Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty

04 maja 2013

"Karmazynowa korona" Cinda Williams Chima

„Tysiąc lat temu dwoje młodych kochanków zostało zdradzonych - dla Algera Waterlowa oznaczało to śmierć, dla Hanalei, królowej Fells, życie bez miłości. Teraz ponownie królestwo Fells zdaje się drżeć w posadach. Młoda królowa Raisa ana'Marianna ma poważne problemy z utrzymaniem pokoju nawet w murach własnego zamku. Napięcia między czarownikami a klanami sięgnęły zenitu. W sytuacji, gdy sąsiednie królestwa próbują wykorzystać wewnętrzne waśnie w Fells do własnych celów, Raisa liczy na zjednoczenie swojego ludu przeciwko wspólnemu wrogowi. Jednakże równie groźnym przeciwnikiem może być ten, którego królowa darzy uczuciem.
Poruszanie się wśród meandrów polityki nigdy jeszcze nie było tak niebezpieczne, a dawny herszt ulicznego gangu Han Alister wydaje się wzbudzać wrogość zarówno klanów, jak i czarowników. Jego jedynym sojusznikiem jest Raisa. Han nie potrafi oprzeć się uczuciom wobec niej, choć wie, że to igranie z ogniem. Niebawem Han odkrywa tajemnicę, uważaną za dawno zapomnianą - informację o takiej mocy, że może zjednoczyć ludność Fells. Czy zabierze ten sekret do grobu, nie zdążywszy go wykorzystać? Wstrząsająca prawda przysłonięta powtarzanymi przez tysiąc lat kłamstwami w końcu wychodzi na jaw w tym błyskotliwym zakończeniu serii o Siedmiu Królestwach.”


Tysiąc lat temu dwoje kochanków zostało rozdzielonych bezpowrotnie – on zginął, a ona musiała odnaleźć w sobie siłę, by móc rządzić królestwem. Teraz historia się powtarza. Fells drży w posadach – zbliża się wojna, której nikt nie może zapobiec. Młodziutka królowa Raisa ma trudności z utrzymaniem pokoju, zwłaszcza gdy jej najbliżsi mają przed nią sekrety. W dodatku Wielki Mag zdaje się mieć swoje własne plany wobec młodej władczyni. Tymczasem Raisa może ufać tylko Hanowi, przyjacielowi i ukochanemu, któremu wbrew sobie oddała serce i który darzy ją gorącym uczuciem. Ale Han jest czarownikiem, z którym Raisa nigdy nie będzie mogła się związać – klany nie wybaczyłyby takiej zniewagi. Czy w ostatecznej rozgrywce wygra rozsądek i zobowiązania czy gorące uczucie?

Karmazynowa korona to finałowa część czterotomowej serii Siedmiu Królestw od Cindy Williams Chimy i jednocześnie powieść, od której odbiorca wymaga najwięcej – to właśnie ten tom ma udzielić odpowiedzi na tysiące nurtujących nas pytań i nasycić głód historii, który tak długo był pobudzany oczekiwaniem na wielki finał. Chima stworzyła zapierający dech w piersi świat oraz całą plejadę wspaniałych, pełnowymiarowych postaci. Czy jednak zadowoliła odbiorcę zakończeniem powieści?

Narrator wszechwiedzący wciąga nas w pasjonującą opowieść o wielkiej miłości i intrygach politycznych, które mogą zmienić bieg historii. Zostajemy – podobnie jak główni bohaterowie – poddani próbie. Musimy sami odnaleźć prawdę w opowieści sprzed tysiąca lat i odnieść się do wydarzeń rozgrywających się tu i teraz. Każdy rozdział mówi o innym bohaterze, co dodatkowo dynamizuje powieść – dzięki temu i my jesteśmy w różnych miejscach, możemy obserwować historię z wielu perspektyw.


Original: The Crimson Crown
Wydawca: Galeria Książki
Data wydania: 20.03.2013
Ilość stron: 670


Za powieść dziękuję ParanormalBookS :) 

Seria Siedmiu Królestw:

24 lutego 2013

"Królewski wygnaniec" Fiona McIntosh

Ze wschodu nadciągnęła barbarzyńska horda prowadzona przez wodza Loethara… niczym bezlitosna plaga rozlała się po wszystkich królestwach, siejąc zniszczenie pośród tych, którzy niegdyś z niej kpili.
Do zdobycia pozostała już tylko jedna kraina. Najbogatsze i najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – Penraven. Władcy z rodu Valisarów stają w obliczu pewnej śmierci, tyran Loethar pożąda bowiem tego, czym władają tylko oni: legendarnego Uroku Valisarów, daru przekonywania, któremu nie można się oprzeć.
Z pomocą jednego żołnierza królewski syn – ostatnia nadzieja oblężonego miasta – umyka wrogowi. Od teraz przyszłość Penraven spoczywa na barkach tego młodego Valisara, musi on jednak przetrwać wśród bestialstwa i zdrady, by rozwikłać tajemnicę swego dziedzictwa.”


