Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOP 10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOP 10. Pokaż wszystkie posty

20 stycznia 2017

10 książek do przeczytania w 2017!

Jestem daleka od podejmowania książkowych wyzwań, gdyż dopiero co wróciłam do blogowania i niestety najprawdopodobniej nie wywiązałabym się nawet z połowy planów. Ale stworzenie listy dziesięciu tytułów, które chciałabym i które BYĆ MOŻE przeczytam to już inna bajka ;) Zatem przejrzałam moją ciągle rosnącą półkę książek "do przeczytania" i wybrałam te najpilniejsze tytuły. Jesteście ciekawi? A więc:


Na liście nie mogło zabraknąć klasyków – od ponad dwóch lat przymierzam się do Północy i Południa od Elizabeth Gaskell – W KOŃCU muszę przeczytać, right? Do listy dochodzą Małe kobietki od Louisy May Alcott – podobno grzech nie znać. Następnie książka od Rainbow Rowell – po Eleonorze i Parku jestem zakochana w tej autorce, więc Fangirl ląduje na liście MUST READ. Na dokładkę Znikasz od Christiana Jungersena oraz Klaśnięcie jednej dłoni autorstwa Richarda Flanagana – opinie na innych blogach mnie naprawdę przekonały, choć książki wydają się zupełnie nie w moim typie! Oczywiście nie brakuje także u mnie babskiej literatury – Apetyt na życie od Mary Simses oraz Kiedy odszedłeś Jojo Moyes to super pilne tytuły. Jak uwodzi drań od Sabriny Jeffries dopiero ma się pojawić w sprzedaży, a ja już niecierpliwie czekam – dwie poprzednie części serii były świetne! Do listy dodaję Słowika autorstwa Kristin Hannah – świeżynka, podobno dobra, czemu nie spróbować? No i na koniec oczywiście nie mogło zabraknąć najnowszego dzieła ze  świata Pottera – Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Wciąż nie miałam okazji rzucić okiem, masakra! 

Uch, trochę się tego nazbierało, prawda? Znacie którąś z tych książek? Podobały się? Coś polecacie w pierwszej kolejności? :D

Już wkrótce kolejne recenzje. Planuję napisać kilka słów o Eleonorze i Parku, poza tym właśnie czytam Mine od Katy Evans i już się rozglądam za kolejnymi powieściami do przeczytania :) Może w końcu padnie na którąś z powyższej listy!

05 stycznia 2016

TOP 10: Najpiękniejsze filmowe głosy męskie

Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami moją listą męskich przystojniaków z wielkiego ekranu (TU i TU). Dziś natomiast przygotowałam nową topkę, w której przedstawię Wam moje ulubione filmowe głosy męskie. Nie ukrywam, że wybór był naprawdę trudny. Chociaż pierwsze miejsce od dawna należy do tego jednego, jedynego aktora. Jesteście ciekawi, kto znalazł się na liście? 



Miejsce 10:
 Johnny Depp

Bardzo melodyjny, śpiewny głos. Lubię Deppa zwłaszcza w muzycznych kreacjach.

Miejsce 9:
 Geoffrey Rush

Uwielbiam go za rolę w Jak zostać królem – miło się go słucha.

Miejsce 8:
Wojciech Malajkat

Jedyny polski głos w tej topce – mój numer jeden wśród polskich aktorów. Ciepły, cudowny głos!

Miejsce 7:
 Javier Bardem

Troszkę nosowy, bardzo męski głos. Uwielbiam!

Miejsce 6:
Anthony Hopkins

Totalna magia! Bardzo charakterystyczny glos, idealny do snucia długich opowieści.

Miejsce 5:
 Tom Hiddleston

Nie mogło zabraknąć głosu Toma – uwielbiam jego akcent i barwę, cudo!

Miejsce 4:
 Gary Oldman

Uwielbiam słuchać jego kwestii we wszystkich możliwych filmach.

Miejsce 3:
Colin Firth

Najcudowniejszy z najcudowniejszych i w dodatku ten jego akcent – niesamowity!

Miejsce 2:
 Christopher Lee

Moc! Kiedy raz usłyszysz głos sir Christophera, już nigdy go nie zapomnisz!

Miejsce 1:
 Alan Rickman 

Wyobraźcie sobie nawigację samochodową z głosem Alana. Dla mnie to najpiękniejszy głos w historii kina, nie da się go pomylić z żadnym innym. Wyszłabym za mąż za Alana, aby jego głos budził mnie co rano. KOCHAM! <3

Z resztą sami posłuchajcie:





I jeszcze w wersji śpiewającej razem z Deppem:

* * *

Ojej, czy mi się wydaje, czy ja lubię takie „dziadkowe” głosy? :D I w dodatku moją listę zdominowali Brytyjczycy, fajnie! A jakie są Wasze ulubione, męskie, filmowe głosy? 

PS Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony filmweb.pl

23 grudnia 2014

TOP 10: Najlepsze filmy i bajki na Boże Narodzenie!

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowego tematu na blogu Kreatywy.

Już jutro Wigilia Bożego Narodzenia. Z tej okazji postanowiłam przygotować ranking dziesięciu najlepszych (moim zdaniem) filmów i bajek na ten świąteczny czas. 


1. Opowieść wigilijna (1999)
Moim zdaniem najlepsza Opowieść wigilijna to właśnie ta z Patrickiem Stewartem w roli głównej - mroczna, przepełniona emocjami, prawdziwie poruszająca. 

2. Listy do M. (2011)
Sama się sobie dziwię, że ten tytuł trafił na moją listę i w dodatku zajął drugie miejsce. Ale ten film jest naprawdę świetny - rozluźniający, romantyczny, po prostu idealny do obejrzenia w czasie ferii świątecznych.

3. Kevin sam w domu (1990)
Wpisanie przygód Kevina w ten ranking to oczywiście formalność ;) To prawdopodobnie najpopularniejszy film na świecie o tematyce świątecznej. Druga część też jest niezła, ale mimo wszystko jedynka zawsze będzie najlepsza ;)

4. Ekspres polarny (2004)
Przepiękna, zapierająca dech animacja, zawsze oglądam tę bajkę z zachwytem.

5. Grinch: Świąt nie będzie (2000)
No bo jak nie lubić Ktosiów? No i ogromny plus za świetną rolę Jima Carreya :D

6. Jack Frost (1998)
Bardzo wzruszająca historia, może nie do końca świąteczna, ale na pewno zimowa. 

7. I kto to mówi 3 (1993)
Znam wszystkie części z tej serii :D I wszystkie bardzo lubię. Ale do tego rankingu nadaje się część trzecia historii Mollie i Jamesa oraz ich szalonych dzieciaków :) Na rozluźnienie polecam, choć warto najpierw obejrzeć poprzednie części.

8. Barbie: Dziadek do orzechów (2001)
Możecie się śmiać, ale ja naprawdę lubię tę bajkę :D Chociaż animacja woła o pomstę do nieba, to jednak jest w tych bajkach z Barbie jakaś niesamowita magia, która sprawia, że podczas senasu czuję się jak mała dziewczynka. 

9. Nightmare before Christmas (1993)
W zasadzie wszystkie filmy Burtona są super, ale Miasteczko Halloween jakoś wyjątkowo zapadło mi w pamięć. Piękna animacja oraz doskonała ścieżka dźwiękowa!

10. Cztery gwiazdki (2008)
Obejrzałam ten film całkiem niedawno i przyznaję, że choć nie jest to kino wysokich lotów, to jednak przyjemnie się go oglądało. Jeśli ktoś z Was poszukuje niezobowiązującej komedii (trochę romantycznej), to szczerze polecam :)

Nieprzypadkowo na tej liście nie znalazło się Love Actually... Ten film strasznie mnie rozczarował! I nawet Colin nie uratował tej produkcji. A szkoda... 

A może Wy polecicie mi jakiś film na Boże Narodzenie? :)

***

Na koniec chciałabym złożyć Wam życzenia świąteczne. A więc życzę Wam, moi kochani Czytelnicy, abyście nie tylko w te święta, ale i w całym przyszłym roku, mieli jak najwięcej powodów do uśmiechów. Aby Wasza determinacja nigdy nie malała i abyście nie rezygnowali ze swoich marzeń. Życzę Wam także wielu wspaniałych chwil w rodzinnym gronie, bowiem rodzina, jak powtarza moja Mama, zawsze powinna być najważniejsza. I oczywiście życzę Wam samych cudownych lektur - nie tylko tych, po które sięgniecie w ferie świąteczne ;) 
Wesołych Świąt!

(do zdjęcia pozują moje świnki morskie - Peppa i Pusia :D)

14 grudnia 2014

TOP 10: Wymarzone prezenty książkowe :D

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowego tematu na blogu Kreatywy.

