Menu

24 sierpnia 2011

"Mroczny płomień" Alyson Noel

"Ever Bloom walczy, by jej przyjaciółka Haven stała się nieśmiertelna. Stara się przy tym nie narazić ich obu na ogromne niebezpieczeństwo. Jednocześnie coraz bardziej zgłębia arkana czarnej magii, by uwolnić Damena spod wpływu złych mocy. Czy zdobędzie antidotum, które pozwoli jej być razem z ukochanym? Aby złamać zaklęcie, dziewczyna ryzykuje wszystkim, co kocha – nawet swoją przyszłością u boku Damena…"


Będąc młodą dziewczyną, a raczej nastolatką, trochę interesowałam się okultyzmem i szeroko pojętą magią. W sumie to nic dziwnego, kiedy się słucha tzw. „ostrej muzy” i maluje paznokcie na czarno, stroniąc od koleżanek okazujących wszem i wobec, jakie to są dorosłe i cool. Moje czasy nastoletnie dawno już przeminęły, lecz jedno z nich we mnie pozostało - pragnienie zgłębienia tajemnic, zjawisk nadnaturalnych, możliwie magicznych, nierzeczywistych, a nawet fikcyjnych. To zapewne owy głód historii, wciąż gdzieś we mnie tkwiący, podsycany wciąż na nowo podobnymi jak ta powieściami.

Ever Bloom dokonuje wyboru, który dla wielu może się wydawać infantylny - rezygnuje z własnego szczęścia, by ratować przyjaciółkę. W sumie jednak któż podjąłby inną decyzję, gdy liczą się ułamki sekund? To szlachetne i niesamowicie odważne. Ale wiąże ze sobą kolejne wydarzenia - teraz Ever musi pokazać Haven, jak wygląda jej prawdziwe życie nieśmiertelnej, aby przyjaciółka mogła się zaadoptować w nowej rzeczywistości. Jednocześnie próbuje także ją ostrzec przed niebezpiecznym Romano, który już nie raz namieszał w życiu głównej bohaterki. Ale Haven jej nie słucha...

Kolejne decyzje Ever prowadzą do komplikacji, w wyniku których dziewczyna musi walczyć nie tylko o ukochanego Damena, ale także o swoją własną tożsamość, o duszę, którą tak łatwo szasta, zagłębiając się w arkana czarnej magii. Kiedy jednak nie ma szans na samodzielne ocalenie swojej osoby, musi prosić o pomoc Jude'a. Lecz czy to wystarczy? Czy Ever da radę odwrócić klątwę, zdjąć zaklęcie z Damena i uratować się od Romano i gniewnej Haven?

Czwarty tom serii w gładki sposób kontynuuje wydarzenia z części poprzedniej, tym samym nie tracąc na dynamice fabuły. Ever znowu popełnia błędy, Damen znowu pragnie jej pomóc, a wszystko wiąże się z klątwą, którą zafundował im zły nieśmiertelny Romano. Czy jednak uda się dziewczynie ocalić swą miłość i duszę? Obawiam się, że z mojej strony zachowania Ever już aprobaty nie uświadczą. Dotychczas patrzyłam na jej wybory z lekkim przymrużeniem oka - młoda, dopiero się uczy, bycie nieśmiertelnym wymaga więc czasu i doświadczenia. Kiedy jednak wciąż i wciąż popełnia podobne błędy, odpychając od siebie faceta, który kocha ją mocniej niż ona sama siebie kiedykolwiek, trudno patrzeć na jej zachowanie z pobłażliwością. Irytowała mnie, co tu zmyślać. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy nie jest synonimem blondynki znanej z popularnych kawałów; blondynki, która zrobi wszystko dokładnie na opak. Dlatego w tym momencie moja sympatia dla jej osoby spadła naprawdę o kilka stopni w dół. Jednakże nie mogę nie zauważyć, że zakończenie dało mi nadzieję i nie skreśliłam tej postaci zupełnie.

Alyson trzyma formę, jeśli chodzi o narrację, wciąż stawiając na język w czasie teraźniejszym. Jej dzieła otrzymują podobną objętość i podobną fasadę, przez co każdy z tomów jest ze sobą silnie powiązany. Niemniej, o ile tom trzeci dotyczył istotnych wydarzeń i – zdaje się – był konieczną publikacją, o tyle Mroczny płomień mógłby zostać pominięty, albo zredukowany do minimum i połączony z poprzednim lub kolejnym tomem. Bo, choć uwielbiam przygody Ever i Damena, a każdą książkę o nich czytam ekspresowo i z zapartym tchem, tu naprawdę troszkę byłam znużona. Możliwe, że to wina zachowania głównej bohaterki, a niekoniecznie fabuły. Interpretację każdemu pozostawiam dowolną.