Barbarzyńcy prowadzeni przez Loethara podbijają kolejne królestwa Koalicji, by ostatecznie dotrzeć do Penraven. To tam na tronie zasiadają Valisarowie – potężny ród obdarzony magicznym darem przekonywania, którego Loethar pragnie ponad wszystko. Nikt jednak do końca nie wie, jak owa magiczna moc się objawia i kto w królewskiej rodzinie ją posiada. Jednak w obliczu nadciągającej śmierci spojrzenia wszystkich poddanych kierują się na młodego, dwunastoletniego następcę tronu, który jest nie tylko nadzieją dla królestwa, ale i gwarancją bezpieczeństwa mocy Valisarów. Król postanawia za wszelką cenę ocalić syna. Cena jednak będzie bardzo wysoka, a barbarzyński najeźdźca nie spocznie, nim nie dostanie tego, czego pragnie...

Królewski wygnaniec Fiony McIntosh to pierwsza część Trylogii Valisarów, powieści napisanej z niezwykłym rozmachem i odwagą. Przyznam, że nie wahałam się przed sięgnięciem po tę książkę – nie tylko dlatego, że autorka jest cenioną pisarką, ale także dla wydania, które – co tu ukrywać – jest bardzo eleganckie. Oprawa książki bowiem – prosta, skromna i niezwykle dopracowana – przyciąga spojrzenie czytelnika i nakłania do sięgnięcia po lekturę. I tak też uczyniłam.

Narrator wszechwiedzący rozpoczyna opowieść od sceny bitwy, która od pierwszej strony uświadamia odbiorcy, że mamy do czynienia z niezwykle brutalną i odważną historią o świecie, w którym krew i śmierć jest codziennością. Autorka nie boi się pokazać makabry i okropieństw wojny. Ludzie giną, trwa polityczna rozgrywka, a w centrum tego wszystkiego stoi młody Leo – następca tronu Valisarów i główny bohater powieści. Akcja gna jak szalona, bowiem od samego początku zdajemy sobie sprawę z tego, że to nie będzie łatwa lektura – temat na to nie pozwala. I muszę przyznać, że to największy atut tej książki – właśnie owe okrucieństwo i pewna lubość autorki w pokazywaniu koszmarnych scen, od których włoski stają dęba. Tym bardziej, że język jest tak sugestywny, iż czytelnik bez najmniejszego problemu potrafi wyobrazić sobie ze szczegółami obraz mordowanego człowieka.

Z drugiej strony nie mogę nie wspomnieć, że książka ma też swoje mankamenty i niestety są one dosyć znaczące. Pierwszym i najważniejszym jest okropnie skonstruowany prolog – choć otrzymujemy na pierwszy rzut scenę walki, to jednak dominującym elementem jest dialog dwóch bohaterów, którzy – poprzez ową rozmowę – wyjaśniają czytelnikowi, w jakich okolicznościach się znaleźli. Przez tę opowieść w dialogu można mieć wrażenie, że cała sytuacja jest dosyć groteskowa – oto trwa zażarta walka, w której giną ludzie, a dwóch miłych panów z paradoksalnym spokojem omawia wszystkie fakty dotyczące barbarzyńskiego najeźdźcy. Prolog powinien wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, a nie sprawiać, że ziewamy ze znudzenia, albo – wręcz przeciwnie – zachodzimy w głowę, o co tak naprawdę chodzi, wszak mnogość faktów jest trudna to przyswojenia w tak niewielkim fragmencie, jak prolog. Wydaje mi się, że autorka mogła na początku książki dodać wprowadzenie (może w formie zapisków albo raportu z królewskiego posiedzenia?), w którym wyjaśniłaby wszelkie istotne fakty bez zbędnego zanudzania czytelnika w zasadzie niedorzecznym dialogiem na polu bitwy.

A druga moja uwaga będzie dotyczyła samych dialogów. Choć do języka, jakim posługuje się narrator, nie mam żadnych zastrzeżeń, bowiem jest barwny i obrazowy, o tyle dialogi całkowicie mnie irytowały. Po co ta pompatyczność, dlaczego tyle w tych rozmowach patosu?! Oczywiście, że rozmowa z królem będzie miała całkowicie inny charakter, niż rozmowa z chłopem ze wsi, ale teatralność pewnych kwestii mnie wręcz rozbawiała! Absolutnie zabrakło tutaj realizmu. Podobnie jak i nie mogłam znaleźć jakichkolwiek cech wyróżniających bohaterów (które mogłyby być zaakcentowane chociażby sposobem wypowiedzi każdej postaci) – a to w moim odczuciu bardzo obniża ostateczną ocenę powieści.

