Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MG. Pokaż wszystkie posty

02 grudnia 2012

"Profesor" Charlotte Brontë

"Pierwsza powieść Charlotte Brontë, wydana w Anglii dopiero po śmierci autorki.

Głównym bohaterem i narratorem jest ambitny młody mężczyzna, który wszystko, do czego doszedł, zawdzięcza jedynie własnej pracy.
William Crimsworth odrzuca swe arystokratyczne dziedzictwo i wyrusza do Brukseli, by tam znaleźć szczęście. Zostaje nauczycielem języka angielskiego w szkole z internatem dla młodych panien. W książce tej znajdziemy wątki autobiograficzne. Charlotte Brontë, podobnie jak jej bohater William, uczyła angielskiego w szkole w Brukseli. I podobnie jak on doświadczała miłości. Jednak jej obiektem był żonaty właściciel szkoły, co nie mogło zakończyć się happy endem.

Niezwykła opowieść o miłości a zarazem krytyka relacji damsko-męskich, które w epoce wiktoriańskiej niejednokrotnie sprowadzały się do walki o dominację. Pytanie tylko, czy tak wiele do dziś się zmieniło?"


Z klasyką literatury angielskiej w zasadzie bywa tak, że albo się ją uwielbia albo nie. Niemniej myślę, że w przypadku nazwiska Brontë spotkamy więcej entuzjastów niż przeciwników. I szalenie mnie to cieszy, bo sama należę do grupy osób, które kochają literaturę XIX wieku. Muszę jednak podkreślić, że miłość potrafi być ślepa i czasem z trudem przychodzi nam obiektywne ocenianie danej lektury, ba! uważa się nawet, że nie wypada powiedzieć złego słowa o "klasyku"! Takie oraz inne przemyślenia nasunęły mi się po lekturze Profesora, debiutanckiej powieści Charlotte Brontë, najstarszej z sióstr-pisarek.

Profesor to opowieść o młodym, ambitnym mężczyźnie, który pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie. William Crimsworth, główny bohater i narrator, postanawia zerwać kontakty z arystokratycznymi korzeniami i wyrusza w podróż do brata, który może mu pomóc znaleźć dobrą pracę i jednocześnie przyjąć go do rodziny, z którą William nie miał do tej pory styczności. Ale okazuje się, że jego nadzieje były płonne – brat wcale nie zamierza przyjmować ubogiego krewnego pod swój dach, co więcej – okazuje się być człowiekiem okrutnym i niesprawiedliwie osądzającym naszego bohatera. Kiedy więc Williamowi udaje się (nie bez pomocy pewnego przyjaciela) wyrwać spod jarzma krewnego, pozostaje mu jedno wyjście – wyjazd. Miejscem, do którego się skieruje, będzie Bruksela. To tam młody mężczyzna rozpocznie nowe życie. To tam odnajdzie swoje miejsce, a może nawet miłość...

Profesor – według biografii Charlotte – opiera się w pewnym stopniu na przeżyciach samej autorki, bowiem młoda Charlotte niegdyś zakochała się we własnym nauczycielu i jednocześnie dyrektorze szkoły z internatem, w której uczyła się i pracowała. Ponadto możemy w jej historii odnaleźć podobieństwa do historii jej młodszej siostry Anne, która w powieści Agnes Grey podjęła podobny temat, z tą różnicą, że przedstawiony oczami kobiety. I właśnie to narrator będzie główną cechą odróżniająca obie te powieści. Charlotte podjęła się niełatwego zadania „wejścia” w umysł mężczyzny i przedstawienia wydarzeń jego oczami. Zważywszy na pozycję społeczną kobiety tamtych czasów, a w tym różnice światopoglądowe i walkę płci, jest to dosyć niespotykane i bardzo oryginalne. I choć doceniam ten zamysł i wykonanie, to jednak przyznaję z ręką na sercu, że momentami narracja Williama mnie nużyła, a w dodatku zupełnie do mnie nie przemawiała, podobnie jak i jego osobowość – nierzadko bowiem miałam wrażenie, jakoby William czuł się lepszym od innych. Poza tym na tyle, na ile mogę to ocenić kobiecym okiem, bywały chwile, kiedy jego sposób opowiadania wydawał mi się mało męski. Lecz tak naprawdę cóż mogę wiedzieć o angielskich gentlemanach?

