15 listopada 2014

TOP 10: Książki idealne na jesień i zimę!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu. 

Za oknem coraz zimniej, Święto Zmarłych za nami, w TV już pojawiają się pierwsze świąteczne reklamy, a ze sklepowych półek coraz częściej uśmiechają się do nas czekoladowe figurki Mikołajów. To znak, że jesień w pełni, a zima tuż tuż!  Zatem nadszedł czas, aby wybrać lektury idealne na nadchodzące mroźne wieczory :)


Pierwsze miejsce:

 Oczywiście seria „Harry Potter” J.K. Rowling - te książki są idealną lekturą na każdą porę roku! Ba!, sama przeczytałam siedmiotomową serię kilka razy  :D


Kolejne miejsca dla:

"Moja siostra mieszka na kominku" Annabel Pitcher - niesamowicie wzruszająca opowieść, dobra dla osób lubiących poruszające lektury. Gorąca czekolada i paczka chusteczek obowiązkowe!

"Jeden dzień" David Nicholls - gdyby ktoś potrzebował wzruszającej lektury idealnej na samotny niedzielny wieczór, to historia Em i Dexa będzie do tego celu idealna - jest romantycznie i rozczulająco, a zakończenie wbija w fotel.

"Ty jesteś moje imię" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - ta książka miażdży! Jedna z najpiękniejszych historii miłosnych, istny majstersztyk, zatem na zimowe wieczory będzie to opowieść absolutnie doskonała!


Następnie polecam:

"Metro 2033" Dmitry Glukhovsky - tym osobom, które wolą pełne napięcia i niebezpieczeństw powieści, a w dodatku gustują w historiach postapo, polecam niezawodne Metro 2033!

"Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte - jestem właśnie w trakcie tej lektury i przyznaję, że doskonale komponuje się ona z jesienną aurą :)

"Księgarenka w Big Stone Gap" Wendy Welch - może to przez klimat zaklęty w okładce, może to zasługa nieco gawędziarskiego stylu narratorki, niemniej ta książka jest kapitalną lekturą na jesień. Po prostu.


I na koniec warto poznać:

"Osobliwy dom pani Peregrine" Ransom Riggs - ta lektura wciąż przede mną, ale z opinii innych czytelników i aury, jaka otacza tę historię myślę, że powieść Riggs będzie lekturą odpowiednią na zimowe popołudnie.

"Ptaki ciernistych krzewów" Colleen McCullough - ta historia wyróżnia się nieco ponurą atmosferą oraz jakimś wiszącym w powietrzu nieszczęściem. Myślę, że nadaje się idealnie na chłodne, deszczowe wieczory.

"Jeśli zostanę" Gayle Forman - ostatnio głośno się zrobiło o dziele Gayle za sprawą ekranizacji. Książkę tę poznałam kilka lat temu, ale do dziś pamiętam emocje, jakie we mnie wywołała. Dlatego też historię Mii umieściłam w moim zestawieniu, bo wydaje mi się, że jej wydźwięk świetnie pasuje do jesienno-zimowej atmosfery. To bardzo smutna, ale i piękna opowieść.

***

I jak, znaleźliście coś dla siebie? A może chcielibyście się podzielić własnymi typami idealnych lektur na jesienne i zimowe wieczory? :)

12 listopada 2014

"Podróż na sto stóp" Richard C. Morais

„Wibrująca kolorami, zapachami i smakami kuchni powieść, kipiąca nimi aż po brzegi kart, serwuje rubaszną biesiadę ze słów o rodzinie, narodowościach i tajnikach dobrego smaku.


Hassan Haji to zdumiewający smakosz, który w tej uroczej książce opowiada dzieje swojego życia. Bohater prowadził w Bombaju skromną restaurację. Zmuszony do emigracji, osiedla się we francuskiej wsi Lumiere, naprzeciwko znanego francuskiego kucharza i zakłada tam maleńką restaurację. Jej wielki sukces wywołuje międzykulturową wojnę.”


Po powieść Richarda C. Moraisa sięgnęłam w dużej mierze ze względu na ekranizację powieści – jestem zwolenniczką zasady „najpierw książka, potem film”. Poza tym do lektury przekonały mnie niezwykle entuzjastyczne opinie zamieszczone na okładce polskiego wydania głoszące m.in., że jest to „najlepsza powieść wszech czasów, osadzona w świecie kulinariów”. Jak się więc nie skusić na tak smakowity kąsek? Niestety okazało się, że Podróż na sto stóp nie jest tak pyszna, jak mi obiecywano.

Hassan Haji, główny bohater i jednocześnie narrator powieści, od najmłodszych lat wychowywany był w miłości od indyjskiej kuchni – jego dziadek i ojciec wpoili mu zamiłowanie do tradycyjnych, indyjskich smaków, które później, dzięki ciężkiej pracy chłopca, zaowocowały niezwykłymi kulinarnymi dziełami. Hassan okazał się być po prostu stworzonym do gotowania. Historia utalentowanego bohatera i jego rodziny przedstawiona została niezwykle plastycznie i barwnie – wczytując się w kolejne rozdziały, niemal otaczał mnie zapach curry i indyjskich potraw, których nigdy nie było mi dane poznać, a które dzięki tej książce okazały się być obietnicą niezwykłej uczty smaków. Myślę, że narracja bohatera jest tu największym atutem powieści, bowiem pozwala czytelnikowi przenieść się do Indii i poznać kulturę tak odległą i inną od naszej. Niestety na tym się kończą plusy tej książki.

Podzielona na cztery części opowieść Hassana przedstawia nam różne etapy w życiu młodzieńca – od narodzin i dzieciństwa w Mumbaju, po podróż do Europy i przygodę życia we francuskim Lumiere i Paryżu. Wydawałoby się więc, że wszystko ma swój sens, że w końcu coś się wydarzy, zaskoczy odbiorcę, że fabuła będzie miała w sobie jakiś element, który stanie się centrum wydarzeń, motorem napędowym, czymkolwiek. Ale jednak nic takiego nie następuje. Cała historia rozwija się leniwie, w zasadzie niczym nie przyciągając czytelnika. Muszę nawet przyznać, że momentami jest strasznie nudna. Dopiero poznanie Madame Mallory, prowodyrki niemałych problemów rodziny Hassana, nadaje książce odrobiny rumieńców. Wciąż jednak było dla mnie zbyt nudno, by historia mogła mi się szalenie spodobać i mnie wciągnąć.

Podróż na sto stóp to specyficzna lektura, z pewnością nie dla każdego czytelnika. To książka idealna dla osób, które lubią delektować się smakiem słowa, które doceniają malownicze opisy ze świata kulinariów i po prostu odnajdują radość z czytania o… jedzeniu. Dzieło Moraisa ma w sobie klimat, który niewątpliwie przyciągnie niejednego odbiorcę, mamiąc go zapachami egzotycznych potraw. Doceniam narrację Hassana oraz niezwykle realistyczne przedstawienie miejsca, z którego pochodził bohater – dzięki jego historii choć na chwilę mogłam się przenieść do Indii, a później wyruszyć w podróż po Europie. Niestety książka jako całość wypada słabo – trochę się przy niej męczyłam, wciąż licząc na jakiś przytup, coś przykuwającego uwagę, pobudzającego serce do żywszego bicia. Niestety nic takiego nie nastąpiło. Niemniej za przyjemną narrację oraz świetną kreację głównego bohatera, powieść Moraisa otrzymuje ode mnie ocenę 4-/6.

Original: The Hundred Foot Journey
Wydawca: Bellona
Data wydania: 25.09.2013 / 24.07.2014 (wydanie z filmową okładką)
Ilość stron: 312


Za książkę dziękuje wydawnictwu Bellona :)

08 listopada 2014

IV Salon Ciekawej Książki [informacja prasowa] & Spotkanie Blogerów!

