Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Becca Fitzpatrick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Becca Fitzpatrick. Pokaż wszystkie posty

09 maja 2011

"Crescendo" Becca Fitzpatrick

"Crescendo to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick Szeptem.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…
Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach."


Od wieków ludzie wierzą w anioły, które rzekomo mają chronić śmiertelne istoty przed niebezpieczeństwem, pomagać w dążeniach i działać na korzyść swojego podopiecznego. Ale czy to w ogóle możliwe? Czy warto uwierzyć, że przydzielono każdemu z nas Anioła Stróża?

Nora Grey spędza dużo czasu wraz ze swoim chłopakiem Patch’em (pełniącym też funkcję jej opiekuńczego anioła) i najwyraźniej jest z nim szczęśliwa, przynajmniej dopóki nie mówi mu o swoich prawdziwych uczuciach, a ten nagle zaczyna się dziwnie zachowywać. I tak też  bardzo szybko nastają między nimi momenty pełne niepewności, zabarwione brakiem zaufania, aż w końcu Nora, w zasadzie pod wpływem emocji, dokonuje dramatycznego wyboru, bo przeczuwa, że ukochany ukrywa przed nią ważne informacje. Chłopak jednak nadal chce chronić dziewczynę, gdyż takie jest jego zadanie, ale Nora nie życzy sobie jego pomocy i odmawia. Mało tego, w mieście pojawia się dawny znajomy Nory z lat młodości i bohaterka podświadomie stara się zapomnieć o niepowodzeniu i ściągnąć na siebie uwagę, spotykając się ze Scottem. Ale czarę goryczy przelewa wiadomość, jakoby Patch spotykał się z jej największym wrogiem – Marcie Millar. Nora dostaje więc szału i postanawia się zemścić.

Cała recenzja na:


Ocena 10/10.

10 marca 2011

"Szeptem" Becca Fitzpatrick

"Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata… 
Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że… 
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie. Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem."

Szeptem to debiutancka powieść amerykańskiej, młodej pisarki. Opowieść, no niestety muszę przyznać, stworzona na fali zainteresowania Sagą Zmierzch. Da się to odczuć już od pierwszego rozdziału. Trochę to smutne, bo już na wstępie czytelnika odrzuca, kiedy otrzymuje tak oczywistą kalkę z dzieł Meyer - lekcja biologii, zabójczo przystojny chłopak, dziewczyna-niezdara... 

Nora jest zwykłą dziewczyną, jak każda nastolatka. A Patch... oj tak, to  połączenie księcia z bajki i najgorszego zbrodniarza. Trochę jak Edward, tyle, że Edward Cullen ze Zmierzchu był ... wampirem. Patch zaś jest upadłym aniołem! Kiedy próbuję go sobie wyobrazić, to trochę odpowiada moim wyobrażeniom o Marco z Sagi o Ludziach Lodu. Trafne porównanie?

Nora go nie lubi i szczerze jej się nie dziwię. Koleś jest straszny. Ale takie zachowanie prędzej czy później przyciąga uwagę dziewczyny. Poza tym chłopak jest niczego sobie - no wiecie, z serii tych nie pakerów, ale przystojniaków w sam raz. Niejedna dziewczyna by takiego chciała... Potrafi przyprawić dziewczynę o rumieniec, a najbardziej sugestywne są te jego teksty o wydźwięku czysto erotycznym, choć nie wulgarnym. Co za intrygujący facet!

Akcja książki rozwija się dosyć szybko i stanowczo za mało jest tej chemii, na którą czytelnik tak strasznie czeka (poza sceną w motelu, aż miałam ciarki!). Ale intryga uknuta została całkiem dobrze, nie zorientowałam się, kto jest ten "zły", a kto "dobry". Poza tym książkę czyta się niezwykle lekko. Wczoraj ją kupiłam, a już dzisiaj żałuję, że nie ma kolejnej części. Byłabym gotowa wydać ostatnie pieniądze na nową powieść o losach tych bohaterów!

Ogólnie polecam te powieść tym paniom, którym nigdy za wiele miłości nie z tego świata i które lubią czasem "odpłynąć", marząc o swoim superbohaterze, bez względu, czy ma wydłużone trójki, czy anielskie skrzydła :)