Natomiast język powieści to całkowite mistrzostwo i jednocześnie element, który w moich oczach ratuje historię. Charlotte jest mistrzynią w tworzeniu pięknych opisów, barwnych dialogów oraz klimatu typowego dla czasów, w których żyła. Dlatego pomimo faktu, iż narrator nie okazał się dla mnie bohaterem nadzwyczaj interesującym, to i tak książkę przeczytałam z przyjemnością – przede wszystkim dla owego języka. Drugim interesującym elementem jest mnogość francuskich zwrotów, które poznajemy zwłaszcza w drugiej połowie powieści – początkowo troszkę mnie to irytowało, a później z ciekawości zaczęłam się zastanawiać, jak wymawiać poszczególne słowa (nie znam francuskiego, pardon) – narodziła się we mnie nadzieja, że może nawet się czegoś nauczę!



- Skoro jednak nie ucieka pan przed policją, przed kimże innym pan ucieka? Przed diabłem?
- Przeciwnie, wyszedłem mu na spotkanie.”*

Profesor to powieść oryginalna i na pewno warta poznania, choć niepozbawiona wad. Fabuła nie jest szalenie dynamiczna, ale to nie zmienia faktu, że dzięki pięknemu językowi i doskonałemu przedstawieniu realiów życia w XIX wieku, przez Profesora się po prostu płynie – lekko i w miarę przyjemnie. Myślę więc, że jest to powieść idealna dla fanów twórczości Charlotte Brontë jak i wszystkich tych osób, które po prostu uwielbiają klimat XIX wieku, nie tylko w Anglii. Niespotykane miejsce, sztywne konwenanse, bohater o arystokratycznych korzeniach i intrygujące, nieco nieśmiałe oblicze miłości – to elementy, które mogą zaintrygować niejedną osobę. Myślę także, że piękne wydanie książki jeszcze bardziej podnosi wartość debiutanckiego dzieła najstarszej siostry Brontë. Dla mnie to była ciekawa przygoda, choć niestety nie do końca porywająca, spodziewałam się bowiem wielkich uniesień i bohatera, którego mogłabym w skrytości serca pokochać. Mimo to jednak daję ocenę 4/6 i pragnę podkreślić, że z przyjemnością sięgnę po inne powieści Charlotte!

Original: The Professor
Wydawca: Wydawnictwo MG
Data wydania: 3.10.2012
* cytat str. 35

Za powieść serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG! :)

11 listopada 2012

"Agnes Grey" Anne Brontë

Zmartwiona sytuacją finansową rodziny, a jednocześnie motywowana pragnieniem poszerzenia własnych horyzontów, młodziutka Agnes Grey postanawia zostać guwernantką. Przepełnia ją nadzieja i przekonanie, że wystarczy jej pamiętać siebie taką, jaką była w wieku swoich podopiecznych, by zdobyć ich zaufanie i przyjaźń. Jednak dzieci, którymi przyjdzie jej się zajmować okażą się niezwykle rozpieszczone i niesforne, a pracodawcy wymagający, wyniośli i nieprzyjemni. Czy objęcie posady u innej rodziny przyniesie tytułowej bohaterce choć odrobinę szczęścia? A może nawet spotka miłość życia?

Agnes Grey to powieść inspirowana prawdziwymi przeżyciami Anne Brontё, pokazująca determinację kobiety, by zdobyć wykształcenie i pracę oraz by uzyskać niezależność, a jednocześnie demaskująca prawdę o trudach, samotności i upokorzeniach doświadczanych przez guwernantki – przedstawicielki jedynej profesji, której podjąć się mogła szanowana niezamężna kobieta w dziewiętnastowiecznej Anglii.”


Agnes, najmłodsza córka pastora, widząc pogarszającą się sytuację finansową rodziny, postanawia podjąć pracę zarobkową, wybierając posadę guwernantki. Przekonana o tym, że swoją wiedzą i dobrocią zjedna sobie małych uczniów oraz ich rodziny, wyrusza pełna nadziei w podróż w poszukiwaniu samodzielności i swojego miejsca na świecie. Kiedy jednak okazuje się, że jej wyobrażenia były na wyrost, a codzienność coraz bardziej odziera dziewczynę ze złudzeń, Agnes postanawia udowodnić sobie i innym, że nie podda się łatwo. Co jednak czeka kobietę w miejscach, gdzie jej prawa nie są respektowane, a podopieczni zrobią wszystko, by uprzykrzyć życie młodej guwernantki?

Agnes Grey, napisana w 1847 roku debiutancka powieść Anne Brontë, najmłodszej z trzech sióstr – pisarek, nareszcie doczekała się polskiego wydania i to nie byle jakiego – enigmatyczna, lecz niepozbawiona uroku okładka, twarda oprawa i przejrzysty tekst to z pewnością te cechy, które zadowolą nawet najbardziej wybrednego mola książkowego. A kiedy jeszcze dodamy do tego zawartość – oszałamiającą, na wskroś ujmującą opowieść młodej kobiety dążącej do samodzielności, trudno tak naprawdę przejść obok Agnes Grey obojętnie. Kiedy więc lektura trafiła w moje ręce, nie wahałam się wyruszyć w podróż do XIX-wiecznej Anglii, czasu i miejsca tak przeze mnie ukochanego.

