07 września 2014

Romanse historyczne w zbiorach Tirindeth :)

Jak zapewne zauważyliście, miniony miesiąc upłynął mi pod hasłem "sierpień miesiącem romansów". W związku z tym postanowiłam pokazać Wam dziś mój zbiór romansów historycznych. Osobiście jestem nim ciutkę zawiedziona, bo byłam pewna, że mam tych książek o wiele więcej! Zwłaszcza, że – jak na pewno zauważyliście – romanse historyczne to mój ulubiony gatunek literacki. Ale cieszę się z tego, co uzbierałam. Nie wszystkie książki miałam okazję przeczytać, ale na pewno nadrobię te zaległości :) A póki co prezentuję swój zbiór:


Stos od lewej: 
Uległa i posłuszna Shirlee BusbeeRyzykowne rozkosze Julie Anne Long, a następnie różowa seria: Zbudź się kochanie Robin Schone, Książę Gaelen FoleyPorwana narzeczona Johanna Lindsey, powieści Meagan McKinney: Uzurpator, Księżycowa dama, Łowcy fortun, Lodowa panna, Niegodziwa czarodziejka i Zamek na wrzosowisku; powieści Mary Balogh: Miłosny skandal, Noc miłości; powieści Connie Brockway: Bal maskowy i W labiryncie uczuć oraz książki Adrienne Basso: Grzeszne pragnienia, Zakład o miłość, Skazany na miłość, Poślubić wicehrabiego i Uwieść aroganta.

Stos środkowy: 
powieści niekwestionowanej królowej romansu historycznego – Judith McNaught: Na zawszeZanim się pojawiłaśKrólestwo marzeń, Coś wspaniałego. Następnie mamy Książę złodziei Deborah Simmons, Narzeczone lorda Ravensdena Anne Herries, Wybór Sereny Elizabeth Bailey, Francuski szpieg Anne Ashley, książki Robin Schone: Kochanek i Kobieta Gabriela, powieści Stephanie Laurens: Cena miłości, Oświadczyny demona i Narzeczona diabła oraz Rozdarte dusze Elaine Coffman i Dama w purpurze Rosemary Rogers.

Stos od prawej:
powieści mojej ukochanej autorki – Lisy Kleypas: NamiętnośćWyjdź za mnieUwiedź mniePokochaj mnie, Zaufaj mi, Znajdź mnie, Wołanie miłościW teatrze uczuć oraz Bez pamięci. Ponadto w zbiorach znalazła się powieść Myszka Cathy Maxwell i Wyzwolona Jude Deveraux. Następnie mamy powieści Jill Barnett, mojej drugiej ulubionej autorki romansów: Perły, Cuda, Marzenia, Krąg, Czary i Tęsknoty. Na koniec trzy książki Nicole Jordan: Rozkosze damy, Usidlić piękność i Zdobyć donżuana.

Tak więc w moich zbiorach znalazło się w sumie 55 romansów historycznych :)

A Wy czytacie romanse historyczne? Może polecicie mi Wasze ulubione powieści? Jedno muszę przyznać – w tej literaturze strasznie irytują mnie tandetne tytuły! Najlepszym przykładem może być Cena miłości albo Miłosny skandal. Koszmar! Gdybyśmy tak mogli obarczyć winą jedynie tłumaczy... Ale niestety nierzadko same autorki tytułują swoje książki wyjątkowo śmiesznie! Nie zmienia to jednak faktu, że romanse są doskonałym wyborem dla osób, które chcą przeczytać coś niezobowiązującego i przyjemnego. Odrobina pozytywnej, romantycznej literatury jeszcze chyba nikomu nie zaszkodziła :)


Na koniec piosenka - skoro mówimy o romansach, będzie romantyczna nuta :) 


Inny post z serii "w moich zbiorach":  Klasyka literatury w zbiorach Tirindeth :)

20 komentarzy:

  1. Już dawno nie czytałam żadnego romansu historycznego, ostatnia książka tego typu to była "W teatrze uczuć" Lisy Kleypas. A ze swojej strony dalej polecam Ci Gaelen Foley. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj omijam powieści historyczne szerokim łukiem, ale dla romansów historycznych robię wyjątek, a to wszystko dzięki Lisy Kleypas, która zauroczyła mnie swoją twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła kolekcja! :D Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie czytałam żadnego historycznego romansu, mam jedynie na półce Mistyfikację autorstwa pani Camp. Chętnie jednak przeczytam coś z tej listy, którą zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami sięgam po romanse historyczne, ale nigdy nie mogę zapamiętać tytułów. Więc myślałam i myślałam, co mogłam czytać z Twojej kolekcji i w oko wpadł mi "Bal maskowy", który skończyłam niecały miesiąc temu. Innych tytułów albo nie pamiętam, albo po prostu nie czytałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj
      Connie Brockway: cykl o trzech siostrach
      1.W labiryncie uczuć (Kate,1803)
      2.Bal maskowy (Helena,1805)
      3.Słodka uległość (Charlotte,1806)
      Bardzo mi się podobał (cykl)
      Jaki okres czasowy najlepiej lubisz?
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ojacie, no to troszkę ich masz, mnie zawsze takie tasiemce przerażały

    OdpowiedzUsuń
  6. łoo.. nawet w mojej publicznej bibliotece nie ma tyle romansów historycznycgh haha :D po przeczytaniu ich stwierdzam, że dziewczyny poniżej 15 roku życia nie powinny ich czytać ze wzgledu na tak bardzo szczegółowe opisy niektórych zdarzeń... tu masz recenzje jednego romansu jakbyś chciała poczytać:
    http://papierowa-kraina.blogspot.com/2014/09/przyjaciel-z-dziecinstwa-sarah-maclean.html

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, w życiu nie pokonałabym tylu romansów, a zwłaszcza tych historycznych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawiedziona? Kobieto, masz ich mnóstwo! I widzę, że dosyć wiernie trzymasz się autorów. Widzę sporo Lisy Kleypas i Jill Barnett a to raczej dobrze o nich świadczy ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany, zasypałabyś niejednego człowieka tym stosem :) Ja romansów historycznych raczej nie czytam, mam może kilka. Dawniej czytałam więcej, kiedy w bibliotece nie było zbyt większego wyboru... ale powieści miło wspominam po dziś dzień.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam całą półkę romansów historycznych, tych fioletowych. Kiedyś namiętnie je czytałam i zbierałam. Z tytułami bywa rzeczywiście różnie. Gratuluję wspaniałej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale romansów! Mojej mamie oczy by się z radości świeciły ;) Ja sama u siebie chętnie widziałabym wszystkie książki Kleypas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Romans historyczny to nie mój ,,konik", ale i tak podziwiam kolekcję, robi wrażenie :).

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany! Jak one się pięknie prezentuję ;d Aż Ci zazdroszczę, bo chociaż lubię ten gatunek, to strasznie rzadko po niego sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne zbiory! różowa seria od razu skojarzyła mi się z moją mamą, która też wytrwale ją kompletowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany! Chciałabym mieć tak samo "mało" romansów historycznych w swoich zbiorach! :D Ale jestem z siebie bardzo dumna, bo ostatnio udało mi się załatwić kilka ebooków Lisy Kleypas i mam nadzieję, że będę miała chwilkę czasu na ich przeczytanie. :) Nie mogę się doczekać!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie nie mój gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za romansami, ale kolekcja jest godna podziwu ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedyne co przychodzi mi na myśl, po zobaczeniu tego zdjęcia to: Och, ja też chcę!
    Ja lubię romanse, ale nie takie banalne, jakie pisze Danielle Steel. Do końca sama nie potrafię określić, czego oczekuję od takiej literatury, chyba po prostu musi mieć w sobie "coś" ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zacne stosy! Ja już dawno nie miałam w rękach książki tego typu, ale mam nadzieję, że jak ogarnę inżynierkę to trochę poczytam :)

    Tymczasem nominowałam cię do wymienienia swoich 10 najważniejszych książek - mam nadzieję, że się nie pogniewasz ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję! :)