Królewski wygnaniec tak naprawdę jest książką dla entuzjastów gatunku oraz fanów autorki. I choć historia ma swoje mankamenty, to niewątpliwie znajdą się osoby, których zachwyci świat wykreowany przez Fionę. Warto pamiętać, że książka jest dosyć krwawa, więc będzie to lektura odpowiednia zarówno dla pań, jak i panów. Niestety osobiście stwierdzam, że nie dostałam dokładnie tego, czego oczekiwałam (i co obiecywała mi delikatna okładka). Mimo to czasu spędzonego z tą lekturą nie uważam za stracony – tym bardziej, że to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Fiony, której nazwisko intrygowało mnie od dawna. Daję ocenę 4-/6 i mam nadzieję, że kontynuacja Trylogii Valisarów będzie lepsza albo równa części pierwszej.

Original: Royal Exile (The Valisar Trilogy #1)
Wydawca: Galeria Książki
Data wydania: 20.02.2013
Ilość stron: 576
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Galeria Książki.

10 maja 2012

"Tron Szarych Wilków" Cinda Williams Chima

SIEDEM KRÓLESTW - KSIĘGA TRZECIA

"Han Alister był przekonany, że utracił już wszystkich, których kochał. Gdy jednak odnajduje swoją przyjaciółkę Rebekę Morley bliską śmierci w Górach Duchów wie, że zrobi wszystko, by ją uratować. Gotów jest podjąć każde wyzwanie, lecz nic nie jest w stanie przygotować go na to, co wkrótce odkryje: że piękna tajemnicza dziewczyna, którą znał jako Rebekę, to w rzeczywistości Raisa ana' Marianna, następczyni tronu królestwa Fells. Han czuje się zdradzony i zraniony. Obwinia rodzinę królewską o zamordowanie jego siostry i matki. Jeżeli jednak Han ma się wywiązać z dawno zawartej umowy, musi zrobić, co w jego mocy, by Raisa została królową.

Tymczasem niektórzy nie cofną się przed niczym, by nie dopuścić do objęcia tronu przez Raisę. Po każdym kolejnym zamachu na jej życie dziewczyna zastanawia się, ilu jeszcze prób potrzebują jej wrogowie, by w końcu dopiąć swego. Serce podpowiada jej, że może obdarzyć zaufaniem eks-złodzieja, który okazał się czarownikiem. Księżniczka chce w to wierzyć – przecież już nie raz ją uratował. Jednak w sytuacji, gdy niebezpieczeństwo czyha na nią z każdej strony, może polegać jedynie za własnym rozsądku i żelaznej woli przeżycia – czy to wystarczy?"


Raisa ana’Marianna zostaje porwana i właśnie jest w drodze do rodzinnego Fells, gdy niespodziewane wypadki dają jej możliwość ucieczki. Dziewczyna jednak nie czuje się bezpieczna, gdyż wie, że w cieniu może czaić się wróg gotowy zadać śmiertelny cios. Raisa jest jednak zdeterminowana i pragnie powrócić do domu, by pogodzić się ze swoją matką – Królową i opanować napiętą sytuację w kraju. Siedem Królestw drży przed nieuchronnie zbliżającą się wojną, która powoli pożera poszczególne krainy. Tymczasem w ślad za Raisą wyruszają Amon Byrne i Hanson Alister – każdy pragnie odnaleźć przyjaciółkę całą i zdrową. Kiedy jednak Han dowiaduje się, że Rebeka Morley nie jest tym, za kogo ją uważał, wszystko się zmienia. A to dopiero początek jego przygody z arystokratami, których tak bardzo nienawidzi…

„Wiedz, że czasami trzeba wybrać powinność ponad miłość. Nie zapominaj o powinności. Ale wybieraj miłość, kiedy to możliwe.” *

Tron Szarych Wilków to trzecia część czterotomowej serii Siedmiu Królestw, opowiadającej o losach nastoletniej następczyni tronu Fells – Raisie, oraz o ulicznym złodzieju Hanie Alisterze, których drogi nagle się krzyżują. Gdy sięgnęłam po tę część, przede wszystkim zaskoczyła mnie objętość książki – jest cieńsza od poprzedniczki. Przyznam więc, że obawiałam się tego, co autorka zgotowała czytelnikom. Jak jednak przeczytacie w dalszej części mojej recenzji – te obawy były całkowicie bezpodstawne!

Chima podkręca atmosferę, coraz bardziej dynamizując akcję powieści. Tron Szarych Wilków nie pozwala nawet na chwilę zaczerpnąć oddechu – od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w pogoń za księżniczką i jej porywaczami, a atmosfera robi się coraz bardziej napięta i nerwowa, gdyż doskonale wiemy, że na naszych bohaterów nieustannie czyha śmiertelne niebezpieczeństwo. Każdy kolejny rozdział podnosi temperaturę, która zdaje się nie spadać aż do końca, a gdy już myślimy, że czas odetchnąć, autorka serwuje nam wyjątkowo zaskakujące zakończenie i nie pozostawia przez to złudzeń, że ostatni tom przyniesie nam niezapomniane przeżycia.

Cała recenzja na:


www.paranormalbooks.pl/2012/05/10/recenzja-tron-szarych-wilkow


Za książkę gorąco dziękuję ParanormalBookS!!!


Original: The Gray Wolf Throne, The Seven Realms Novel, Book Three
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 4.04.2012
* cytat str. 125.

A oto moje recenzje poprzednich tomów: Król Demon i Wygnana Królowa

Dotychczas byłam team Amon, ale po tej części jestem całym sercem TEAM HANSON!!! <3
I na koniec polecam taką zapowiedź, wygląda na oficjalną:  


***

A teraz pytanie z innej beczki - czy wybieracie się na Targi Książki w Warszawie? Jeśli tak, to byłoby wspaniale się gdzieś tam odnaleźć - ja będę (ostatecznie się zdecydowałam i jadę w sobotę rano), więc jakby co, poznacie mnie po dwóch charakterystycznych rzeczach - będę miała torbę białą z napisem I <3 Peeta i małą przypinkę na koszuli z logiem  ParanormalBookS. Zatem - mam nadzieję - do zobaczenia! :D

12 grudnia 2011

"Wygnana Królowa" Cinda Williams Chima

"Han Alister wędruje na południe, by rozpocząć naukę w Mystwerku w Oden's Ford. Wyjazd z Fells nie oznacza jednak, że nie grozi mu już niebezpieczeństwo. Każdy jego krok śledzą Bayarowie, potężna rodzina czarowników, pragnąca odzyskać stary amulet. Także w Mystwerku czają się zagrożenia. Han poznaje tam Kruka, tajemniczego czarownika, który zgadza się uczyć go tajników czarnej magii. Czy Han tego nie pożałuje? Tymczasem księżniczka Raisa ana'Marianna ucieka przed małżeństwem z przymusu w towarzystwie swojego przyjaciela Amona i jego drużyny kadetów. Najbezpieczniejszym dla niej miejscem jest Wien House, akademia wojskowa w Oden's Ford. Jeżeli księżniczce uda się uchodzić tam za zwykłą kadetkę, uczelnia zapewni jej zarówno schronienie, jak i wykształcenie potrzebne do tego, by podołać roli kolejnej królowej z dynastii Szarych Wilków. Wszystko się zmienia, gdy ścieżki Hana i Raisy krzyżują się w tej epickiej baśni o niepewnych przyjaźniach, bezwzględnej polityce i nieodpartej sile uczuć." 


Han i Tancerz wyruszają do Oden’s Ford, gdzie mają wstąpić do szkoły i uczyć się wszelkich tajemnic magicznych, które nie tylko mogą pomóc w odkryciu własnej tożsamości, ale także pozwolą usytuować swoją pozycję w wojnie, która targa Siedmioma Królestwami. Także Raisa, przyszła królowa Fells, potajemnie wyrusza wraz z kapralem Amonem i jego drużyną – Zgrają Szarych Wilków, w tym samym kierunku, lecz ich celem nie jest szkoła magii, lecz szkoła wojskowa. Raisa wierzy, że nauczy się w niej wszystkiego, co pozwoli jej dobrze władać swoim krajem.

Jednak za Raisą podąża z pościgiem syn Wielkiego Maga i gwardia królewska, podczas gdy Hana niespodziewanie ściga córka Bayarów. Drogi bohaterów krzyżują się zaskakująco, zmieniając bieg ich losu i wpływając na decyzje, które podejmują. Raisa, pod przebraniem Rebeki Morley, postanawia ukrywać się wśród kadetów uczelni, podczas gdy Han postanawia raz na zawsze rozprawić się z Micahem Bayarem, swoim największym wrogiem. Lecz nie wie, co kryje się tuż za rogiem, bliżej niż mógłby się spodziewać… 

Wygnana Królowa to drugi tom obszernej powieści stworzonej przez Cindę Williams Chimę, wchodzący w skład cyklu Siedmiu Królestw. W zasadzie wielowątkowość fabuły, znamienna dla księgi pierwszej, wydaje się w przypadku drugiej części niesamowitym atutem chociażby dlatego, że wciąż i wciąż piętrzą się przed postaciami nowe problemy, nowe zagadki. Czytelnik zostaje wciągnięty w świat, gdzie każdy fałszywy ruch może zakończyć się śmiercią bądź dotkliwą karą, w świat gdzie należy pilnować się na każdym kroku. Targany wojnami kraj nie pozostawia złudzeń – sprawiedliwość to tylko puste słowo. Wie o tym doskonale Han Alister, który przez wiele lat musiał kraść, by przeżyć i utrzymać swoją rodzinę. Tu nie ma miejsca dla mięczaków i słabeuszy.

Cała recenzja na:

 Za książkę dziękuję portalowi ParanormalBooks!