Narratorką powieści jest główna bohaterka – tytułowa Agnes, której wnikliwa obserwacja, poetycki i lekki język, wrodzona dobroć oraz głęboko zakorzeniona moralność czynią z historii opowieść wciągającą, nierzadko wzruszającą, a przede wszystkim przybliżającą realia życia w XIX wieku. Jej sposób wypowiedzi – częste zwracanie się do czytelnika, a w tym także dosyć swobodne snucie opowieści sprawiają, że Agnes staje się nam bliższa, a jej historia – bardziej intymna. Napotkane przez bohaterkę osoby, z którymi przyszło jej pracować i których obecność stała się jej codziennością, często wywołują w odbiorcy skrajnie różne emocje – od litości po złość, od zachwytu po obrzydzenie, a wszystko dzięki temu, że narracja Agnes jest wyjątkowo sugestywna i bardzo skrupulatna. To dzięki niej otrzymujemy doskonałe, dokumentne studium ludzkich charakterów i możemy jeszcze lepiej poznać życie młodej, ledwie dwudziestoparoletniej dziewczyny.

Przy analizie powieści Anne Brontë zazwyczaj pojawia się informacja, że jest to książka oparta na osobistych doświadczeniach autorki (co bardzo wyraźnie podkreślała jej siostra Charlotte). Anne pokazuje w bardzo obrazowy sposób trudy życia młodej, niezamężnej kobiety, która pragnie się usamodzielnić i zdobyć wiedzę. Jednocześnie tworzy sylwetkę kobiety dobrej, bogobojnej i inteligentnej, której historia potrafi wywołać w odbiorcy najróżniejsze odczucia. Daje nam także do zrozumienia, że dla kobiet takich, jak Agnes, jedyną możliwością, by osiągnąć samodzielność i zarobić uczciwie pieniądze, było podjęcie pracy guwernantki, czyli osobistej nauczycielki dzieci w domu bogatych obywateli.

Opowieści o guwernantkach w zasadzie nie brakuje – nawet w obecnie dosyć popularnych romansach historycznych, gdzie współcześnie żyjące pisarki starają się (nierzadko bez powodzenia) oddać realia życia młodych kobiet żyjących w XIX wieku, a jednocześnie wpleść w ich historię oszałamiający romans. Często jednak są to opowieści wyssane z palca, a przez to całkowicie pozbawione realizmu. Agnes Grey jest nie tylko powieścią napisaną przez kobietę żyjącą w tamtych czasach, ale także powieścią na wskroś realistyczną, pokazującą prawdziwe życie panien, które nie mogły poszczycić się wysokim statusem społecznym bądź bogactwem. I właśnie dlatego historia Agnes jest tym bardziej przejmująca i wzruszająca – możemy dzięki niej zakosztować trudów codzienności, poniżenia niezamężnej, młodej kobiety i jednocześnie przyjrzeć się dobrze urodzonym damom i gentlemanom, którzy nierzadko całkowicie na owe miano nie zasługiwali. 

Agnes Grey to powieść niezwykła, bowiem potrafi wywołać w odbiorcy ogromne emocje i jednocześnie pokazać świat, którego nie będzie dane nam zakosztować, nad czym szczerze ubolewam. Autorka w mistrzowski sposób nakreśliła sylwetki wielu interesujących postaci, zaś historia, na pierwszy rzut oka nieco spokojna i wyważona, w rzeczywistości do samego końca trzyma w napięciu. Osobiście ciągle zadawałam sobie pytanie „jak to się skończy?”, niecierpliwie wyczekując na finał. Agnes w swojej narracji nierzadko zwodzi odbiorcę, nie chcąc przedwcześnie uprzedzać faktów, co dodatkowo wzmagało moją ciekawość i potęgowało głód historii. A ów finał okazał się niezwykle emocjonujący. Dlatego też tę historię chciałabym polecić każdemu, dosłownie każdemu. Historia młodej kobiety o niezwykłym charakterze, sile ducha i niezachwianych zasadach z pewnością zachwyci niejednego czytelnika, o czym w głębi serca jestem całkowicie przekonana. 

Debiut Anne otrzymuje ode mnie ocenę 6/6!

Original: Agnes Grey
Wydawca:
Wydawnictwo MG

Data wydania: 27.06.2012

Za możliwość zaprzyjaźnienia się z Agnes dziękuję Wydawnictwu MG!