Mikołajki za nami, a więc najwyższy czas na przygotowanie listy wymarzonych prezentów, które chciałabym znaleźć w tym roku pod choinką. Troszkę się tego nazbierało ;)


1. Kochanek królowej
Po obejrzeniu ekranizacji tej powieści (w roli głównej fenomenalny Mads Mikkelsen) stwierdziłam, że po prostu muszę zdobyć książkowy pierwowzór! :) 

2. Anioł Śmierci
Choć lektura ta na pewno nie będzie przyjemna, to jestem bardzo ciekawa, jak autorka książki poradziła sobie z kreacją doktora Mengele. 

3. Sto lat samotności
Klasyk, o którym marzę już od jakiegoś czasu. Niestety dotychczasowe wydania tej książki jakoś niespecjalnie mi się podobają. Przydałoby się jakieś odświeżenie dzieł Marqueza.


4. Delikatność
Tu sprawa jest prosta - dopóki nie przeczytam tej książki, nici w filmu. Motywacja więc jest ;)

5. Nostalgia Anioła
Film mnie poraził. Może książce też się to uda.

6. Kot Bob i ja
Bo lubię koty.


7. Seria Nekroskop
To jedna z lubionych serii moich rodziców, chciałabym móc więc poznać te książki. Niestety skompletowanie wszystkich części to trudne zadanie.


8. Sekretne życie pszczół
Właśnie czytam Czarne skrzydła i chętnie poznałabym inne dzieła autorki. 

9. Trylogia Władcy Pierścieni
O tym prezencie marzę od dawna, ale mam swoje wymagania co do wydania tych książek. Muszą pasować do mojej wersji Silmarillionu :P

10. Whitney, moja miłość
No i oczywiście powieść Judith McNaught, której wciąż nie udało mi się zdobyć. Ceny na stronach internetowych nie schodzą poniżej 80 zł... przyznacie, że tanią książką to ona nie jest.

* * *

A jakie prezenty książkowe Wy chcielibyście dostać od św. Mikołaja? ;)

15 listopada 2014

TOP 10: Książki idealne na jesień i zimę!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu. 

Za oknem coraz zimniej, Święto Zmarłych za nami, w TV już pojawiają się pierwsze świąteczne reklamy, a ze sklepowych półek coraz częściej uśmiechają się do nas czekoladowe figurki Mikołajów. To znak, że jesień w pełni, a zima tuż tuż!  Zatem nadszedł czas, aby wybrać lektury idealne na nadchodzące mroźne wieczory :)


Pierwsze miejsce:

 Oczywiście seria „Harry Potter” J.K. Rowling - te książki są idealną lekturą na każdą porę roku! Ba!, sama przeczytałam siedmiotomową serię kilka razy  :D


Kolejne miejsca dla:

"Moja siostra mieszka na kominku" Annabel Pitcher - niesamowicie wzruszająca opowieść, dobra dla osób lubiących poruszające lektury. Gorąca czekolada i paczka chusteczek obowiązkowe!

"Jeden dzień" David Nicholls - gdyby ktoś potrzebował wzruszającej lektury idealnej na samotny niedzielny wieczór, to historia Em i Dexa będzie do tego celu idealna - jest romantycznie i rozczulająco, a zakończenie wbija w fotel.

"Ty jesteś moje imię" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - ta książka miażdży! Jedna z najpiękniejszych historii miłosnych, istny majstersztyk, zatem na zimowe wieczory będzie to opowieść absolutnie doskonała!


Następnie polecam:

"Metro 2033" Dmitry Glukhovsky - tym osobom, które wolą pełne napięcia i niebezpieczeństw powieści, a w dodatku gustują w historiach postapo, polecam niezawodne Metro 2033!

"Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte - jestem właśnie w trakcie tej lektury i przyznaję, że doskonale komponuje się ona z jesienną aurą :)

"Księgarenka w Big Stone Gap" Wendy Welch - może to przez klimat zaklęty w okładce, może to zasługa nieco gawędziarskiego stylu narratorki, niemniej ta książka jest kapitalną lekturą na jesień. Po prostu.


I na koniec warto poznać:

"Osobliwy dom pani Peregrine" Ransom Riggs - ta lektura wciąż przede mną, ale z opinii innych czytelników i aury, jaka otacza tę historię myślę, że powieść Riggs będzie lekturą odpowiednią na zimowe popołudnie.

"Ptaki ciernistych krzewów" Colleen McCullough - ta historia wyróżnia się nieco ponurą atmosferą oraz jakimś wiszącym w powietrzu nieszczęściem. Myślę, że nadaje się idealnie na chłodne, deszczowe wieczory.

"Jeśli zostanę" Gayle Forman - ostatnio głośno się zrobiło o dziele Gayle za sprawą ekranizacji. Książkę tę poznałam kilka lat temu, ale do dziś pamiętam emocje, jakie we mnie wywołała. Dlatego też historię Mii umieściłam w moim zestawieniu, bo wydaje mi się, że jej wydźwięk świetnie pasuje do jesienno-zimowej atmosfery. To bardzo smutna, ale i piękna opowieść.

***

I jak, znaleźliście coś dla siebie? A może chcielibyście się podzielić własnymi typami idealnych lektur na jesienne i zimowe wieczory? :)

19 października 2014

TOP 10: Ulubione filmy kostiumowe!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowych tematów na blogu Kreatywy.

Filmy kostiumowe to taki rodzaj kina, który nigdy mi się nie znudzi. Po prostu uwielbiam oglądać filmy o minionych czasach - zarówno ekranizacje sławnych powieści i melodramaty historyczne, jak i filmy biograficzne czy wojenne. Uwielbiam konfrontować obraz pokazany w filmie z prawdą historyczną, uwielbiam oglądać stroje bohaterów, czuć klimat tamtych czasów, zasłuchiwać się w nierzadko genialnych ścieżkach dźwiękowych przygotowanych na potrzeby obrazu... Uwielbiam w tych filmach po prostu wszystko! Dlatego postanowiłam w końcu zestawić dziesiątkę moich najulubieńszych filmów kostiumowych. Nie ukrywam - było ciężko. Kolejność też w zasadzie odrobinę przypadkowa. A więc:

Na pierwszym miejscu bezsprzecznie znalazł się miniserial Północ i Południe (2004) - to stanowczo najlepszy film kostiumowy, jaki w życiu widziałam. Czy to zasługa wspaniałego Richarda Armitage, klimatu przemysłowego, dziewiętnastowiecznego miasta, czy niezwykłej historii stworzonej przez Elizabeth Gaskell, tego nie wiem. Ale jednego jestem pewna - ta ekranizacja nigdy mi się nie znudzi :D

Na drugim miejscu obsadzam Perswazje (2007) - za niesamowity klimat, za świetną grę aktorską Sally Hawkins i Ruperta Penry-Jonesa, za emocje, jakich mi dostarczyła ta historia. W zasadzie film podobał mi się nawet bardziej od literackiego pierwowzoru. Szczerze polecam! :)

Trzecie miejsce przypadło Patriocie (2000) - to stanowczo najlepszy film z Melem Gibsonem, pełny rozmachu obraz amerykańskiej wojny niepodległościowej w drugiej poł. XVIII wieku. Oglądałam tę historię już kilkanaście razy - za każdym razem nie mogę się od niej oderwać!

Wichry namiętności (1994) trafiły na czwarte miejsce - tego filmu nie da się opisać słowami, to po prostu trzeba zobaczyć. Wspaniały melodramat, doskonała ścieżka dźwiękowa, niezwykła gra aktorska... zawsze podczas seansu ryczę jak głupia.

Na piątym miejscu znalazła się Duma i Uprzedzenie (2005) - w zasadzie tę ekranizację powieści Jane Austen najbardziej lubię za piękną muzykę i niezwykły klimat. No i za przystojnego Darcy'ego (tak, wiem, że muszę zobaczyć wersję z Colinem! :P)

Szóste miejsce przypadło ekranizacji powieści Charlotte Bronte - Dziwne losy Jane Eyre (1997). Miałam dylemat, czy wybrać tę wersję z 1997 roku czy serial BBC z 2006 roku - w wersji BBC podoba mi się obsada, ale to film z 1997 roku był pierwszym, który mnie zachwycił i mam do niego ogromny sentyment.

Siódme miejsce otrzymały Wichrowe wzgórza (1992) - ta ekranizacja była jednym z pierwszych (o ile faktycznie nie pierwszym) filmów kostiumowych, jaki obejrzałam. Pamiętam, że historia miłości Cathy i Heathcliffa zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. I w sumie do dziś uważam, że to jedna z najlepszych ekranizacji w historii kina.

