Menu

26 listopada 2013

TOP 10: Najlepsze książki na jesień!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu na dany tydzień. 

Za niecały miesiąc kalendarzowa zima! Cieszycie się? Ja ostatnio jakoś nie bardzo – ciągle mi zimno! Dlatego dzisiaj przygotowałam zestaw rozgrzewających lektur na jesienne (albo przedzimowe) wieczory ;)


1. Królestwo Marzeń – Judith McNaught

Rozgrzewająca, rozbudzająca wyobraźnię, po prostu cudowna! Romans historyczny w najlepszym wydaniu  –  niedowiarkom polecam moją recenzję :)

2. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding

Przyznaję się! Książki jeszcze nie przeczytałam, ale filmowe przygody Bridget znam na pamięć ;) I myślę, że przeczytanie powieści w tak chłodne wieczory może poprawić humor. Jeśli nie – zawsze pozostają filmy :P

3. Spotkajmy się w kawiarni – Jenny Colgan

Bardzo sympatyczna, nieco cukierkowa opowieść w stylu przygód Bridget Jones – moja recenzja tej książki już w następnym poście!


4. Seria Hathaway – Lisa Kleypas

Moja ulubiona seria romansów historycznych – niesamowite siostry i ich miłosne perypetie. Warto przeczytać – polecam recenzje: Wyjdź za mnie, Uwiedź mnie, Pokochaj mnie, Znajdź mnie.


5. Agnes Grey – Anne Brontë

Jedyny klasyk w tym zestawieniu, ale za to jaki! Ta opowieść potrafi rozgrzać serca i wycisnąć łezkę wzruszenia. Jestem zachwycona debiutem Anne Brontë i szczerze go Wam polecam – nie tylko na jesień! Moja recenzja tutaj.

6. Żona godna zaufania – Robert Goolrick

Niesamowita historia osadzona w zimowej scenerii, obok której naprawdę trudno przejść obojętnie. Książka nie jest łatwa, nie jest lekka, ale wrażenia po lekturze są bezcenne. Polecam także tym osobom, które wolą coś mocniejszego niż romanse i obyczajówki. Moja recenzja tutaj.


7. Baśniarz – Antonia Michaelis

Miało być miło i przyjemnie, ale nie ukrywajmy – niektórzy potrzebują czegoś „w klimacie”, a Baśniarz idealnie wpisuje się w atmosferę jesienno-zimowych wieczorów. Jest tajemnica, jest piękna opowieść, jest… a z resztą przekonajcie się sami! Moja recenzja tutaj.

8. Siedem minut po północy – Patrick Ness

A dla tych, którzy szukają wzruszeń, powieść Nessa będzie idealna. Zmusza do refleksji, zabiera w niezwykłą podróż i odzwierciedla klimat panujący obecnie za naszymi oknami. Moja recenzja tutaj.

9. Bestia – Alex Flinn

I wracamy w obszary bardziej przyjemne, czyli współczesna odsłona znanej baśni o Pięknej i Bestii. Nie ukrywam – jestem książką Alex totalnie oczarowana, choć przeczytałam ją już jakiś czas temu (tu recenzja).


10. Seria o Ani Shirley – Lucy Maud Montgomery

Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic lepszego na ponure dni, niż przygody małej Anii z Zielonego Wzgórza! Przyjemne, lekkie, poprawiające humor – idealne! Moja recenzja tomu pierwszego tutaj.