Aby nie przedłużać, dodam już na sam koniec, że po raz kolejny wydawnictwo nie postarało się z okładką, z jasnowłosej bohaterki robiąc szatynkę. Współczuję tym, którzy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem. Tymczasem samej książce daję ocenę 8/10. Podobnie oceniłam pierwszą część, lecz ona miała w sobie pewną magię typową dla nowości – jak sami rozumiecie, nowa historia, tajemniczy nieznajomy, morze tulipanów... Same rarytasy dla dziewczęcych wyobraźni. Tu daję taką ocenę, gdyż uznaję tom 4 za najgorszy z dotychczasowych wydanych na polskim rynku. Mam nadzieję, że kolejny będzie o wiele ciekawszy i bardziej trzymający w napięciu niż Mroczny płomień. A że cała seria liczy sobie sześć sztuk, Alyson ma jeszcze szansę mnie zaskoczyć!

Dla chętnych dodaję recenzje poprzednich części: Ever, Błękitna Godzina, W Cieniu Klątwy.

I taka luźna zapowiedź dla czwartego tomu, z trochę irytującą muzyką no i... o zgrozo Damen w ogóle wygląda jak nie Damen (ile mam powtarzać, że w tej roli widzę tylko Bena Barnesa?!), a Romano bardziej przystojny niż nasz amant numer 1, ale mimo wszystko to jedyny sensowny trailer, jaki znalazłam. Enjoy!

Original: The Dark Flame
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 10.08.2011

14 komentarzy:

  1. Ja narazie przeczytałam tylko dwa pierwsze tomy, więc mam trochę zaległości, ale może już w niedługim czasie postaram się je nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez póki co jestem po skończonym 2 tomie więc 4 kupię dopiero, jak skończę trzeci ;) Ale tak czy siak przeczytać chcę tylko, że teraz nadrabiam zaleglości w starych stosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną wciąż część trzecia, zobaczymy czy mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chwilowo utknęłam po pierwszym tomie, ale w planach mam kolejne.
    Książka nie powiem podobała mi się, ale nie zachwyciła tak bym z niecierpliwością czekała na następne części. W odpowiednim czasie jednak i z nimi się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam 3 części i powiedziałam tej serii stanowczo NIE. Więc mimo wysokiej oceny, już nie sięgnę. Nie podobała mi się 3, miałam ochotę już po kilkunastu stronach ją odłożyć. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedługo chcę zabrać się za trzecią część. Też denerwuje mnie to, że okładkowa Ever jest brunetką, kiedy tak naprawdę jest blondynką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, mnie z tej serii podobała się tylko Błękitna godzina, Ever oraz W cieniu klątwy były straszne. Dlatego mimo Twojej pozytywnej opinii, nie wiem czy sięgnąć po tę powieść. Może pożyczę od koleżanki, która uwielbia ten cykl...

    OdpowiedzUsuń
  8. To i tak wysoka ocena, biorąc pod uwagę opisane mankamenty ;) Pamiętam miażdżącą recenzję tej książki, która paradoksalnie skusiła mnie jednak do jej przeczytania (i za nic sama nie wiem do tej pory, dlaczego, ale ten stan się utrzymuje ;)) Toteż pewnie przeczytam, w końcu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Utknęłam przy 2 tomie i raczej nie będę czytać dalej. Nie wiem czemu ale seria nie przypadła mi do gustu, sama jestem zaskoczona bo prawie każdy paranormal mi sie podoba. A może poprostu trafiam na same fajne pozycje... No nic, czekam na recenzję "Dziewczyny w czerwonej pelerynie", bo film bardzo mi się podobał więc chętnie przeczytałabym też książkę ale nie chcę się rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tylko pierwszy tom, jednak nie bardzo mi się spodobał. Może czas dać drugą szansę tej serii... No nie wiem, postaram się przeczytać, jednak nadal nie jestem do końca przekonana

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś czas temu czytałam pierwszą część, kolejne dopiero przede mną, pewnie kiedyś dam im szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Utknełam po 2 tomie i nie mam zamiaru kontynuować czytania serii. Ever również mnie strasznie irytowała, choć pierwszy tom był całkiem, całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam ochoty - od dawna nie mogę zmęczyć tomu pierwszego, może końcówka mnie jakoś bardziej porwie i zachęci do sięgnięcia po dalsze tomy. Na razie się na to nie zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie do końca przepadam za tą serią. Po pierwszej części tak jakoś nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog tworzę dla Was i każdy Wasz komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że jesteście tu ze mną! :)