Original: The Exiled Queen, A Seven Realms Novel, Book Two
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 9.11.2011

04 grudnia 2011

"Bestia" Alex Flinn

"Jestem bestią.

Bestią. Niezupełnie wilkiem, niedźwiedziem, gorylem czy psem, ale czymś zupełnie nowym – okropnym stworzeniem, chodzącym na dwóch łapach. Stworzeniem z kłami i pazurami, któremu włosy wyrastają z każdego pora skóry.

Jestem potworem.

Myślicie, że mówię o świecie baśni? Mylicie się. Miejsce – Nowy Jork. Czas – teraz. To nie jest ułomność, ani choroba. Pozostanę już taki na zawsze – zniszczony – jeśli nie uda mi się zdjąć czaru. Tak, czaru, który rzuciła na mnie ta wiedźma z lekcji angielskiego. Dlaczego zmieniła mnie w bestię, która ukrywa się w dzień i grasuje w nocy? Powiem wam. Opowiem wam, jak byłem Kylem Kingsburym, gościem, z którym każdy chciałby zamienić się na miejsca. Miałem pieniądze, świetny wygląd i idealne życie. A potem opowiem wam, jak stałem się doskonale… potworny."


Próżność to taka dziwna cecha. Każdy wie, że jest zła , a jednak wszyscy jakby niepostrzeżenie ją w sobie pielęgnujemy. Czyż nie każdy dąży do tego, by wyglądać jak najlepiej, by ludzie go podziwiali? Czyż nie każdy chce się podobać – nie tylko innym, ale także sobie samemu? Czasami tak trudno zaakceptować siebie, kiedy dookoła wszyscy narzucają kanony piękna, kiedy liczy się powierzchowność. Kto by pomyślał, że jednak nie to jest najważniejsze… 

Kyle był idealny. Piękny i bogaty, mógł mieć wszystko, czego tylko pragnął. I korzystał z tego, że wszyscy się nim zachwycają. Idealna dziewczyna, tatuś, który dawał mu we wszystkim wolną rękę i wianuszek przyjaciół. Ale wtedy poznał ją – tajemniczą uczennicę, która zmieniła jego życie w koszmar, jakiego się nawet nie spodziewał. Raz na zawsze, nieodwracalnie wydobyła z niego to, co najistotniejsze – potwora, jakim w duszy był naprawdę.

Teraz Kyle nie ma nikogo. Nie ma przyjaciół, nie ma rodziny i nie ma swojego idealnego wyglądu. Zamieniony w bestię, ni to człowieka, ni zwierzę, został ukarany za swoją próżność. Jedyne, co może go uratować, to osoba, która dostrzeże w nim wartościowego mężczyznę, nie potwora. Lecz kto w dzisiejszych czasach da szansę szkaradnemu stworzeniu? Kto pokocha bestię?

Cała recenzja na:



Za książkę bardzo dziękuję portalowi ParanormalBooks!

Original: Beastly
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 7.09.2011
***

Oczywiście obejrzałam - na szczęście po lekturze - film z Alexem Pettyferem w roli głównej. I przyznam, że kicha straszna! W porównaniu z książką, film to jakaś parodia baśni, a nie współczesna wersja - czy Pettyfera w ogóle można nazwać bestią? Bo dla mnie to facet z kreskami na ciele i poszarpaną skórą. Totalna porażka. Ale dla zainteresowanych - TRAILER.
A teraz piosenka, przy której zawsze płaczę, a która towarzyszyła mi przy lekturze książki pani Flinn (nawiasem - Disney powinien dostać Oskara!):


05 września 2011

"Dziewczyna w czerwonej pelerynie" Sara Blakley-Cartwright

"Siostra Valerie była piękna, dobra i urocza. A teraz nie żyje. Henry, przystojny syn kowala, próbuje pocieszyć Valerie, lecz jej zbuntowane serce bije mocniej dla kogoś innego – drwala uważanego za wyrzutka, Petera, który proponuje dziewczynie inne życie z dala od domu. Po brutalnym zabójstwie siostry świat Valerie zaczyna w szaleńczym tempie wymykać się spod kontroli. Od pokoleń gniew Wilka łagodzono comiesięczną ofiarą, jednak teraz nikt nie jest bezpieczny. Kiedy do wsi przybywa doświadczony pogromca wilkołaków, mieszkańcy dowiadują się, że bestia żyje pośród nich – może nią być każdy… Wkrótce okazuje się, że Valerie jako jedyna posiada zdolność rozumienia głosu potwora. Wilk mówi, że dziewczyna musi poddać się jego woli, zanim przeminie krwawy księżyc. W przeciwnym wypadku zginą wszyscy, których kocha."


Bajkę o Czerwonym Kapturku zna chyba każdy. Opowieść mówi o małej dziewczynce, która wyrusza przez gęsty las w kierunku domku swojej babci, niosąc jej koszyk ze smakołykami. Dziewczynka nie wie, że śledzona jest przez podstępnego wilka, który pragnie ją pożreć… Napięcie rośnie, kiedy wilk zakrada się do chatki starszej pani, aby tym samym dostać Kapturka w swoje łapy. Zakończenie znamy, lecz nie to jest istotne. Nieistotne jest także, ile razy zmieniana i modyfikowana była ta historia. Ja zapytam o coś innego: Czy wilk na pewno jest zły? Może po prostu to tylko głodne, dzikie zwierze?

Valerie mieszka od urodzenia w wiosce otoczonej murem, który ma chronić ludzi przed złem, a w zasadzie przed ich największym wrogiem – Wilkiem. Od pokoleń mieszkańcy żyją w strachu, gdyż wilkołacza bestia co miesiąc zabijała niewinnych ludzi. Jednakże – za porozumieniem – aby być bezpieczni, zgodzili się składać wilkowi ofiary. I wierzą, że to powstrzyma jego żądzę krwi.

Wszystko układa się dobrze aż do czasu, gdy dochodzi do tragedii i ginie siostra Valerie. Dziewczyna, na co dzień odstająca od swoich koleżanek, teraz ma przed sobą najgorsze zadanie – musi sprostać oczekiwaniom rodziców, wyjść za mąż za przyrzeczonego jej chłopca, godnie przejść żałobę a w dodatku porzucić własne uczucia. Ale to nie takie proste, gdyż do wioski powrócił po wielu latach jej przyjaciel z dzieciństwa. Peter, młody i przystojny, przyciąga dziewczynę do siebie niczym magnez, przez co Valerie jest nawet gotowa z nim uciec. Lecz śmierć siostry krzyżuje ich plany.


  Cała recenzja na:


Za książkę dziękuję ParanormalBooks i Wydawnictwu Galeria Książki.


Original: Red Riding Hood
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 27.07.2011
***
Osobiście pozwolę sobie ocenić książkę w skali bloga jako 5/10. Dodaję trailer [klik] do filmu. I całkiem niezłą piosenkę promującą: Fever Ray - The Wolf.

26 lipca 2011

"Łaska utracona" Bree Despain

"Grace Divine dokonuje aktu największego poświęcenia, aby wyleczyć Daniela Kalbiego – przyjmuje klątwę wilkołactwa, jednocześnie tracąc ukochanego brata. Kiedy dostaje przerażającą wiadomość od Jude’a, postanawia zrobić to, co konieczne. Grace musi się stać Niebiańskim Ogarem. Próbując za wszelką cenę odnaleźć brata, dziewczyna nawiązuje przyjaźń z Talbotem – nowym mieszkańcem miasta, który obiecuje pomóc jej zostać bohaterką. Ale kiedy stają się sobie coraz bliżsi, bestia ukryta we wnętrzu Grace rośnie w siłę, a związek z Danielem jest zagrożony – z niejednego powodu. Nieświadoma mrocznej ścieżki, na którą wkroczyła, Grace zaczyna się poddawać bestii – nie zdając sobie sprawy, że wróg powrócił, a śmiertelna pułapka już czeka."


Czy przykładna córka pastora może zmienić się w odważną, waleczną bohaterkę? Czy może będzie podatna na wszelkie zło, które spróbuje splamić jej czyste sumienie? Czy wierzymy w dobro tak bardzo, że będziemy stać z boku niewzruszeni i pewni siebie, gdy mrok zapragnie zawładnąć każdą jasną stroną w naszym życiu? Czy jesteśmy aż tacy… naiwni? 

Grace Divine, grzeczna dziewczyna z „Dziedzictwa mroku”, w sequelu powieści Bree Despain ponownie odgrywa kluczową rolę w wydarzeniach. Po przejęciu klątwy na siebie, ratując swojego ukochanego i skazując siebie na wieczną walkę z darem, który może przejąć nad nią kontrolę, Grace zmienia poniekąd swoją rzeczywistość. Lecz mimo to nadal ma przy sobie ukochanego – Daniela, który nie pozwoli, by „ciemna strona mocy” posiadła duszę dziewczyny.

Jednak nagle coś zaczyna się zmieniać. Najpierw dziwny, tajemniczy telefon od Jude’a, brata Grace, a później zagadkowe zachowanie Daniela sprawiają, iż bohaterka zaczyna węszyć. I wtedy w jej świat wkracza tajemniczy Talbot, niebezpieczny i seksowny mężczyzna, który będzie tak całkowicie inny niż Daniel, jak to tylko możliwe. To sprawi, że zarówno związek z ukochanym stanie się problemem, lecz także własna, nieznana do tej pory natura dziewczyny, która wtem da o sobie znać.


Cała recenzja na:



Książkę otrzymałam od Paranormal Books. Dziękuję bardzo!

Ocena blogowa 7,5/10.