Na ósme miejsce zasłużył Hrabia Monte Christo (2002) z Jimem Caviezelem w roli głównej. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, za co lubię ten film. Tak po prostu :)

Dziewiątkę dostał Marzyciel (2004) - klimat tego filmu jest niepowtarzalny! No i wspaniała obsada - Johnny Depp i Kate Winslet to wspaniały duet, uwielbiam ich :)

Ostatnie, dziesiąte miejsce otrzymuje Człowiek w żelaznej masce (1998) - co prawda spora część widzów swego czasu zjechała ten film, a zwłaszcza Leonarda DiCaprio, który zagrał tutaj podwójną rolę braci bliźniaków, ale mnie ta historia bardzo się spodobała i za każdym razem, gdy "leci" w telewizji, nie mogę sobie odmówić obejrzenia jej po raz kolejny ;)

***

Z moich typów to by było na tyle. A jak jest u Was? Lubicie filmy kostiumowe? Macie jakiegoś swojego faworyta? Może moglibyście mi coś ciekawego polecić? :)

Na koniec utwór ze ścieżki dźwiękowej do Wichrów namiętności. Niesamowita nuta, bardzo polecam! :)

15 lipca 2014

TOP 10: Ultrapopularni autorzy, których jeszcze nie czytałam!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowego tematu na blogu Kreatywy.

Dziś przyszedł czas na rachunek sumienia książkoholika, czyli stworzyłam listę autorów, których nie miałam jeszcze okazji poznać, a których książki wypadałoby przeczytać. I mam nadzieję, że wkrótce będę miała ku temu okazję! Oto oni (kolejność przypadkowa):

zdjęcia pochodzą z lubimyczytac.pl

Aż wstyd przyznać, że nie przeczytałam jeszcze żadnej książki Tołstoja, podobnie jak i nie znam twórczości Carlosa Ruiza Zafona, chociaż dwie jego powieści leżą u mnie na półce od dawna. Obiecuję sobie także, że sięgnę w końcu po książki Tess Gerritsen i Cormaca McCarthy (którego Droga leży u mnie w domowej biblioteczce od ponad dwóch lat). W kolejce czekają także klasyki - dzieła Mario Puzo oraz Elizabeth Gaskell (w tym Północ i Południe, o którym wręcz marzę, żeby przeczytać, tylko jakoś nigdy nie mam na to czasu). Ponadto bardzo chciałabym poznać twórczość Zorana Drvenkara (w zbiorach mam jego powieść Sorry), Arthura Goldena (tutaj oczywiście Wyznania gejszy), Stephena Kinga i Iana McEwana - dzieła tego ostatniego chcę przeczytać przede wszystkim ze względu na bardzo pozytywne opinie pojawiające się na Waszych blogach.

Mam nadzieję, że znajdę wystarczająco dużo czasu, by poznać dzieła tych twórców - może nie wszystkie, ale przynajmniej te najważniejsze albo najbardziej polecane. Może znacie jakieś konkretne tytuły, na które warto rzucić okiem? A może polecicie mi jakichś innych autorów, których też warto poznać? :)

Na koniec piosenka :)

20 czerwca 2014

TOP 10: Najpiękniejsze ekranowe pary!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu.

Dzisiaj będzie troszkę romantycznie, bo opowiem o najpiękniejszych zakochanych parach filmowych :) 


Na pierwszym miejscu bezsprzecznie zasiadają Elizabeth Swann i William Turner z filmu Piraci z Karaibów. Nie przepadam za Keirą, która wcieliła się w rolę panny Swann, ale muszę przyznać, że wspólnie z Orlando Bloomem stworzyli niezwykle przyjemną dla oka parę :) Drugie miejsce otrzymują Rose i Jack z Titanica - nie wiem, jak Wy, ale 15 lat temu byłam zakochana w młodym Leo :) Trzecie miejsce otrzymują Margaret Hale i John Thornton z serialu BBC Północ Południe! Richard Armitage jako pan Thornton jest po prostu obłędny, a i Daniela w roli panny Hale okazała się strzałem w dziesiątkę. Razem tworzą parę idealną! <3

Szczerze mówiąc później kolejność jest już odrobinę przypadkowa. Na pewno wśród najpiękniejszych par musieli się pojawić Arwena i Aragorn z ekranizacji Władcy Pierścieni oraz Emma i Dexter z ekranizacji Jednego dnia. Będąc już w temacie ekranizacji, także Allie i Noah z Pamiętnika zapadli mi w pamięć (z resztą Ryan jest cudowny, a Rachel to prawdziwa ślicznotka). Bardzo lubię także duet bollywoodzkich gwiazd kina - Kajol i Shah Rukh Khana, którzy w Czasem słońce czasem deszcz wcielili się w zwariowaną parę (Anjali i Rahul). Bardzo podobała mi się także rola młodego Keanu Reevesa w Spacerze w chmurach, który zagrał u boku pięknej Aitany Sánchez-Gijón. Na koniec na uwagę zasługuje duet Selene i Michael z filmu Underworld oraz najlepsza moim zdaniem para grająca Julię i Romea, czyli Olivia Hussey i Leonard Whiting (ta ekranizacja Romea i Julii pochodzi z 1968 roku!).

