14 stycznia 2013

"Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie" Jess Rothenberg

Rozdzierająca i rozgrzewająca duszę opowieść o dziewczynie, która kochała tak mocno, że aż pękło jej serce, i która raz jeszcze poświęciła swoje życie, by uratować ukochanego.
 
Życie Brie jest doskonałe: wspaniała rodzina, najlepsze przyjaciółki i chłopak, o jakim marzy każda dziewczyna. Ale dzień przed swoimi szesnastymi urodzinami słyszy od Jacoba straszne słowa: „Nie kocham cię”.

Nieważne, że ma wiele innych powodów do szczęścia. Nieważne, że jej ojciec jest sławnym kardiologiem. Nic nie może zapobiec temu, co ma nastąpić: z rozpaczy Brie pęka serce – dosłownie...
Lecz jej pęknięte serce jest nadal pełne emocji: żalu za tym, co straciła, wściekłości na cały cholerny świat, tęsknoty za tymi, których kocha, bólu, kiedy patrzy z tamtej strony na to, jak jej śmierć zmieniła ich życie.
A jeśli mogłaby wrócić – na jeden dzień? Czy zdołałaby coś zmienić?
Patrick – przewodnik Brie, który jest po tamtej stronie o wiele dużej niż ona – ostrzega ją, jak wysoka jest cena takiego powrotu...
Czy można zacząć życie od nowa? Czy trzeba spojrzeć na nie z drugiej strony, by pojąć, co jest w nim dobre, a co złe? Czy można naprawić błędy, zrozumieć tych, których się kocha, i wybaczyć - im i sobie? I co trzeba poświęcić, by móc znów kochać?

A może to miłość wskazuje nam zawsze najlepszą drogę?”


Szesnastoletnia Brie ma wszystko – niesamowitą, kochającą się rodzinę (czyli mamę, tatę, młodszego brata i psa), trzy oddane przyjaciółki oraz najwspanialszego na świecie chłopaka. Świat swoi przed nią otworem, lecz bohaterka na razie nie myśli o niczym poza swoim ukochanym. Bo Jacob jest idealny. Aż do pewnego dnia, gdy nastolatek wyznaje dziewczynie straszną prawdę. Prawdę, która odmienia życie Brie – trzy słowa tak bardzo nią wstrząsają, że pęka jej... serce. Dosłownie. Teraz nastolatka trafia w zaświaty i odkrywa, że może „podglądać” swoich bliskich, którzy zostali w świecie żywych i muszą poradzić sobie z jej odejściem...

Miłość jest właśnie taka: megapodstępna.” 
 
Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie to debiutanckie (i jak na razie jedyne) dzieło Jess Rothenberg. Po książkę sięgnęłam dzięki namowom koleżanki, która określiła tę lekturę jako „bardzo dobrą”. Pomyślałam, że w sumie czemu nie? Pożyczyłam więc egzemplarz i... przepadłam! Książka okazała się bowiem nie tyle bardzo dobra, co wręcz totalnie piękna, a przy tym wzruszająca i zmuszająca do refleksji.  
 
Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia głównej bohaterki to chyba największy atut tej powieści – Brie jest nie tylko szalona, zabawna i inteligentna, ale także ma w sobie to coś, co sprawia, że nie sposób jej nie polubić. Od pierwszej strony jej pełne humoru opowieści, nierzadko okraszone odrobiną ironii sprawiały, że od lektury nie mogłam się oderwać. Stosunkowo prosty i dostosowany do wieku nastolatki język obrazowo pokazuje rzeczywistość, w której przyszło żyć głównej bohaterce, a także maluje bogatą paletę jej emocji, z którymi czytelnik musi się zmierzyć. A tych jest pod dostatkiem! Możemy więc oczami młodej dziewczyny zobaczyć nie tylko świat „po tamtej stronie”, ale i poczuć strach, niepewność oraz gniew, które nią zawładnęły. Bo przecież taka młoda dziewczyna nie powinna była umrzeć! 
  
Powieść obfituje w szereg niegłupich cytatów, które przede wszystkim pokazują prawdziwość takich uczuć, jak zakochanie, osamotnienie czy nienawiść. Z pewną dozą dystansu do siebie samej bohaterka przekazuje nam życiowe prawdy, do których sama tak naprawdę nie miała okazji się zastosować. Dzięki prostocie jej słów, myśli te jeszcze bardziej oddziałują na odbiorcę, uzmysławiając mu jego własne błędy. 

Miłym i niewątpliwie ubogacającym powieść akcentem są tytuły piosenek (w większości z lat 80tych), które otwierają każdy rozdział powieści – dzięki nim opowieść nabiera niepowtarzalnego klimatu. Można wychwycić takie perełki, jak Heaven Is a Place on Earth Belindy Carlisle, Losing My Religion R.E.M. czy Every Breath You Take The Police. I co więcej, okazuje się, że każdy z tych hitów jest świetnym podkładem do danego rozdziału. Osobiście po lekturze wielokrotnie odsłuchiwałam ulubione utwory, wracając myślami do chwil, którym towarzyszyły dane dźwięki.

 „Piekło jest wtedy, kiedy ludzie, których kochasz najbardziej na świecie, sięgają po twoją duszę i wyrywają ci ją. I robią to tylko dlatego, że mogą.”

Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie to książka, przy której płakałam i śmiałam się jednocześnie. To historia, która absolutnie mnie oczarowała i sprawiła, że po prostu nie potrafię o niej zapomnieć. To romantyczna, ciepła, a jednak niepozbawiona powagi opowieść o życiu i śmierci, o porażkach, smutkach, samotności i tęsknocie, a przede wszystkim o miłości, która dodaje skrzydeł i przebaczeniu, którego każdy z nas potrzebuje. Pod delikatną i niepozorną okładką kryje się historia, która wstrząśnie niejednym czytelnikiem, wzbudzając ogrom najróżniejszych odczuć – Jess w swojej powieści pokazuje bowiem, jak ważne i ulotne jest nasze życie, a historia Brie sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad tym, co byśmy zrobili, będąc na jej miejscu. Dlatego też szczerze polecam Wam tę oryginalną, przepiękną historię. Ufam, że pełna humoru i dramatu opowieść zachwyci Was tak, jak mnie. Daję w pełni zasłużoną ocenę 6/6!


Original: The Catastrophic History of You and Me
Wydawca: AMBER
Data wydania: 25.05.2012
Ilość stron: 415



Na koniec dodam tylko, że książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki Sihh – dziękuję! <3 
A ponieważ ta historia bardzo mi się spodobała,  już niedługo moją biblioteczkę wzbogaci własny egzemplarz Po Tamtej Stronie Ciebie i Mnie – w Matrasie jest właśnie promocja -25% :D

39 komentarzy:

  1. Bradzo zachęcająca recenzja;) Muzyka w książkach to jest coś, na co bardzo zwracam uwagę, jeśli już się pojawia, a to ma miejsce rzadko... Ciekawe, czy kiedyś się rozwinie. Bo skoro jest muzyka filmowa, to czemu i nie muzyka książkowa? Ja osobiście czasem nie jestem w stanie czytać książki bez słuchania muzyki, ale zwykle staram się dobrac sobie taką, która będzie mi pasowala do klimatu książki;)
    Skoro taka dobry tytuł, to jeśli będę miała okazję, to przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i zgadzam się z tobą, historia Brie jest naprawdę urzekająca, a wątek Jacob/Sadie bardzo dobrze poprowadzony. Mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na jednej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie lektury, gdzie podczas czytania można płakać i śmiać się jednocześnie. Czegoś takiego właśnie mi potrzeba, dlatego już zapisałam sobie tytuł tej książki i popytam o nią podczas najbliżej wizyty w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie historie, więc na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie masz litości. Kolejna książka, którą muszę przeczytać. Za chwilę mi się miejsce skończy i zostanę bankrutem w dodatku...Tak, więc muszę się udać do biblioteki na polowanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś dla mnie :)

