Sympatyczna bohaterka "Dziennika Bridget Jones" – w komiczny sposób – wciąż przeżywa wzloty i upadki. Nadal walczy z nałogami, czyta poradniki, przeciwstawia się matce, ale w tej części odkrywa też uroki wspólnego życia z mężczyzną swych marzeń, a nawet trafia do więzienia w Tajlandii, niesłusznie posądzona o przemyt narkotyków...
Uwielbiam filmy o Bridget Jones, przeczytanie więc książek, od których wszystko się zaczęło, było tylko kwestią czasu. Niestety Dziennik Bridget Jones nie do końca spełnił moje oczekiwania, więc po W pogoni za rozumem sięgnęłam z uzasadnioną obawą. Okazało się jednak, że druga część przygód panny Jones jest lepsza od poprzedniczki. Książka totalnie mnie wciągnęła!
![]() |
| źródło |
Bridget nareszcie jest w poważnym związku i wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku (no może poza zjedzonymi kaloriami i wypalonymi fajkami, które nie dają bohaterce spokoju). Niestety nic nie trwa wiecznie – wkrótce pomiędzy nią a Markiem dzieją się dziwne rzeczy. A to dopiero początek kolejnej fali problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć szalonej i trochę nierozważnej Angielce.
Chyba potrzebowałam odrobiny przerwy między lekturą pierwszej i drugiej części serii, bowiem zupełnie inaczej podeszłam do W pogoni za rozumem. Nagle humor tej historii zaczął mnie bawić, a perypetie bohaterki – momentami odrobinę absurdalne, zupełnie jak jej zachowanie – naprawdę mnie wciągnęły. Książka, podobnie jak pierwsza część, utrzymana jest w konwencji dziennika, zatem nietrudno zżyć się z narratorką historii. Zawiodłam się jednak na Marku, którego podejmowane decyzje i zachowanie nie pasowało do postaci wykreowanej w pierwszej części serii. Słowem – zrobiła się z niego ciepła klucha. Dlatego stanowczo wolę tego bohatera w wersji filmowej.
W pogoni za rozumem to świetna obyczajówka, idealny przykład tzw. literatury chick-lit, czyli kobiecych powieści pisanych przez kobiety. To bardzo lekka i przyjemna lektura, doskonała do przeczytania w chwili, gdy mamy chandrę lub po prostu potrzebujemy czegoś pozytywnego, miłego i odrobinę odmóżdżającego. Ja bawiłam się z Bridget wyśmienicie i na pewno jeszcze nie raz spotkam się z bohaterami tej książki. Pomimo drobnych mankamentów, nie mogę odmówić Helen Fielding jednego – stworzyła kultową postać, z którą dziś utożsamia się wiele kobiet na całym świecie. I ja jestem jedną z nich. Polecam! :)
Original: Bridget Jones Diary #2: The Edge of Reason
Wydawca: Świat Książki
Data wydania: 2000
Ilość stron: około 300
Przeł. Aldona Możdżyńska
Moja ocena: 5+/6