A jakie są Wasze typy? :) 

Na koniec dorzucam utwór ze ścieżki dźwiękowej do Piratów z Karaibów 3 - można na tym filmiku podziwiać parę, która zdobyła w moim rankingu pierwsze miejsce :) Miłego słuchania i oglądania!

14 lutego 2014

TOP 10: Filmy na Walentynki!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu.  

Dziś święto zakochanych, więc i u mnie zrobi się odrobinkę romantycznie ;) Przedstawiam Wam 10 filmów, które warto obejrzeć w Walentynki – bez względu na to, czy jesteśmy zwolennikami czy przeciwnikami tego święta :)


1. Duma i uprzedzenie (2005) – ten tytuł oglądałam dokładnie rok temu w Walentynki i przyznaję, że był to bardzo udany wieczór. Z resztą w towarzystwie Pana Darcy’ego nie ma mowy o nudzie ;)

2. Oświadczyny po irlandzku (2010) – bardzo ciepła i wyjątkowo zabawna opowieść o dwojgu ludzi, którzy teoretycznie zupełnie do siebie nie pasują… teoretycznie. Uwielbiam ten film, bo ma w sobie wszystko to, co powinna mieć dobra komedia romantyczna – fajnych bohaterów, ciekawą historię, a w dodatku akcja rozgrywa się w malowniczej Irlandii. Polecam!

3. Perswazje (2007) – kolejne kino kostiumowe i kolejna ekranizacja powieści Jane Austen. Perswazje porwały mnie swoim klimatem i emocjonującą grą aktorską Sally Hawkins, która sprawiła, że przez większość filmu miałam łzy w oczach. Tę ekranizację polecam w szczególności romantycznym duszyczkom.

4. Dziennik Bridget Jones (2001) – tym osobom, które przede wszystkim chcą się pośmiać, polecam kultowe przygody Bridget Jones – starej panny, której ciągle przytrafiają się zabawne sytuacje. Mnie osobiście ten film chyba nigdy się nie znudzi – zawsze bawi mnie tak samo ;)

5. Dziś 13, jutro 30 (2004) – i kolejna świetna komedia romantyczna, w dodatku z morałem :) Stanowczo moja ulubiona!

6. Zakochana złośnica (1999) – Heath Ledger podbił moje serce w tej roli i za każdym razem, gdy oglądam ten film, aktor rozkochuje mnie w sobie wciąż i wciąż na nowo. Zakochana złośnica to bardzo luźna adaptacja sztuki Shakespeare’a.

7. Wichry namiętności (1994) – ten film polecam osobom, które wolą bardziej dramatyczne historie, w których miłość przeplata się z rodzinnymi tragediami i zawiłościami losu. To doskonały przykład kina na najwyższym poziomie (nie tylko ze względu na doskonałą obsadę!).

8. Spacer w chmurach (1995) – to jeden z tych filmów, po których robi się cieplej na sercu – niezwykle romantyczna opowieść o miłości, która rodzi się powoli, niepostrzeżenie. Ogromny plus za wspaniałą rolę Keanu Reevesa i Aitany Sánchez-Gijón.

9. Czasem słońce czasem deszcz (2001) – dla fanek Bollywoodu także mam propozycję – słynny film z Kajol i Shah Rukh Khanem w rolach głównych. To w zasadzie jeden z moich ulubionych filmów tego gatunku: wspaniała historia, piękna muzyka i oczywiście duża dawka romantyzmu. 

10. Romeo i Julia (1968) – na mojej liście nie mogło zabraknąć także klasyki kina – włoska adaptacja sztuki Shakespeare’a z 1968 roku jest szalenie wzruszająca. To wersja doskonała, a wybrani do głównych ról aktorzy – fenomenalni!

A jakie filmy Wy polecacie na dzisiejszy wieczór? :) 

05 stycznia 2014

TOP 10: Książki do przeczytania w 2014 roku!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji – wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu na dany tydzień.


Nie da się ukryć – zeszłorocznych planów dotyczących książek, które koniecznie muszę przeczytać, nie udało mi się zrealizować (link do posta TU). Tym razem obiecałam sobie, że muszę, po prostu MUSZĘ przeczytać kilka tytułów, na które czaję się od dawna. I dziś właśnie przedstawię Wam listę książek, które są dla mnie w tym roku absolutnie obowiązkowe! Kolejność przypadkowa.