Już za trzy tygodnie w Łodzi odbędzie się wielkie święto książkoholików  IV Salon Ciekawej Książki! Brałam udział we wszystkich edycjach tej imprezy, a z dwóch ostatnich dzieliłam się nawet z Wami swoimi wrażeniami. Dziś polecam Waszej uwadze zapowiedź prasową tegorocznego Salonu :)


IV Salon Ciekawej Książki

kulturalna uczta dla koneserów literatury


W ostatni weekend listopada zabytkowe wnętrza Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi gościć będą artystów pisarzy i poetów, przedstawicieli świata literatury oraz miłośników dobrej książki. IV Salon Ciekawej Książki, który odbędzie się w dniach 28 – 30 listopada br., to największa impreza wystawiennicza w regionie łódzkim skierowana do branży wydawniczej i czytelników. Każdego roku bierze w niej udział 7 tys. osób. Salon Ciekawej Książki stanowi również inaugurację tegorocznej edycji Festiwalu Puls Literatury organizowanej przez Dom Literatury w Łodzi.

Impreza rozwija się z roku na rok. W tegorocznym Salonie Ciekawej Książki weźmie udział blisko 100 wystawców. Po raz pierwszy gościć będziemy również rekordową liczbę pisarzy, poetów oraz przedstawicieli branży wydawniczej. Wśród wydawnictw znajdują się zarówno te posiadające w ofercie literaturę dziecięcą, jak również skierowaną dla dorosłych – piękną, sensacyjną, kryminalną, historyczną, literaturę faktu, beletrystykę i reportaże. Swój udział w imprezie potwierdziły największe firmy, działające na polskim rynku wydawniczym: Znak, Nasza Księgarnia, Czarna Owca, Agora, Zakamarki, Sonia Draga, Helion, Zeszyty Literackie, Akapit Press, SQN, Azymut PWN i Burda Publishing National Geographic.

Salon Ciekawej Książki dedykowany jest wydawcom, księgarzom, dystrybutorom i bibliotekarzom, dając możliwość nawiązania kontaktów biznesowych, a wielbicielom czytelnictwa zapoznania się z nowościami rynku wydawniczego. Salon Ciekawej Książki to także ważne wydarzenie o charakterze kulturalnym, edukacyjnym, literackim i rozrywkowym. Podczas 3 dni targowych na zwiedzających czekać będą spotkania z autorami, gwiazdami telewizji i kina. Zaplanowano także panele dyskusyjne dla bibliotekarzy, konferencje branżowe, edukacyjne warsztaty dla dzieci, itp.

Wystawcy tegorocznej imprezy zaprosili autorów książek i publikacji, które są aktualnie przygotowywane do druku. Na zaproszenie wydawnictwa Znak przyjedzie pisarz Marcin Ciszewski. Z kolei Alicja Resich-Modlińska, Barbara Bursztynowicz i Ilona Felicjańska na zaproszenie Burda Publishing opowiedzą, dlaczego zdecydowały się zająć twórczością pisarską. Wydawnictwo Bis zaprosiło Tomasza Szweda, autora i kompozytora, który poprowadzi warsztaty dla dzieci poświęcone książce. Piosenkarz zaprezentuje też mini recital swojej twórczości muzycznej. Instytut Pamięci Narodowej (IPN) organizuje konferencję poświęconą życiu i twórczości Jana Karskiego. Zagranicznym gościem Salonu będzie Jurij Andruchowycz – ukraiński poeta, prozaik i piosenkarz oraz Charles Bernstein – amerykański poeta, eseista, redaktor i literaturoznawca, który przyjedzie do Łodzi na zaproszenie organizatorów Festiwalu Puls Literatury.

Tak ważna impreza kulturalna nie może odbyć się bez sprawdzenia znajomości zasad języka polskiego. Podczas Salonu Ciekawej Książki przeprowadzone będzie dyktando, w którym udział wezmą miłośnicy polskiej ortografii oraz przedstawiciele łódzkiego świata biznesu i polityki.

Poza wydawnictwami swoją ofertę przedstawią także firmy tworzące gry edukacyjne. Z ich bogatą ofertą można będzie zapoznać się w Strefie Gier i Zabaw. Wśród atrakcji, z których zapewne chętnie skorzystają całe rodziny, znajdą się gry planszowe przygotowane przez firmy G3, TacTic i Lider Serwis. Rodzice będą mogli zostawić pociechy pod okiem profesjonalnych animatorów prowadzących kreatywne zabawy. Gratką dla najmłodszych gości Salonu z pewnością okaże się budowanie książki z klocków Lego oraz zajęcia przygotowane przez Pedagogiczną Bibliotekę Wojewódzką w Łodzi, pt. „Uwolnij swoją wyobraźnię”, gdzie uczniowie szkół podstawowych i gimnazjalnych staną przez zadaniem komponowania książki artystycznej z tekturowego pudełka.

Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Łodzi przygotowała również zajęcia dla osób na co dzień zajmujących się nauczaniem i wychowaniem młodzieży – nauczycieli, bibliotekarzy, psychologów i pedagogów szkolnych. Będą to warsztaty pt. „Filmoterapia w edukacji – profilaktyka współczesnych zagrożeń społecznych z wykorzystaniem filmu”, których celem jest prezentacja terapeutycznych walorów tego gatunku sztuki. Z kolei Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi przeprowadzi promocję platformy książek elektronicznych IBUK LIBRA, w której dostępnych jest już ponad 1300 publikacji. 28 listopada odbędzie się też uroczyste wręczenie nagród laureatom konkursów zorganizowanych przez Bibliotekę: „Mój Bajkowy Świat”, „Mój Superbohater Książkowy”, „Zatrzymane w kadrze – mój ulubiony bohater literacki”.

Salon Ciekawej Książki to również możliwość „podzielenia się kulturą” z innymi uczestnikami imprezy. Służy temu bookcrosing – czyli wymiana książek. W specjalnie przygotowanej strefie można będzie pozostawić swoją przeczytaną już książkę, a w zamian wziąć inną, której jeszcze nie mieliśmy okazji poznać. To akcja, która z pewnością przyczyni się do popularyzacji czytelnictwa i skłoni amatorów literatury do jeszcze liczniejszego odwiedzenia Salonu.

Wnętrza „Białej Fabryki” to atrakcyjne, zarówno dla wystawców i zwiedzających, miejsce prezentacji oferty wydawniczej. Udział cenionych pisarzy i poetów z pewnością ucieszy koneserów literatury i będzie idealną okazją do poznania ich dorobku literackiego i zdobycia autografu ulubionego autora.

Godziny zwiedzania:
28 listopada (piątek) - od 10:00 do 18:00
29 listopada (sobota) - od 10:00 do 18:00
30 listopada (niedziela) - od 10:00 do 16:00

Więcej informacji na www.salonciekawejksiazki.pl i www.targi.lodz.pl

Bilety:
normalny 6 zł
ulgowy 4 zł
dzieci do lat 10 wstęp wolny
grupy zorganizowane wstęp wolny
emeryci i renciści wstęp wolny

Spotkanie Blogerów

Przy okazji Salonu Ciekawej Książki razem z Dzosefinn chciałybyśmy serdecznie zaprosić wszystkich Blogerów na spotkanie :) W zeszłym roku odbyło się ono m.in. na salach wystawowych Salonu oraz w kawiarni. W tym roku proponujemy zbiórkę w sobotnie popołudnie (godzina 15.00?) przy punkcie info Salonu na parterze Centralnego Muzeum Włókiennictwa. Zatem jeśli ktoś z Was planuje pojawić się na targach w Łodzi, dajcie proszę znać :D Mam nadzieję, że będzie nam dane się spotkać! :)

05 listopada 2014

"Wstyd" Sarbjit Kaur Athwal


„Zaczęło się to pewnego zwykłego piątkowego popołudnia. Kolejne rodzinne spotkanie w naszym domu w zachodnim Londynie. Na sofie siedziała moja teściowa. Rozejrzała się dumnie wkoło, uśmiechnęła, po czym przemówiła: "A zatem postanowione. Musimy się jej pozbyć".

Jej, czyli Surjit Athwal, szwagierki Sarbjit. Została zwabiona do Indii i uduszona, a jej ciało wrzucono do rzeki Ravi. Nigdy go nie odnaleziono. Tylko Sarbjit była wstrząśnięta losem Surjit. Otoczona przez zabójców, wiedziała, że musi walczyć o sprawiedliwość - ale jak? Za cenę jakiego ryzyka?

Oto jej poruszająca historia.”


Sarbjit urodziła się w tradycyjnej, hinduskiej rodzinie mieszkającej w Londynie. Wychowywana pod czujnym okiem rodziców była prawdziwą sikhijką, posłuszną rodzinie i obyczajom. Mając osiemnaście lat, dowiedziała się o mężczyźnie, którego rodzice wybrali jej na męża. Nie chciała wychodzić za mąż, lecz nieustępliwość bliskich w końcu złamała jej opór. Ten mariaż zmienił całe życie dziewczyny – Sarbjit nie tylko związała swoje życie z obcym mężczyzną, ale także z jego rodziną, która wkrótce miała się przyczynić do największego koszmaru jej życia – do śmierci szwagierki. 

źródło
Nie czytuję takich książek. Po prostu. Za każdym razem, gdy słyszę o podobnej historii – honorowych morderstwach – coś we mnie pęka. To mnie po prostu przeraża – w niektórych krajach kobiety nie mają prawa do podejmowania samodzielnych decyzji, a rodzice wybierają im mężów, decydując o całym ich życiu. Tak więc te biedne dziewczęta muszą potulnie zgodzić się na mariaż, a jeśli któraś okryje rodzinę hańbą, czeka ją okropna, zupełnie niewspółmierna do czynu kara. Żyjemy w XXI wieku, takie rzeczy nie powinny się dziać – ani teraz, ani nigdy! A jednak się dzieją. I to całkiem blisko nas. Historia Sarbjit Kaur Athwal opisana w książce zatytułowanej Wstyd jest tego najlepszym przykładem.

Największym plusem Wstydu jest jego język – prosty, ale niepozbawiony jakiejś trudnej do określenia elegancji. Narratorka powieści i jednocześnie autorka książki opowiada przerażająca historię morderstwa swojej szwagierki w taki sposób, że od książki po prostu nie można się oderwać. Jej historia jest płynna, a dołączone do tekstu zdjęcia prawdziwych osób – bohaterów opowieści – nadają książce niezwykłego wydźwięku, bo przecież to wszystko wydarzyło się naprawdę. Ta świadomość działa na czytelnika niezwykle sugestywnie. Wszak zupełnie inaczej odbiera się historię morderstwa, gdy jest to fikcja literacka, a zupełnie inaczej, gdy jest to prawdziwa historia. I w dodatku wiemy, jak wyglądała ofiara i jej oprawcy! Ale Wstyd to także historia odwagi, którą odnalazła w sobie Sarbjit – odwagi, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Wstyd to książka, po którą nie sięgnęłabym ot tak, z własnej inicjatywy. Jak już wspomniałam – omijam takie historie szerokim łukiem i przez to nie czuję się wystarczająco kompetentna, by oceniać tego rodzaju dzieła. Ale kiedy opowieść Sarbjit trafiła w moje ręce, musiałam się nad nią pochylić. I nie żałuję. Nie tylko ze względu na to, że książka jest wspaniale napisana i czyta się ją z niekłamanym zainteresowaniem, ale także dlatego, że na końcu tej drogi odnalazłam to, na co czekałam przez całą lekturę – sprawiedliwość. Dlatego książkę polecam wszystkim tym osobom, które lubią trzymające w napięciu opowieści oparte na faktach – historie ludzi takich jak my. Ja jeszcze długo będę pod wrażeniem tej historii… i odwagi autorki, która postanowiła przeciwstawić się rodzinie i zasadom panującym w ich kulturze. Wstyd autorstwa Sarbjit Kaur Athwal otrzymuje ode mnie ocenę 4/6.

Original: Shamed
Wydawca: Świat Książki
Data wydania: 25.06.2014
Ilość stron: 333


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Świat Książki :)

02 listopada 2014

"Mara Dyer. Tajemnica" Michelle Hodkin

„Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić.

Kim jest Mara Dyer?

W tajemniczych okolicznościach giną przyjaciele głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co się wydarzy.

Powieść z paranormalnym twistem i przesłaniem: pozory mylą. Spodoba się nastolatkom płci żeńskiej, szczególnie, że główna bohaterka – wbrew przestrogom - zakochuje się w najbardziej nieodpowiednim i intrygującym chłopaku ze szkoły.”


