"Zmierzch to porywająca opowieść o miłości, łącząca cechy horroru, romansu i powieści o dojrzewaniu. Jej bohaterka, siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie spotyka tajemniczego, niezwykle przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go przejrzeć. Bella usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Już niedługo może nie być odwrotu..."
Izabella Swan, nieśmiała i zagubiona dziewczyna, musi opuścić rodzinny dom w słonecznym Phoenix i przenieść się do ponurej mieścinki, w której żyje jej ojciec, komendant policji, Charlie Swan. Izabella (która woli, gdy inni zwracają się do niej Bella) nie jest zachwycona nowym miejscem, bowiem ukochała ciepło i słońce, a w Forks tego stanowczo brakuje. Boi się także nowych kolegów i koleżanek z liceum, do którego zapisał ją ojciec. Okazuje się jednak, że już pierwszego dnia nastolatka poznaje kilka osób i nawiązuje nowe znajomości, lecz wszystko to przyćmiewa obecność tajemniczego chłopaka z tej samej ławki – Edwarda. Bowiem Edward Cullen wyraźnie daje dziewczynie do zrozumienia, że coś mu się nie podoba i Bella czuje się przez to nieco skołowana. Dlaczego jeden z najprzystojniejszych chłopaków w szkole wydaje się jej nienawidzić? Dziewczyna postanawia odkryć motywy kierujące chłopakiem, ale wynik może okazać się nie tylko zaskakujący, lecz także śmiertelnie groźny…
O fabule Zmierzchu w zasadzie nie trzeba opowiadać, bowiem większość zna tę historię, jeśli nie z własnego doświadczenia popartego lekturą i obejrzanym filmem, to ze słyszenia, parodii oraz kąśliwych uwag osób trzecich. Miłość nieśmiertelnego wampira i śmiertelnej nastolatki stała się w zasadzie historią numer jeden w 2009 roku, czyli natychmiast po polskiej premierze ekranizacji. Czy zatem powieść Stephenie Meyer, otwierająca czterotomową Sagę Zmierzch, jest w ogóle godna polecenia? Cóż takiego zawiera w sobie historia o przeciętnej nastolatce i przystojnym młodzieńcze obdarzonym niezwykłą mocą?
„- Nie przejmuj się - szepnął mi do ucha - Gdybym mógł śnić, śniłbym tylko o tobie. I nie wstydziłbym się tego.”
Historia przede wszystkim została ukazana z punktu widzenia głównej bohaterki, dzięki czemu otrzymujemy nie tylko pełen obraz jej odczuć i przemyśleń, lecz także zgrabną, stylizowaną na młodzieńczy wiek analizę wydarzeń i język – prosty, lecz obrazowy, doskonale pasujący do narracji młodej, troszkę głupiutkiej dziewczyny. Akcja powieści płynie wolno, może chwilami nieco leniwie, by zaraz momentalnie przyspieszyć. Lekkość języka sprawia, że powieść czyta się niezwykle szybko, wciągając się w historię stworzoną przez panią Meyer, a wydźwięk dzieła – pełen romantyzmu i emocji – sprawia, że jest to twór doskonały przede wszystkim dla płci pięknej. Bowiem każda z nas marzy o swoim własnym księciu z bajki, czyż nie?
Kreacja bohaterów została wykonana naprawdę świetnie – nie można tego odmówić autorce. Bez problemu stworzyła postać zakompleksionej, zupełnie zwyczajnej dziewczyny, która nie wierzy w swoje możliwości i w zasadzie żyje we własnym świecie. Bella jest tak zwyczajna, jak to tylko możliwe. Natomiast Edward tak niesamowity i doskonały, że w połączeniu z bohaterką stanowią niezwykłą, bardzo kontrastową parę. Poza tą dwójką pojawia się też cała gama bohaterów drugoplanowych, m.in. rodzina chłopaka, której członkowie wyjątkowo się między sobą różnią, oraz koledzy ze szkoły, ojciec Belli i czarne charaktery, których oczywiście nie mogło zabraknąć. Od razu widać, iż każdy bohater został ubrany w swoje własne, indywidualne cechy charakteru, dzięki czemu staje się realistyczny, a czytelnik może „wybrać” sobie ulubioną postać.
„Prawda jest taka, że ludzie mają pewną wspaniałą cechę. Zmieniają się.”
Ze Zmierzchem to obecnie jest tak – publiczność dzieli się na fanów serii, przeciwników serii i osoby, które uwielbiały powieść, ale poznanie kolejnych dzieł z gatunku paranormal lub negatywne opinie innych wywarły na nich taki wpływ, że zmienili zdanie. Niemniej początkowo był to wielki hit i nie można nie zgodzić się z faktem, iż otworzył na rynku wydawniczym drzwi przed kolejnymi powieściami tego rodzaju. Dzieło Meyer to bowiem stuprocentowy romans paranormalny, ze wszystkimi jego niedociągnięciami, mankamentami i – jak na jego czasy – oryginalnością. Przyznaję, że moja przygoda zaczęła się dopiero po obejrzeniu ekranizacji pierwszego tomu, a zarówno film, jak i książka wywołały we mnie równie silne emocje, rozbudziły wyobraźnię i rozkochały w głównym bohaterze. I z zasady odcinam się od negatywnych opinii i naśmiewania się z autorki, gdyż nie mogę zaprzeczyć – powieść pokochałam z całego serca (choć podkreślam, iż warto jest oddzielić twór literacki od filmowego, gdyż nigdy ekranizacja nie odda w pełni idei dzieła, jakiekolwiek by ono nie było)… Dlatego otwarcie się przyznaję – jestem fanką Zmierzchu, o!
Reasumując moje przemyślenia – powieść Meyer to dzieło ponadczasowe, prekursorskie i w pewien sposób oryginalne, na którym później wzorowało się wiele pisarek współczesnej literatury paranormalnej. Bella i Edward na stałe trafili do grupy bohaterów, których przygody potrafią trzymać w napięciu, a historia wzbudzić emocje w czytelniczkach i (na długo po lekturze) powracać we wspomnieniach. Pierwsza cześć sagi otworzyła nam drogę do pasjonującej serii, którą pokochały miliony kobiet, nie tylko w wieku nastoletnim (ja do nastolatek już na pewno się nie zaliczam)! Dlatego, jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Stephenie, gorąco polecam jej dzieło. Warto jednak odciąć się od ”hejterskich” komentarzy, gdyż literaturę ocenia się po czymś więcej, niż tylko złośliwościach wynikających z odmiennych gustów. A ponieważ o gustach się nie dyskutuje… daję 6/6!
Original: Twilight
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 7.03.2007
(wszystkie cytaty pochodzą ze Zmierzchu)
Saga Zmierzch dzieli się na 4 części:
Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie i Przed świtem.
Oraz warto wspomnieć, że istnieje też niedokończona na razie, osobna część opowiadana z punktu widzenia Edwarda - Midnight Sun.
Oraz warto wspomnieć, że istnieje też niedokończona na razie, osobna część opowiadana z punktu widzenia Edwarda - Midnight Sun.
A na koniec trailer do filmu - jeśli ktoś jeszcze nie oglądał ;)