Pierwszy rząd to: Oryginał Laury Nabokova, Północ i Południe oraz Żony i córki od Elizabeth Gaskell, Ptaki Ciernistych Krzewów McCullough i Wichrowe wzgórza autorstwa Emily Brontë. Pragnę przeczytać te książki od dawna – wszystkie już kupiłam (lub dostałam) i czekają w mojej domowej biblioteczce :)

Drugi rząd to: Wyznania Gejszy Goldena, Złodziejka książek Zusaka, druga część serii o Marii Antoninie autorstwa Juliet Grey, Coś wspaniałego od Judith McNaught (choć to nie jedyna jej książka, którą bardzo chcę przeczytać) oraz Dziwne losy Jane Eyre autorstwa Charlotte Brontë. 

Jak widać, stawiam najbardziej na klasykę – choć nie zabraknie też na pewno kilku współczesnych powieści. Szczerze mówiąc dodałabym jeszcze kilka pozycji, ale na razie chcę się skupić na tej magicznej dziesiątce – mam nadzieję, że tym razem uda mi się zrealizować swoje plany. Proszę, trzymajcie kciuki! :)

A jakie są Wasze plany czytelnicze w tym roku?

16 grudnia 2013

TOP 10: Wymarzone prezenty książkowe!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu na dany tydzień.

Idą Święta, więc dzisiaj słów kilka o wymarzonych prezentach książkowych :)



1. Whitney, moja miłość to książka, o której po prostu śnię - co prawda mam ją w wersji ebook, ale chciałabym mieć na półce egzemplarz papierowy. To jeden z najlepszych romansów historycznych, jaki znam!

2. Ruth to moje drugie must have - mam już Północ i Południe oraz Żony i córki tej autorki, więc moja domowa biblioteczka aż się prosi o kolejne dzieło Elizabeth Gaskell.

3. Oryginał Laury - o tej książce marzę od chwili jej polskiej premiery, czyli będą to już 3 lata. Niestety cena jest zaporowa (80 zł!), ale za to wydanie zasługuje na najwyższą ocenę.

4. Kolejna książka z listy wymarzonych to Ambasadorowie autorstwa Henry Jamesa - choć prawda jest taka, że nie tylko ten tytuł bym przygarnęła!

5. Idiota Fiodora Dostojewskiego - także książka, na którą się czaję od dłuższego czasu.

6. Lot motyla od Barbary Kingsolver (ta okładka jest nieziemska, prawda?)


7. Marzy mi się także posiadanie całej serii Ani z Zielonego Wzgórza - jest nadzieja, że  w tym roku Mikołaj przyniesie mi pod choinkę powieści Lucy Maud Montgomery :D


8. Kolejny idealny prezent to trylogia Władcy Pierścieni w wersji z ilustracjami Alana Lee - to wydanie w pudełku wygląda bardzo efektownie :)

9. Igrzyska Śmierci w pudełku z motywem filmowego kosogłosa to także byłby wspaniały prezent :D


10. Na koniec do listy wymarzonych prezentów dorzucam serię o Tatianie i Aleksandrze od Paulliny Simons.

A jakie są Wasze wymarzone prezenty?

26 listopada 2013

TOP 10: Najlepsze książki na jesień!

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj na blogu KREATYWY nowego tematu na dany tydzień. 

Za niecały miesiąc kalendarzowa zima! Cieszycie się? Ja ostatnio jakoś nie bardzo – ciągle mi zimno! Dlatego dzisiaj przygotowałam zestaw rozgrzewających lektur na jesienne (albo przedzimowe) wieczory ;)


1. Królestwo Marzeń – Judith McNaught

Rozgrzewająca, rozbudzająca wyobraźnię, po prostu cudowna! Romans historyczny w najlepszym wydaniu  –  niedowiarkom polecam moją recenzję :)

2. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding

Przyznaję się! Książki jeszcze nie przeczytałam, ale filmowe przygody Bridget znam na pamięć ;) I myślę, że przeczytanie powieści w tak chłodne wieczory może poprawić humor. Jeśli nie – zawsze pozostają filmy :P

3. Spotkajmy się w kawiarni – Jenny Colgan

Bardzo sympatyczna, nieco cukierkowa opowieść w stylu przygód Bridget Jones – moja recenzja tej książki już w następnym poście!


4. Seria Hathaway – Lisa Kleypas

Moja ulubiona seria romansów historycznych – niesamowite siostry i ich miłosne perypetie. Warto przeczytać – polecam recenzje: Wyjdź za mnie, Uwiedź mnie, Pokochaj mnie, Znajdź mnie.


5. Agnes Grey – Anne Brontë

Jedyny klasyk w tym zestawieniu, ale za to jaki! Ta opowieść potrafi rozgrzać serca i wycisnąć łezkę wzruszenia. Jestem zachwycona debiutem Anne Brontë i szczerze go Wam polecam – nie tylko na jesień! Moja recenzja tutaj.