Nastoletnia Mara Dyer budzi się w szpitalu, otoczona personelem medycznym. Okazuje się, że dziewczyna jako jedyna przeżyła wypadek, w którym zginęła trójka jej przyjaciół. Mara jednak podejrzewa, że za tym szczęśliwym ocaleniem kryje się coś więcej. Jej rodzina postanawia przenieść się do innego miasta, ale nawet z dala od miejsca wypadku, otoczona nowymi twarzami, dziewczyna nie może poradzić sobie ze swoim życiem. I z wizjami, które ją nawiedzają. Jednak największy problem Mary stanowi nowo poznany chłopak, któremu najwyraźniej bardzo zależy na bliższej znajomości.

Po debiutancką powieść Michelle Hodkin sięgnęłam tylko i wyłącznie ze względu na opinię innych czytelników – pochwał i zachwytów przybywało z każdym dniem i w końcu postanowiłam sama zaryzykować i sięgnąć po tę powieść. Poza tym nie ukrywam, że spodobała mi się okładka, a nawet cała seria zdjęć promujących zagraniczne wydanie Mary Dyer. Gdyby tylko treść książki była równie piękna, jak jej oprawa…

Największym problemem tej powieści jest jej język. I narratorka. Bo historia została opowiedziana przez główną bohaterkę – tytułową Marę. Dziewczyna jest niesamowicie nijaka, nudna, momentami strasznie irytująca, przez co snutą przez nią opowieść wyjątkowo trudno się czyta. Najgorsze jednak jest to, że nie jestem w stanie dokładnie określić, co w tej narracji jest nie tak – czy to ten prosty, niewymagający język, czy ten chaos myśli dziewczyny, a może dialogi pomiędzy bohaterami, które momentami wywoływały we mnie odruch wymiotny? Albo ten typowy schemat wielkiej miłości pomiędzy zwyczajną, nieco dziwną dziewczyną a największym przystojniakiem w szkole? Chyba wszystko po trochu.

Ale jest i plus – pomysł. Choć nie da się ukryć, że książek o podobnej tematyce nie brakuje na rynku wydawniczym, to jednak historia Mary potrafi trzymać w napięciu. I właśnie to zadecydowało o fakcie, że przeczytałam tę książkę do końca. Bo kiedy czytelnik nie lubi głównej bohaterki i irytuje go oklepany i do cna mdły wątek miłosny, to naprawdę trudno zmusić się do dalszej lektury. Ale ja naprawdę byłam ciekawa, o co chodzi w tym wszystkim – dlaczego Mara ma wizje i jak poradzi sobie ze swoim „nowym życiem”. I w sumie nie żałuję, że zdecydowałam się na tę lekturę, bo zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, wręcz wbiło w fotel i dopiero po skończonej lekturze wszystko zaczęło nabierać sensu. Może więc skuszę się na kontynuację?

Mara Dyer. Tajemnica to książka, która wydana u nas kilka lat temu, na pewno zrobiłaby na mnie ogromne wrażenie i rozkochała mnie na tyle, bym w zachwytach i niecierpliwości oczekiwała kolejnych tomów. Ale paranormalne romanse już dawno odrobinę mi się przejadły. Mara Dyer broni się jednak ciekawym pomysłem i atmosferą, która trzyma czytelnika w napięciu. Bo nigdy nie wiesz, co może się za chwilę wydarzyć, co znowu ujrzy główna bohaterka i jakie będą konsekwencje jej dalszych poczynań. Powieść Michelle Hodkin jest poprawna (jak na debiut) i myślę, że najbardziej spodoba się nastoletnim czytelniczkom, zwłaszcza tym niewymagającym oraz lubującym się w typowych romansach paranormalnych. Dlatego – na zachętę – pierwszy tom przygód Mary Dyer dostaje ode mnie ocenę 4-/6.

Original: The Unbecoming of Mara Dyer (The Mara Dyer Trilogy)
Wydawca YA!
Data wydania: 10.09.2014
Ilość stron: 480

Na koniec jedno ze zdjęć promujących serię (a przy tym także okładka ostatniego tomu trylogii)
 - coś niesamowitego!

źródło

Za książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal :)