simses czytało mi się bardzo dobrze.

Powiem tak – lubię książki o odkrywaniu tajemnic z przeszłości, o dokonywaniu wyborów i naprawianiu błędów. Jest coś magicznego w opowieściach o rodzinnych więzach, czyż nie? Apetyt na życie ma w sobie właśnie tę magię – to ciepła, urokliwa i wciągająca historia. Może trochę zbyt przewidywalna, niemniej nadaje się idealnie na leniwy wieczór. I choć nie wszystko do mnie przemawiało, jestem zadowolona z finału powieści i rozwiązania wszystkich tajemnic. Jeśli więc w przyszłości w moje ręce trafią kolejne dzieła autorki, na pewno je przeczytam. Apetyt na życie polecam tym, którzy lubią ciepłe, lekkie, a jednocześnie bogate w życiowe mądrości historie, po których sami zadajemy sobie pytanie o nasze powołanie i nasze miejsce na świecie. Polecam – szczególnie na lato! 

Tytuł oryginalny: The Irresistible Blueberry Bakshop & Cafe
Ilość stron: 384
Data wydania: 23.06.2016
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Wydawca: Prószyński i Ska
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:


08 sierpnia 2017

Książki, które kupiłam z okazji nowo odkrytej polskiej księgarni w UK :)

Tak, znalazłam polską księgarnię w Wielkiej Brytanii. A dokładniej w Londynie. Fakt ten musiałam jakoś uczcić, więc kupiłam kilka książek. Dzisiaj przesyłka do mnie dotarła i wiecie co? Jestem zachwycona! Otwierając paczkę z nowiutkimi, pachnącymi książkami, miałam wrażenie, jakby były święta Bożego Narodzenia xD Co się znalazło na liście zakupów?


Nie ma tego złego od Kristan Higgins pokochałam całym sercem (recenzja TUTAJ), podobnie jak Małą księgarnię samotnych serc od Annie Darling (recenzja TUTAJ), zatem oba te tytuły musiałam mieć w wersji papierowej. Zdradzę Wam, że Mała księgarnia jest naprawdę pięknie wydana! Nie mogę się napatrzeć <3
Twórczość Cecelii Ahern uwielbiam, zatem zakup jej najnowszej powieści Lirogon był kwestią czasu. Do tego do paczki trafiła polecana przez wszystkich Moja Lady Jane napisana przez trzy amerykańskie autorki, z których dwie dobrze znam i lubię. No i na koniec Uciekająca narzeczona, czyli tytuł, który poleciła mi Sol z Books Hunter (w sumie dwie pierwsze książki także mi poleciła i były to strzały w dziesiątkę, o!). Mam nadzieję, że moje pierwsze spotkanie z twórczością Denise Hunter będzie udane. Na czytniku mam więcej jej powieści, więc na pewno je także przeczytam :)

Znacie którąś z zakupionych przeze mnie książek? Jeśli nie, osobiście polecam powieści od Higgins i Darling, a na temat kolejnych tytułów wypowiem się już niedługo :) Stay tuned :D

02 sierpnia 2017

„Chłopak na zastępstwo” Kasie West


Znacie to powiedzenie „Kłamstwo ma krótkie nogi”? Rodzice powtarzali mi je od dziecka. A jednak nie każdy o tym wie i nie każdy pamięta. Nastoletnia Gia, niekwestionowana ulubienica i najpopularniejsza uczennica szkoły, nie myśli o konsekwencjach małego kłamstewka, gdy postanawia oszukać przyjaciółki w imię „większego” dobra. Bo jej ukochany, wymarzony i doskonały Bradley, właśnie ją rzucił. I to na chwilę przed balem maturalnym! Dziewczyna postanawia więc przedstawić zastępczego Bradleya, by przyjaciółki w końcu uwierzyły, że Gia ma chłopaka. I nic jej nie powstrzyma przed realizacją tego planu.

Ta książka jest po prostu kapitalna! Choć bardzo spodobała mi się powieść Blisko ciebie od Kasie West, dopiero po Chłopaku na zastępstwo pokochałam jej twórczość całym sercem. Nie zdziwię się, jeśli to najlepsza powieść w dorobku autorki. Bo jest naprawdę świetna. Pełna dobrego humoru, zabawnych sytuacji i cudownych bohaterów. I choć to opowieść o nastoletniej miłości, ot zwykła młodzieżówka, osobiście uważam ją za naprawdę godną polecenia dla wszystkich, bez względu na wiek. 

Kasie przede wszystkim kreuje świetnych bohaterów. Choć są to postaci młode, popełniające nierzadko najprostsze błędy, jest w nich coś takiego, co podoba się czytelnikowi od razu. Bo jak tu nie polubić Gii, nawet gdy straszna z niej kłamczucha! Każdy z bohaterów niesie ze sobą swój własny bagaż, który odkrywamy podczas lektury i dzięki któremu łatwiej nam zrozumieć ich zachowania. W zasadzie pod płaszczykiem lekkiego czytadła dla nastolatek, autorka stara się pokazać problemy, z jakim ludzie borykają się na co dzień. Choć wydźwięk jest lekki i przyjemny, nie można nie zauważyć życiowej mądrości, jaka płynie z każdej jej powieści. A wszystko napisane jest w cudownym, niesamowicie lekkim stylu, dzięki któremu książkę czyta się w zatrważającym tempie. W Chłopaku na zastępstwo otrzymujemy także kapitalny humor i szczyptę młodzieńczego, pasjonującego romansu. Czytając powieść West aż chce się być znowu nastolatką! Zatem czy polecam? BARDZO! To w tym momencie moja ulubiona powieść spod pióra Kasie West ;) 

Tytuł oryginalny: The Fill-in Boyfriend
Ilość stron: 400
Data wydania: 6.07.2016
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena: