Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shirlee Busbee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shirlee Busbee. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2013

"Waleczna i krucha" Shirlee Busbee

"Waleczna i krucha" to bardzo zręcznie napisana powieść obyczajowa, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i śmiałych scen erotycznych.

Shirlee Busbee przenosi nas w romantyczne klimaty dawnej Anglii. Miłość, namiętność i zdrada, a także intrygi i oszustwa sprawiają, że książkę tę czyta się z zapartym tchem aż do ostatniej strony. Całość dopełniają dowcipne dialogi oraz zabawne opisy bohaterów i zdarzeń, które świadczą o niecodziennym poczuciu humoru autorki.

SHIRLEE BUSBEE – amerykańska autorka bestsellerowych romansów historycznych oraz współczesnych powieści obyczajowych. Jej utwory wydano dotychczas w nakładzie ponad 9 milionów egzemplarzy. Jest laureatką licznych nagród literackich, m.in. The Romantic Times Reviewers’ Choice Award oraz Affaire de Coeur’s Silver and Bronze Pen Award.
 

Emily Townsend, piękna panna z domu średnio zamożnego sędziego, zmuszona sytuacją finansową rodziny (za którą obwiniać mogła jedynie swego rozrzutnego kuzyna), postanowiła zająć się szmuglerstwem. Dochód z tego procederu miał pozwolić dziewczynie oraz jej stryjecznej babce i macosze uniezależnić się od ich finansowego opiekuna. Pewnej nocy, gdy szajka przemytników miała zadanie do wykonania na wodach kanału La Manche, jeden z rybaków wyłowił z wody półżywego mężczyznę. Jego cudzoziemskie rysy oraz ubiór wskazywały, że może to być ktoś ważny. Wkrótce okazuje się, że w istocie znalezionym człowiekiem jest spadkobierca tytułu wicehrabiego Joslyn. Pytanie tylko, jak ów mężczyzna znalazł się na rozszalałych wodach kanału, nocą i w czasie burzy? Czy ktoś życzył mu śmierci? Barnaby Joslyn niewiele pamięta z wydarzeń poprzedzających wypadek. Nie spodziewa się natomiast, że w gospodzie, gdzie zostanie opatrzony i przywrócony do życia, spotka piękną kobietę, która odmieni jego życie...

Waleczna i krucha to trzecia książka Shirlee Busbee wydana nakładem Bellony, choć w kolejności stanowi piątą część serii Becomes Her. Przyznam, że z niecierpliwością oczekiwałam na ten tytuł. Spodziewałam się – jak w przypadku Uległej i posłusznej oraz Przebiegłej i niewinnej – że lektura książki będzie niezapomnianą przygodą i wzbudzi wiele emocji. Czy tak się stało?

Główną bohaterką jest Emily, krnąbrna panna, nazywana przez wielu Amazonką, która podjęła się niezwykle niebezpiecznego zadania – współpracowała z szajką przemytników, by móc zarobione pieniądze odkładać dla swoich najbliższych. To odważna i silna dziewczyna, choć gdy dochodzi do jej spotkania z Barnaby'm (nieznajomym Amerykaninem), tylko przez chwilę da się wyczuć w niej upór i pewność siebie. Później nagle Emily zaczyna mięknąć – nie wiadomo w sumie, dlaczego. Amerykanin to typ faceta, którego nic nie ruszy – nie dość, że jest szalenie przystojny i elegancki, to jeszcze wyróżnia go inteligencja, spryt oraz pokaźna sumka na koncie. Słowem – ideał.

Niemniej tym, czego mi brakowało w kreacji bohaterów, jest pasja. Zarówno Emily jak i Barnaby byli odrobinę... nudni – kiedy ich drogi miały się przeciąć, liczyłam na wielki wybuch, walkę płci, cokolwiek, co nadałoby tej historii kolorów i sprawiło, że krew w żyłach popłynęłaby szybciej. W pierwszej połowie książki owszem – można gdzieniegdzie doszukać się takich emocji i wciągnąć się w fabułę. Mniej więcej w połowie historii dochodzi do istotnych wydarzeń, które zapierają dech – przyznaję, te fragmenty czytałam z prawdziwym zainteresowaniem. Później jednak, gdy sprawa się wyjaśnia, z fabułą zaczyna się dziać coś niedobrego – akcja się wlecze, poczynania bohaterów można łatwo przewidzieć, więc nie ma tej niewiadomej, na którą liczą czytelnicy. No i gorących scen – czyli charakterystycznego elementu tego rodzaju literatury – mamy tu jak na lekarstwo. A szkoda, bo potencjał w głównych bohaterach był i gdyby ich odpowiednio dopracować, ich pożycie mogłoby być co najmniej inspirujące.

Inny element, który mnie irytował, to język. W porównaniu z poprzednimi częściami, tu mamy wyraźny spadek formy autorki (a może tłumacza). Irytowały mnie częste wahania w dialogach bohaterów i wtrącanie dziwnego "e...e", które zupełnie nie pasowało do niektórych postaci. Kto to widział, by taka osoba, jak Barnaby – teoretycznie facet ze stali – w tak śmieszny sposób przerywał swoją wypowiedź? Podobna sytuacja ma się w przypadku samego narratora, który nie raz podkreślał niepotrzebne rzeczy – przykładowo, że Barnaby jest przystojny, ale „nie w tradycyjnym znaczeniu tego słowa”. I choć autorka starała się w miarę ujednolicić język i odrobinę ucharakteryzować go na mowę z przełomu XVIII i XIX wieku, to jednak dostrzegam pewne nieścisłości i niedociągnięcia. Nie mówiąc już o polskiej okładce książki, na której przedstawiona została kobieta w sukni całkowicie nie z tej epoki!

Ale po minusach czas na plus. A on jest i to nawet spory – klimat. Tego Shirlee nie mogę odmówić – autorka świetnie radzi sobie z realiami, w jakich osadza historię. Choćby wiele rzeczy było niedopracowanych, to i tak można poczuć ducha czasów, w których przyszło żyć Emily. Pojawiają się też typowe dla tamtych czasów konwenanse, plotki, etykieta i wszystko to, co dla fanek romansów historycznych jest intrygujące i przyciągające. Nie ukrywam bowiem, że utwór tego gatunku bez takich elementów nie byłby wiarygodny i pasjonujący – dzięki ograniczeniom, w jakich musiały się poruszać kobiety wiele dziesiątek lat temu (gdzie każde śmiałe spojrzenie czy sekretne spotkanie z wybrankiem uznawane było za upadek kobiety), możemy spodziewać się szalenie pasjonujących przygód, które rozbudzą naszą wyobraźnię.

Podsumowując powiem tak – Waleczna i krucha to najsłabsza część serii od Shirlee Busbee – wiele tej książce brakuje, a dosyć nużący charakter drugiej połowy lektury sprawia, że moja ocena dramatycznie spada. Autorka chciała w swoją opowieść wpleść nie tylko romans, ale i wątek sensacyjno – kryminalny. Widać ten szczególny nacisk na sensacyjność, która ostatecznie popsuła wrażenia z lektury – może dlatego, że łatwo odgadnąć, kto stoi za zamachami na głównego bohatera. Ciężko jest mi jednoznacznie ocenić tę pozycję, gdyż waham się pomiędzy oceną dostateczną a dobrą – niektóre elementy mi się podobały, inne nie. W sumie książkę czyta się szybko i lekko, jest to więc dobra pozycja na leniwe wieczory. Czy polecam Wam tę lekturę? Jeśli szukacie całkowicie niewymagającej opowieści, to owszem. Choć z drugiej strony nie ukrywam, że bardziej polecałabym Uległą i posłuszną – to najlepsza część serii i mistrzostwo w kategorii romans historyczny z elementami sensacyjnymi. Ja osobiście nie ukrywam, że pomimo małego rozczarowania, jakie przysporzyła mi Waleczna, nie rezygnuję z twórczości Shirlee i będę oczekiwała na jej kolejne powieści – wszak każdemu autorowi mogą się zdarzyć słabsze dzieła.


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Bellona :)

Moje recenzje: 
Uległa i posłuszna TUTAJ
Przebiegła i niewinna TUTAJ

Original: Rapture Becomes Her (Becomes Her Series #5)
Wydawca: Bellona
Data wydania: 28.06.2013
Ilość stron: 456 

Na koniec - uprzedzając pytania - dodam, że każdą z tych książek można czytać oddzielnie :)

04 września 2012

"Przebiegła i niewinna" Shirlee Busbee

"KOLEJNA, DOSKONAŁA POWIEŚĆ BESTSELLEROWEJ AUTORKI AMERYKAŃSKIEJ!

NAKŁAD JEJ KSIĄŻEK PRZEKROCZYŁ JUŻ 9 MILIONÓW EGZEMPLARZY!

Bardzo zręcznie napisana powieść sensacyjna, o wartkiej akcji, pełnej nieoczekiwanych zwrotów, jedno zdarzenie goni drugie. Silnie zaznaczony jest też wątek romansowy, ze śmiałymi scenami erotycznymi. Godne odnotowania jest również poczucie humoru autorki, przejawiające się w dowcipnych dialogach, stosunku autorki do jej bohaterów i opisywanych zdarzeń."


Asher Cordell wciąż sobie powtarza, że to będzie jego ostatni skok. Później osiądzie w swoim majątku i porzuci niebezpieczne, jakże pociągające życie hazardzisty oraz złodzieja, by stać się spokojnym właścicielem ziemskim. Nim jednak wcieli swój plan w życie, musi zrobić coś jeszcze – ukraść pewną błyskotkę znienawidzonemu markizowi Ormsby, który niegdyś wyrządził krzywdę babce Ashera. Wszystko jest doskonale zaplanowane i mężczyzna wierzy, że akcja się powiedzie. Kiedy jednak zakrada się do majątku markiza, ktoś go zaskakuje – a tą osobą jest nie kto inny, jak jego przyjaciółka z lat młodości, Juliana. Czyżby i ona szukała czegoś w domu Ormsby'ego? To niespodziewane spotkanie nie tylko zmieni plany mężczyzny, ale także wywróci jego życie do góry nogami...

Przebiegła i niewinna to kontynuacja serii Shirlee Busbee, w polskim wydaniu zapoczątkowana Uległą i posłuszną. Poprzedni tom bardzo mi się spodobał, bowiem Shirlee nie tylko zgrabnie przedstawia realia XIX-wiecznego życia angielskiej arystokracji, ubierając powieść w elegancki, wyważony język, ale przede wszystkim tworzy wspaniałe sylwetki pełnowymiarowych bohaterów. Zatem gdy tylko otrzymałam drugą część jej powieści, natychmiast zatopiłam się w lekturze!

Tym razem głównym bohaterem powieści jest Asher Cordell, natomiast piękna Juliana odgrywa bardziej rolę dodatku, dzięki któremu otrzymujemy zgrabny wątek miłosny wpleciony w wielką, szaloną intrygę. Autorka przede wszystkim skupia się na tajemnicy, która otacza Ashera i jego bliskich oraz na cichej walce pomiędzy nim a niebezpiecznym markizem Ormsby'm, którego działania są motorem napędowym wszelkich wydarzeń. Narracja z punktu widzenia obserwatora wszechwiedzącego ukazuje emocje i myśli każdego bohatera – nie tylko Ashera i Juliany, ale także postaci pobocznych. Pojawiają się także bohaterowie z poprzedniej części, bowiem oba tomy są ze sobą powiązane osobą Ashera, który w Uległej i posłusznej odegrał, można rzec, dosyć znaczącą rolę.

Muszę przyznać, że wątek kryminalny jest interesujący i na pewno pomysłowy, ale niestety nie na tyle tajemniczy, by czytelnik nie domyślił się wszystkiego na długo przed finałem. Autorka zręcznie operuje słowem, podrzucając nam co rusz jakąś podpowiedź, a przy tym wciąga coraz głębiej w historię. W zasadzie Przebiegła i niewinna to przede wszystkim powieść kryminalna, osadzona w XIX wieku. Wątek romansowy oczywiście się pojawia, ale w odróżnieniu od Uległej i posłusznej, tu sytuacja pomiędzy bohaterami bardzo szybko się klaruje, przez co czytelnik ma wrażenie, jakby napięcie uleciało gdzieś w połowie książki. W dodatku, o ile Asher może uchodzić za bohatera niezwykle intrygującego i zagadkowego, o tyle Juliana nie wzbudza głębszych uczuć – jak wspomniałam, wydaje się być tylko uzupełnieniem.

Tak naprawdę Przebiegła i niewinna jest czwartą częścią serii Becomes her – dwa pierwsze tomy nie zostały jeszcze wydane w Polsce. Stwierdzam jednak śmiało, iż powieści Shirlee można czytać niezależnie – każda z jej książek jest tak skonstruowana, że nieznajomość poprzedniego tomu w żadnym wypadku nie utrudnia zrozumienia rozgrywających się wydarzeń. Niestety osoby, które pragną sięgnąć po tę serię, przestrzegam przed zaznajomieniem się z opisami wydawcy, gdyż – co tu dużo ukrywać – zdradzają prawie całą fabułę. Oprawa powieści przykuwa spojrzenie, choć nie wiąże się z epoką, w której rzecz się dzieje. Czy polecam powieść pani Busbee? Oczywiście! Jeśli szukacie lekkiej historii rozgrywającej się 200 lat temu w eleganckim świecie angielskiej arystokracji, okraszonej kryminalnymi zagadkami i szczyptą erotycznych doznań, to Przebiegła i niewinna będzie idealną na tę okazję lekturą! Osobiście muszę przyznać, że poprzednia część podobała mi się nieco bardziej, niemniej sequel dostaje ode mnie ocenę 4/6, a ja niecierpliwie czekam na trzecią część – Waleczną i kruchą! 

Original: Passion Becomes Her
Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 9.08.2012

Za książkę dziękuję Patrykowi i Wydawnictwu Bellona :)

Cała seria Becomes Her:

Becomes Her #1: Scandal Becomes Her 
Becomes Her #2: Seduction Becomes Her 
Becomes Her #3: Surrender Becomes Her - Uległa i posłuszna (RECENZJA)
Becomes Her #4: Passion Becomes Her - Przebiegła i niewinna
Becomes Her #5: Rapture Becomes Her 
Becomes Her #6: Desire Becomes Her 

09 lipca 2012

"Uległa i posłuszna" Shirlee Busbee

„Romans historyczny, napisany zgodnie z najlepszymi regułami gatunku.

Akcja toczy się na początku XIX w. w środowisku posiadaczy ziemskich w Anglii, łącząc elementy romansowe i sensacyjne. Książka ta stanowi znakomitą lekturę odprężającą. Akcja obfituje w zaskakujące zwroty, a prócz tego mamy doskonałe opisy przyrody, eleganckich wnętrz i przyjęć, w które czytelnik chętnie się zanurza.
Autorka umiejętnie buduje atmosferę beztroskiego, spokojnego luksusu, w którym przebywają ludzie dobrzy i pogodni. Zwłaszcza opisy dworów i dworskiego życia przenoszą czytelnika w inny świat. Jest to również książka pełna humoru, znajdziemy w niej wiele błyskotliwych dialogów i dowcipnych ripost, lecz dobrotliwy humor przejawia się też w stosunku autorki do swych bohaterów, ich mniej istotnych problemów, a także ogólnie do świata i życia.”


Isabel od najmłodszych lat była uparta i za wszelką cenę pragnęła postawić na swoim. Kiedy więc jej opiekunem zostaje Marcus, ledwie dwudziestotrzyletni krewny, z którym znają się od dziecka, bohaterka robi wszystko, by pokazać mu, że nie jest małą dziewczynką i ma prawo decydować o sobie. Gdy jednak dochodzi do kłótni pomiędzy mężczyzną a jego siedemnastoletnią podopieczną, wypowiedziane w gniewie słowa zmieniają ich życie. Isabel ucieka, by udowodnić Marcusowi, że nie jest podlotkiem, a on postanawia ją znienawidzić za to, co uczyniła. Kilka lat później spotykają się ponownie, lecz minie sporo czasu, nim los znowu przetnie ich drogi i zakłóci spokój codzienności...

Uległa i posłuszna to pierwsza powieść Shirlee Busbee, którą wydano w Polsce. Przeglądając zagraniczne portale literackie zauważyłam, że autorka ta ma na koncie ogromną ilość powieści, a część z nich tworzy obszerny cykl – historie łączą się ze sobą poprzez miejsce akcji i bohaterów. Przyznam szczerze, że nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać – polska okładka od razu przyciągnęła mój wzrok, ale opis nie zdradził nawet w najmniejszym stopniu, z czym przyjdzie się zmierzyć czytelnikowi. Niemniej hasło promujące powieść „Romans historyczny, napisany zgodnie z najlepszymi regułami gatunku” niezwykle mnie zaintrygowało i zapragnęłam poznać dzieło spod pióra Shirlee. I okazuje się, że to był dobry wybór!

Pierwszą rzeczą, która rzuca się od razu w oczy, jest język powieści – elegancki i stylizowany na starodawny (pojawia się wiele zwrotów, których obecnie się nie wykorzystuje), który nadaje dziełu staromodnego smaku, podnosząc wiarygodność historii. Autorka bardzo wnikliwie przedstawia rzeczywistość ówczesnej socjety, ich obyczaje i zachowania, jednocześnie nie szczędząc miejsca na rozterki, które rodzą się w głowie dwójki najważniejszych bohaterów – Marcusa i Isabeli. Narrator wszechwiedzący zgrabnie opisuje wydarzenia, ukazując sytuacje oczami różnych postaci, by dzięki temu dodać historii prawdopodobieństwa i pozwolić postronnemu obserwatorowi rozeznać się w uczuciach bohaterów.

Shirlee, poza wątkiem miłosnym, skupia się także na intrydze, wprowadzając czarne charaktery i zmuszając widza do podjęcia własnego śledztwa, które mogłoby wyjaśnić rozgrywające się na kartach powieści wydarzenia. Intryga nie była może specjalnie emocjonująca i finału można się domyślić, lecz nie umniejsza to piękna historii – wydźwięku, elegancji i przede wszystkim emocji, jakie wywołuje. Niestety podczas czytania znalazłam trochę błędów w przekładzie – niektóre zdania były dziwnie skonstruowane (i na pewno nie jest to wina języka, jakim posługuje się pisarka), a w kilku miejscach pojawiły się literówki. Natomiast na plus poczytuję sobie oprawę powieści – porównując ją do zagranicznych odetchnęłam z ulgą, gdyż wygląda gustownie i interesująco, choć nie mogę pominąć faktu, iż suknia, w którą ubrana została modelka, nie odpowiada ówczesnej modzie.

Historie tego typu zawsze budzą we mnie pewną tęsknotę. Tęsknotę za światem, którego nie będzie mi dane posmakować. I właśnie to sprawia, że powieści, których akcja rozgrywa się w XIX wieku, są dla mnie niezwykle atrakcyjne i przyciągają mnie jak magnes. Gdybym bowiem miała wybrać epokę, w której chciałabym żyć, byłaby to niewątpliwie pierwsza połowa XIX wieku w Anglii...

Uległa i posłuszna to wspaniała powieść dla kobiet, które uwielbiają klimat początku XIX wieku, rzeczywistość eleganckich gentlemanów z zawiązanymi pod szyją fularami i dam odzianych w piękne, bogate suknie. To powieść idealna dla tych, którzy lubią się zapomnieć i potrafią czerpać przyjemność z lekkiej, ale niepozbawionej morału historii, zmuszającej czytelnika do zastanowienia się nad tym, co w naszym życiu jest najcenniejsze i pytającej wprost, czy umiemy przyznać się do własnych uczuć i słabości. Ale przede wszystkim to historia, która zmiękcza serce i powoduje szybsze krążenie krwi. Tak, polecam powieść Shirlee i bardzo się cieszę, że już za miesiąc premiera kolejnej części serii w angielskich klimatach. Z radością daję ocenę 5/6!

Original: Surrender becomes her
Wydawnictwo: BELLONA
Data wydania:  maj 2012
Za książkę cieplutko dziękuję Patrykowi i Wydawnictwu Bellona!

***
I dla wszystkich dodaję zapowiedź kolejnej powieści autorki. Niestety uprzedzam, że opis ze strony wydawnictwa zdradza pewien fakt z poprzedniego tomu 
- niewybaczalne faux pas! -
 dlatego nie przytaczam go w całości :)

9 sierpnia 2012
Przebiegła i niewinna
BELLONA  

KOLEJNA, DOSKONAŁA POWIEŚĆ BESTSELLEROWEJ AUTORKI AMERYKAŃSKIEJ!

NAKŁAD JEJ KSIĄŻEK PRZEKROCZYŁ JUŻ 9 MILIONÓW EGZEMPLARZY!

Bardzo zręcznie napisana powieść sensacyjna, o wartkiej akcji, pełnej nieoczekiwanych zwrotów, jedno zdarzenie goni drugie. Silnie zaznaczony jest też wątek romansowy, ze śmiałymi scenami erotycznymi. Godne odnotowania jest również poczucie humoru autorki, przejawiające się w dowcipnych dialogach, stosunku autorki do jej bohaterów i opisywanych zdarzeń.

Nie wiem, jak Wy, ale ja na milion procent sięgnę po ten tom! ^^