***

I tak oto maluje się moje TOP 10. Zgadzacie się z tymi wyborami? Planujecie sięgnąć po którąś z powyższych lektur? Jeśli tak, będzie mi bardzo miło i mam nadzieję, że się tym wyborem nie zawiedziecie ;)

Na koniec pragnę przypomnieć, że już w najbliższy weekend III Salon Ciekawej Książki w Łodzi. Serdecznie polecam Wam tę imprezę – mam nadzieję, że będzie nam dane się spotkać! Dla tych, którzy są chętni na spotkanie w większym gronie blogerów, proszę o kontakt mailowy – wstępnie proponuję sobotę koło południa, ale szczegóły omówimy mailowo ;)

20 komentarzy:

  1. "Królestwo Marzeń"! Tak tak tak! :D Chętnie bym sobie jeszcze raz przeczytała. :)
    A Bridget podobała mi się o wiele bardziej w filmie niż w książce. Szczerze mówiąc to opornie szło mi czytanie tego, a w drugiej części nawet nie doszłam do połowy... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też zima nie cieszy. Dlatego proponowane przez Ciebie lektury jak najbardziej polecam w mroźne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba nie muszę pisać do Ciebie emaila w sprawie targów ;).
    Jeśli chodzi o Twoje zestawienie, to Marzy (tak, przez wielkie "M") mi się przeczytanie Baśniarza *.* Jeśli chodzi o "Spotkajmy się w kawiarni" to mnie totalnie odrzuciło to stwierdzenie "nieco cukierkowa opowieść w stylu przygód Bridget Jones" - nie trawię B.J. więc sobie nawet jej lekturę odpuszczę. "Bestię" też mam w planach, a co do "Siedem minut po północy" - to w 100% się z Tobą zgadzam, podobnie seria o Ani Shirley. W nie jeden ponury wieczór i zimowy dzień rozgrzeje serce czytelnika ;).
    PS: Biorę aparat na Salon :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo, seria o Ani i romanse historyczne to rzeczywiście właściwa lektura na ponure zimowe wieczory! Jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po "Baśniarza" na pewno sięgnę w niedalekiej przyszłości, bo czeka na półce już dosyć długo ;) "Bestię" natomiast czytałam już dawno temu i również bardzo mi się podobała! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do Ani - zgadzam się w 100% :) Reszty niestety nie czytałam, ale od jakiegoś czasu chodzi za mną "Bestia"...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozycje 7.,8. i 9. od dłuższego czasu znajdują się na mojej liście do przeczytania:) Tej jesieni już na pewno nie zdążę... Ale zima pewnie będzie długa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :) Oprócz Ani nie słyszałem o żadnej z wymienionych przez ciebie książek :) "Baśniarz" jednak wygląda bardzo obiecująco ;3 Pozdrawiam, Avenix

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba powinnam nadrobić A z Zielonego Wzgórza, bo nigdy nie czytałam w całości.
    Bridget znam filmowe przygody, ale książkowych take jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z serii o Ani lubię tylko pierwszą część, "Dziennik.." wspaniale rozwesela w jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ochotę na Baśniarza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podpisuję się pod "Dziennikiem Bridget Jones", serią o Ani Shirley oraz "Agnes Grey", które przeczytałam. Zaintrygowałaś mnie kilkoma pozycjami, zwłaszcza serią autorstwa Kleypas...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedyne, co znam z tego zestawu, to książki o Ani, które przeczytałem i chyba więcej tego nie zrobię... Zamiast tego proponuję "Jeżycjadę". :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam jedynie całą serię o Ani i po prostu nie sposób nie zgodzić się z Twoją opinią! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ,,Baśniarza'' czytałam. Fantastyczna książka. Skusiłaś mnie natomiast na ,,Bestię'' i muszę koniecznie dorwać ją w swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tej dziesiątki obowiązkowo muszę sięgnąć po "Siedem minut po północy". A może po "Anię z Zielonego Wzgórza" także, tak chociaż zerknąć z ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam żadnej z tych książek - no, poza Anią oczywiście :) musiałabym sama zastanowić się nad swoimi typami, choc teraz już raczej byłyby to propozycje zimowe.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zadecydowanie wolę słoneczko itd. , a w okresie zimowym wolę jakieś wesołe lektury, może powrócę do Ani , kto wie :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog tworzę dla Was i każdy Wasz komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że jesteście tu ze mną! :)