    Wyróżnienie Versatile Blogger zapraszam http://takijestswiat.blogspot.com/2013/01/wyroznienie-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno mam chęć na tą książkę, niestety nie ma jej w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesujący pomysł na fabułę, przyciągająca oko okładka i znakomity zabieg z tytułami piosenek (ja też lubię takie smaczki w książkach!). Muszę się rozejrzeć za nią w tym Matrasie, jestem przekonana, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta piękna okładka przyciągnęła mój wzrok już dawno temu. Fragment też czytałam i byłam zaskoczona jak lekka i przyjemna to lektura, w dodatku wydawała mi się dziwnie znajoma, nie mam ty na myśli kopiowania czegoś innego, po prostu to chyba jedna z tych książek, które traktuje się jak starych przyjaciół. Po Twojej recenzji tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że warto ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już o tej książce, mam ją nawet w planach, ale nie spodziewałam się, że jest aż tak dobra. Najwyższa nota skłania mnie do szybszego nabycia tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja o książce słyszę pierwszy raz. Na pierwszy rzut oka (przez rodzaj wydawanego gatunku wydawnictwa) wydaję się kolejnym słabym paranormalem, a tu takie zaskoczenie. Z chęcią zapoznałabym się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam i zgadzam się z Tobą w 100% - jest to opowieść wzruszająca i prawdziwa, wyciskająca łzy. pokochałam ją całym sercem. na pewno do niej kiedyś wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam jak czekałam na tę książkę kilka dni przed premierą, potem przeczytałam kilka mało pochlebnych recenzji i zniechęciłam się. Dzięki Tobie znowu mam ogromną ochotę mieć książkę na swojje półce! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojojoj! Muszę ją mieć, niestety na razie zaciskam pas. :( :P. Że tez akurat Matras robi promocje w tym samym czasie, co Weltbild!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam w maju, ale po dziś pamiętam szczegóły tej opowieści - czyli musiała zrobić wrażenia na tyle duże aby we wspomnieniach pozostać. Również mam na półce i nie zamierzam się z nią rozstawać ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę mam w planach, a po takiej recenzji to już koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie spodziewałam się, że ta książka mogłaby być tak światna. Wiele razy odmawiałam jej lektury, ale teraz nie mam wyjścia i muszę zrobić wycieczkę do księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, świetna, wzruszająca książka:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę mam w planach już od jakiegoś dłuższego czasu. Uwielbiam takie historie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaintrygowałaś mnie . :) Bardzo lubię takie dające do myślenia historie .
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Błagam Cię zdradź mi te trzy słowa, bo przekręcę się z ciekawości ;)
    Książka mnie zainteresowała, szczególnie jej klimat wydaje się bardzo sympatyczne, poza tym uwielbiam muzykę lat 80tych, dlatego powieść tę postaram się przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natula, te słowa pojawiają się w opisie książki, więc mogę Ci je zdradzić - powiedział jej "Nie kocham cię". Dlatego pękło jej serce.

      Usuń
  22. A ja myślałam, że jest to gniot totalny! Po Twojej recenzji to normalnie bym zgrzeszyła gdybym nie powiedziała, że nie chcę jej przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och w żadnym wypadku gniot! Z resztą świeża recenzja Milli jest pod poniższym linkiem i - jak przeczytasz - książka u niej też wywołała wielkie emocje :) http://zaczarowane-strony.blogspot.com/2013/01/po-tamtej-stronie-ciebie-i-mnie-jess.html Polecam :)

      Usuń
    2. O tak... pod koniec płakałam jak bóbr.

      Usuń
  23. No, no no to teraz mnie zagięłaś. To jest kontynuacja Pożeracza? I MY się na nią NIE doczekamy?? Zdradź to, co wiesz, rozbudziłaś moją ciekawość. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, wszak Pożeracz snów to trylogia. Odpiszę Ci na Twoim blogu :)

      Usuń
  24. Tak w zasadzie to niezbyt przepadam za takimi książkami :3 Ale recenzja jak zawsze fajna :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Nosz kurna, szkoda... Ale zawsze może znajdzie się ktoś, kto nieoficjalne tłumaczenie zrobi. Miejmy nadzieję, że Wydawnictwu coś się odwidzi ;). Powiem ci, że w sumie Pożeracz snów nie potrzebuje kontynuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie wzruszające historie. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No to mnie zainteresowałaś. Mam nadzieję, że uda mi się poszukać jej w bibliotece, a wtedy z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam tę recenzję rano, ale teraz znalazłam czas żeby skomentować.
    Książka wydaje się być ciekawa, ale naprawdę rzadko zabieram się za takie pozycje, choć nie mówię, że tego nigdy nie robię. Tytuł zapamiętany i szukam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej, a już ją sobie odpuściłam... teraz na pewno będę musiała ją przeczytać, znalazła się na mojej liście do zdobycia ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam zaszczyt poinformować, że Twój blog otrzymał wyróżnienie Versatile Blogger!
    http://beauty-little-moment.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-wyroznienie-ja-tez.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Książkę właśnie w tym momencie zapisuję na listę, chętnie się z nią zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepiękna recenzja, nie mam po niej nawet cienia wątpliwości, że muszę przeczytać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejna książka MUST HAVE, ale cóż zrobić?
    Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  34. Coś czuję, że niebawem również zafunduję sobie taką dawkę emocji przy tej pozycji :) Świetna recenzja, jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniała recenzja, zapraszam również na moją stronę oraz recenzję książki "po tamtej stronie ciebie i mnie" http://moznaprzeczytac.pl/po-tamtej-stronie-ciebie-i-mnie-jess-rothenberg/

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję! :)