A na koniec dodaję TRAILER książki :)
I RECENZJA pierwszej części dla chętnych;) 

20 lipca 2011

"Król Demon" Cinda Williams Chima

"W Fellsmarchu nastały ciężkie czasy. Han Alister, do niedawna złodziej, zrobi niemal wszystko, by utrzymać siebie, matkę i siostrę Mari. Jak na ironię, jedyna wartościowa rzecz, jaką posiada, nie nadaje się do sprzedaży. Odkąd Han pamięta, zawsze miał na rękach grube srebrne bransolety z wygrawerowanymi runami. Wszystko wskazuje na to, że są magiczne - rosną wraz z nim i nie da się ich zdjąć.
Życie Hana komplikuje się jeszcze bardziej po tym, jak chłopak zabiera potężny amulet Micahowi Bayarowi, synowi Wielkiego Maga. Amulet ten niegdyś należał do Króla Demona - czarownika, który przed tysiącem lat omal nie zniszczył świata. Bayarowie nie powstrzymają się przed niczym, by odzyskać tak potężny przedmiot.
Tymczasem Raisa ana'Marianna, następczyni tronu Fells, toczy własną walkę. Właśnie wróciła na królewski dwór po trzech latach swobody u rodziny ojca, w kolonii Demonai, gdzie jeździła konno, polowała i uczestniczyła w słynnych targach klanowych. Po swoim święcie imienia szesnastoletnia Raisa będzie mogła wyjść za mąż, lecz nie jest zachwycona perspektywą poślubienia księcia z dużym zamkiem i małym móżdżkiem. Raisa pragnie być jak Hanalea - legendarna waleczna królowa, która pokonała Króla Demona i uratowała świat. Wygląda jednak na to, że jej matka ma inne plany - niebagatelną rolę odgrywa w nich zalotnik, łamiący wszelkie prawa, na których opiera się królestwo.
Siedem Królestw zadrży w posadach, gdy losy Hana i Raisy zetkną się na kartach tej trzymającej w napięciu powieści."


Sięgając pamięcią wstecz, mam wrażenie, iż fantastyka, jako gatunek literacki, od zawsze mnie intrygowała i przyciągała. Zaczęło się, gdy miałam ledwo ponad trzynaście lat i pierwszy raz sięgnęłam po dzieła wielkich twórców. Później poszło już z górki. Teraz, po latach, wciąż zastanawia mnie to, dlaczego ten dział literatury jest dla mnie tak pociągający, tak inny niż wszystkie i przede wszystkim, na ile jesteśmy w stanie ocenić, czy książka fantastyczna jest rzeczywiście fantastyką, czy jedynie wbija nam go głowy nieprawdziwe, absurdalne obrazy?

Od pierwszych stron powieści poznajemy jasnowłosego Hana i jego miedzianoskórego przyjaciela Tancerza Ognia. Chłopcy są młodzi, ledwie szesnastoletni, lecz wydają się być nad wiek dojrzali. Właśnie ruszyli na polowanie, gdyż sytuacja w domu jednego z nich jest niepewna i głód nie jest obcy rodzinom z Łachmantargu, dzielnicy miasta przynależnego do zamku królewskiego.

I wtedy chłopcy spotykają trzech młodzieńców w ich wieku, którzy okazują się być czarownikami. W wyniku nieporozumienia i buntowniczej natury bohaterów, dochodzi do poróżnienia między tą piątką. Han i Tancerz wychodzą na szczęście cało ze spotkania, lecz nie mają pojęcia, że dopiero teraz wpakowali się w prawdziwe problemy, których źródłem będzie spotkany młody Bayar, syn Wielkiego Maga.

Cała recenzja na:



Za egzemplarz serdecznie dziękuję Paranormal Books i Wydawnictwu Galeria Książki!


Ocena według skali bloga to 7,5/10.

***

A teraz słówko ode mnie. Pierwsza sprawa: zagraniczna okładka Króla Demona:


Prawda, że interesująca? I mamy tu odpowiedni artefakt - amulet tytułowego bohatera.

Druga rzecz - spot reklamowy
Szkoda, że bez głosu, ale i tak mi się podoba ;)

10 marca 2011

"Dziedzictwo Mroku" Bree Despain

"Grace Divine, córka miejscowego pastora, zawsze wiedziała, że tej nocy, kiedy znikł Daniel Kalbi, wydarzyło się coś strasznego. Tamtej nocy przed domem znalazła swojego brata Jude'a nieprzytomnego i skąpanego we krwi. To, co się wówczas stało, miało pozostać straszliwą tajemnicą. Wspomnienia, które jej rodzina starała się pogrzebać, powracają, kiedy Daniel zjawia się trzy lata później i zapisuje się do tej samej szkoły, do której chodzą Grace i Jude. Mimo że Grace obiecała bratu, że będzie się trzymać z dala od dawnego przyjaciela, jest zafascynowana jego niezwykłymi zdolnościami artystycznymi i dziwnym, głodnym błyskiem w oczach, a także uczy się spoglądać na świat z nowej perspektywy. Im bardziej Grace zbliża się do Daniela, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo, ponieważ gniew Jude'a prowadzi go do sojuszu ze starożytnym złem, które Daniel wyzwolił owej straszliwej nocy. Grace musi poznać prawdę o mrocznym sekrecie chłopaka... oraz odkryć lekarstwo, aby ocalić tych, których kocha. Może to jednak wymagać od niej ostatecznej ofiary z własnej duszy."


