RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
„Jedna kobieta. Dwa światy. Dwie historie
Jest rok 2015, a Patricia Cowan dożyła sędziwego wieku. "Dziś zdezorientowana" - głosi napis na karcie pacjenta na jej łóżku. Patricia nie wie, który jest rok, nie pamięta o ważnych wydarzeniach z życia swoich dzieci. Za to pamięta o tym, co wydaje się niemożliwe. Pamięta, że wyszła za Marka i miała czworo dzieci - ale pamięta też, że nie wyszła za Marka i wychowała troje dzieci z Bee.
Była gospodynią domową, która wyzwoliła się z okropnego małżeństwa, czy odnoszącą sukcesy autorką przewodników, mieszkającą w Wielkiej Brytanii i Włoszech? A księżyc, który widzi przez okno: czy znajduje się na nim poczciwa stacja badawcza, czy też posterunek wojskowy najeżony pociskami atomowymi?”
Mam problem z ubraniem w słowa tego, co czuję po skończonej lekturze Podwójnego życia Pat. Sięgając po tę powieść nie wiedziałam, czego się spodziewać – nie przeczytałam żadnej opinii o tym tytule, a opis wydawcy jest dosyć enigmatyczny. Bogu dzięki! Magia tej książki polega bowiem na tym, by rozpocząć lekturę „w ciemno”. Tylko w ten sposób każdy kolejny rozdział będzie odkrywaniem niesamowitej historii tytułowej bohaterki, Patricii.
Dlatego ja w niniejszym tekście nie zdradzę Wam, o czym jest ta historia, mogę natomiast z całą mocą podkreślić, że jest niezwykła – wymaga skupienia, zmusza do refleksji, pozwala poznać bohaterów z różnych stron, niekiedy szokuje, momentami wzrusza, a w ostateczności pozostawia czytelnika w totalnym osłupieniu. I co najważniejsze – jest oryginalna.
Historia została przedstawiona przez narratora wszechwiedzącego. Prosty język i chronologia (w postaci podziału rozdziałów na kolejne lata życia bohaterki) ułatwiają odbiory odnalezienie się w tej nieco zawiłej historii. Na początku lektura była dla mnie zaskoczeniem – nie do końca wiedziałam, co się dzieje, bywały momenty, że podczas czytania musiałam cofnąć się kilka stron wcześniej, by zrozumieć poruszany wątek. Z czasem historia staje się klarowna, a czytelnik zaczyna rozumieć zamysł autorki. W sumie nawet nie wiem, w którym momencie pokochałam bohaterów tej opowieści – śledziłam ich losy z zapartym tchem!
Oryginalny tytuł książki brzmi My Real Children. Uważam, że jest dużo lepszy od naszej polskiej wersji, która tak naprawdę zbyt wiele zdradza. Ale i tak powieść Jo Walton była dla mnie ogromną niespodzianką – bardzo pozytywną i pouczającą. Ponadto zakończenie wbiło mnie w fotel i wciąż o nim myślę. Jest dokładnie takie, jakie powinno być – pozwala odbiorcy samemu zadecydować o tym, w co wierzy i jak chce zinterpretować opowieść Patricii. Powiem tak – jestem ZACHWYCONA! Polecenie Wam tej lektury wydaje się więc formalnością – warto, naprawdę warto rzucić okiem na Podwójne życie Pat i pozwolić sobie na chwilę refleksji nad własnym życiem. Polecam!
Premiera: 23 września 2015!
Original: My Real Children
Wydawca: Świat Książki
Data wydania: 23.09.2015
Ilość stron: 376
Przeł. Maciejka Mazan
Ocena: 5+/6
Za lekturę dziękuję wydawnictwu Świat Książki :)