6. Żona godna zaufania – Robert Goolrick

Niesamowita historia osadzona w zimowej scenerii, obok której naprawdę trudno przejść obojętnie. Książka nie jest łatwa, nie jest lekka, ale wrażenia po lekturze są bezcenne. Polecam także tym osobom, które wolą coś mocniejszego niż romanse i obyczajówki. Moja recenzja tutaj.


7. Baśniarz – Antonia Michaelis

Miało być miło i przyjemnie, ale nie ukrywajmy – niektórzy potrzebują czegoś „w klimacie”, a Baśniarz idealnie wpisuje się w atmosferę jesienno-zimowych wieczorów. Jest tajemnica, jest piękna opowieść, jest… a z resztą przekonajcie się sami! Moja recenzja tutaj.

8. Siedem minut po północy – Patrick Ness

A dla tych, którzy szukają wzruszeń, powieść Nessa będzie idealna. Zmusza do refleksji, zabiera w niezwykłą podróż i odzwierciedla klimat panujący obecnie za naszymi oknami. Moja recenzja tutaj.

9. Bestia – Alex Flinn

I wracamy w obszary bardziej przyjemne, czyli współczesna odsłona znanej baśni o Pięknej i Bestii. Nie ukrywam – jestem książką Alex totalnie oczarowana, choć przeczytałam ją już jakiś czas temu (tu recenzja).


10. Seria o Ani Shirley – Lucy Maud Montgomery

Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic lepszego na ponure dni, niż przygody małej Anii z Zielonego Wzgórza! Przyjemne, lekkie, poprawiające humor – idealne! Moja recenzja tomu pierwszego tutaj.

***

I tak oto maluje się moje TOP 10. Zgadzacie się z tymi wyborami? Planujecie sięgnąć po którąś z powyższych lektur? Jeśli tak, będzie mi bardzo miło i mam nadzieję, że się tym wyborem nie zawiedziecie ;)

Na koniec pragnę przypomnieć, że już w najbliższy weekend III Salon Ciekawej Książki w Łodzi. Serdecznie polecam Wam tę imprezę – mam nadzieję, że będzie nam dane się spotkać! Dla tych, którzy są chętni na spotkanie w większym gronie blogerów, proszę o kontakt mailowy – wstępnie proponuję sobotę koło południa, ale szczegóły omówimy mailowo ;)

18 kwietnia 2013

TOP 10: Ulubione gwiazdy kina!

TOP 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień na blogu KREATYWY.


Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych gwiazd kina!

W sumie to żaden ze mnie znawca kina, ale – jak każdy – swoich ulubionych aktorów mam – nie tylko takich, których podziwiam za grę aktorską, ale i takich, na których lubię po prostu popatrzeć :P 


Niezaprzeczalnie najlepszym aktorem ever jest dla mnie Mel Gibson – uwielbiam go za wiele jego ról, ale najbardziej za rolę Benjamina Martina w Patriocie. Niesamowity film i niesamowita kreacja! Uwielbiam także Christiana Bale'a (za Equillibrium oraz za Batmana), Madsa Mikkelsena (m.in. Otwarte serca, chociaż w zasadzie Madsa mogę oglądać w KAŻDEJ roli i w KAŻDYM filmie), a także Johnny'ego Deppa (za całokształt!). 


Dalej – uwielbiam grę aktorską Anthony'ego Hopkinsa (Hannibal, Wichry namiętności) oraz Kena Watanabe (każdy film z nim jest niesamowity, ale Ostatni samuraj i Wyznania gejszy to absolutne mistrzostwo!). No i jestem fanką Richarda Armitage – nie tylko za to, że jest cudowny i mega przystojny, ale także za jego rolę w Północ i Południe – idealny z niego John Thornton! ;)


Wśród pań niezaprzeczalnym numerem jeden będzie dla mnie Jennifer Lawrence – nie tylko za Igrzyska śmierci, ale i za całokształt. Ta dziewczyna jest niesamowita! Dalej – Rachel Weisz (za The Fountain przede wszystkim) oraz Liv Tyler (za Władcę Pierścieni). Aktorek stanowczo mniej, bo – jak to baba – wolę wybierać wśród panów :P 

A Wasi ulubieni aktorzy? Może któryś z wybranych przeze mnie typów jest także Waszym ulubieńcem? 

Na koniec piosenka – skoro jesteśmy w klimatach filmowych, to będzie coś filmowego ;)