Coś mnie podkusiło, żeby zakupić tę książkę i kurczę... nie żałuję ani trochę! Może nie była to literatura powalająca na kolana, no i osobiście mam kilka zastrzeżeń, ale książka mimo to jest bardzo obiecująca i już nie mogę się doczekać kolejnej części!

Opowieść przedstawiona w narracji pierwszoosobowej przede wszystkim pokazuje wydarzenia z punktu widzenia głównej bohaterki. To sprawia, że wiele kwestii z przeszłości jest owianych tajemnicą, dopóki bohaterka sobie ich nie "przypomni" w trakcie trwania fabuły.

Kim jest Grace? Poza tym, że przykładną córką pastora, wybitną uczennicą i niebrzydką nastolatką? Jest nudna. To chyba dobre stwierdzenie. Praworządna. Mdła w całym micie bycia dobrym obywatelem i przykładem dla parafian ojca...
Nie przekonuje mnie więc jej postać, bo nie wierzę w to, żeby nastolatka w jej wieku była tak... ślepa. Może więc dlatego trochę mnie denerwowała? Ale cóż, idźmy dalej.

Grace ma wspaniałą rodzinę. Wspaniałą, bo wszystko jest idealnie ułożone, domownicy codzień wspólnie zasiadają do posiłków, wymieniając się opowieściami o wydarzeniach minionego dnia. Życie ułożone i dokładne jak w zegarku.
Dlatego też kiedy pewnego dnia w szkole pojawia się dawny znajomy Grace - Daniel Kalbi, nagle jej życie nie wydaje się tak idealne, jak myślała. Splot przeróżnych sytuacji sprawia dodatkowo, że bohaterka czuje się być może zagubiona, rozdarta. Jej brat - Jude - nie ukrywa nienawiści do Daniela, zabrania siostrze widywać się z chłopakiem, ale ją jakby niewidzialna siła przyciąga do Kalbiego. Nie jest w stanie z tym walczyć i ostatecznie postanawia mu pomóc wrócić do życia, pomóc odnaleźć własną drogę i pogodzić Daniela z Jude'm, choć nie zna szczegółów wydarzeń sprzed trzech lat, kiedy Daniel „zniknął” a Jude’a znaleziono ledwo żywego.

Akcja książki rozwija się powoli, a bohaterka coraz bardziej zagłębia się w tajemnice Daniela. Na mój gust przyjmowała „rewelacje” zbyt spokojnie, jakby jej nie szokowały pewne fakty. Osobiście jeszcze zanim doszło do nazwania problemu paranormalnego, wiedziałam już, co jest nie tak. Intuicja? Chyba bardziej znajomość schematów. Bowiem w pewnym momencie poczułam, jakby Daniel był Edwardem Cullenem, który niezdarnie ukrywa przed ukochaną swoje prawdziwe ja. Jak to jednak dobrze, że Daniel nie jest drugim Edkiem!

Właśnie... Daniel jest interesujący. Może nie taki mroczny i zabójczo niebezpieczny, jakby się wydawało. Odczuwałam nawet pewien niedosyt, kiedy dotarłam do końca historii i okazało się, jakie decyzje podjął chłopak. Był trochę zbyt... ugrzeczniony? Ale nie brakowało mu owej tajemniczej mgiełki, jaka otacza wszystkich paranormalnych facetów z romansów dla nastolatek. Daniel jest ok. Powiedziałabym nawet, że całkiem interesujący. Artysta. Ideał. No i imię także przemawia na jego korzyść, jestem bowiem fanką facetów o tym pięknym imieniu xD

Fabuła nawet ciekawa, choć troszkę schematyczna. W pewnym momencie wiedziałam, co będzie dalej. Chociaż tajemnica, jaka wyszła na jaw, tajemnica, kto jest „potworem” mnie zszokowała. Nie spodziewałam się tego!

Ocenić książkę mogę na 8/10. Myślę, że to nie jest zła ocena, zważywszy na odrobinę zwyczajności, jaka wdarła się w opowieść pani Despain. No i jeszcze jedno – przez pewien czas w ogóle nie wiedziałam, jak wyglądają bohaterowie. Zero określenia ich powierzchowności, charakterystycznych gestów, indywidualizmu. Trochę to przeszkadza  wczuć się w fabułę i zrozumieć przedstawione postacie.

Plus za okładkę. Niebanalna i ciekawa. Inna.