Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty

30 czerwca 2021

Najnowszy stos książkowy

Dzień dobry! Dawno nie pokazywałam na blogu moich książkowych zakupów. Z prezentacją najnowszych nabytków przeniosłam się w zasadzie w pełni na moje konto na INSTAGRAMIE, ale tym razem uzbierało się tego na tyle dużo, że chciałam się z Wami podzielić swoją radością. Domowa biblioteczka stale się rozrasta, a ja zrozumiałam, że jest sporo prawdy w twierdzeniu, iż kupowanie i czytanie książek to dwa różne hobby. Podobno niektórym sprawia przyjemność kupienie sobie nowej torebki, nowej gry czy nowych sprzętów do domu. Mnie cieszy każda książka, która trafia do moich zbiorów. A w zasadzie od obchodów Światowego Dnia Książki (23 kwietnia) w moim domu pojawiło się co najmniej sześćdziesiąt tytułów. Część z nich już wcześniej można było zobaczyć na moim insta, dziś prezentuję znaczną większość, którą się jeszcze nie chwaliłam :) 


Lady of Sorrows to anglojezyczna powieść ze świata Warhammera - jeśli ktoś z Was obserwuje mojego insta, na pewno zauważył, że wraz z chłopakiem zaczęliśmy zbierać figurki. To książka o jednej z moich ulubionych bohaterek :) Nie otwieraj oczu kupiłam zaraz po obejrzeniu ekranizacji, która naprawdę mi się spodobała. Hail Mary to najnowsza powieść Andy Weira, autora m.in, sławnego Marsjanina. Odkąd poznałam serię Expanse, uwielbiam hard sci-fi. Podobno Hail Mary jest świetne. Outpost, podobnie jak Niezłomne serca i Słowo do ciebie ze stosika środkowego, dostałam w prezencie urodzinowym od psiapsi <3 Metro 2035 było ostatnią książką, której brakowało mi do skompletowania całej trylogii. Szkoda że te dwie wcześniejsze mam w pierwszym wydaniu. Trochę nie pasują do siebie na półce XD Cinder, Cress i Winter kupiłam, bo przeczytałam dawno temu Cinder w wydaniu od wyd. Egmont i bardzo mi się podobała ta seria. Scarlett trochę mniej mnie ujęła, ale mam nadzieję, że dwa ostatnie tomy będą warte wydanych pieniędzy. A Rządy wilków  kupiłam, bo uwielbiam Leigh Bardugo.

Drugi stosik otwierają dwa tytuły, które kupiłam zainspirowana ekranizacjami - Wykopaliska można obejrzeć na Netflixie, a Wąż z Sussex właśnie powstaje (z Tomem Hiddlesonem w roli głównej) ;) Muzeum osobliwości od Hoffman kupiłam na bardzo dobrej promce, za dyszkę chyba, więc grzechem było nie kupić. A między nami ocean miałam w planie przeczytać jakieś sto lat temu, w końcu trafiłam na ten tytuł w oultecie, podobnie jak na trzecią cześć przygód Bridget Jones. Cztery noce z księciem trafiły do mnie, bo kocham romanse historyczne, a na W krainie białych obłoków od Sarah Lark zdecydowałam się dzięki mojej siostrze, która jest wielką fanką autorki i przeczytała już prawie wszystkie części Sagi nowozelandzkiej. Zamierzam więc sprawdzić, czy to naprawdę taka dobra historia :) Porównywana jest do Obcej Diany Gabaldon. Moja przygoda z Gabaldon skończyła się na trzecim tomie (trochę wymęczonym), więc to akurat nie jest dla mnie dobra rekomendacja, ale zobaczymy, jak będzie ;) Dziewczyna którą kochałeś trafiła do mnie bo po prostu lubię Moyes. A Zaginioną aptekę zamówiłam zaraz po tym, jak mi ją poleciła moja psiapsi. 

Na ostatni stosik składają się książki: Pięć od Hallie Rubenhold, która opowiada o pięciu najbardziej znanych ofiarach Kuby Rozpruwacza; potem mamy Lekarza wojennego, Przestańmy być grzeczni, bądźmy sobą, Co gryzie weterynarza oraz Świat Nali - tytuł, który od pierwszej chwili, gdy tylko się pojawił w księgarni, musiał być mój :) No i Balsam dla duszy miłośnika kotów w starym wydaniu - od pół roku jestem kocią mamą i czuję, że to książka dla mnie. Dorwałam także dwutomowe wydanie Hrabiego Monte Christo oraz zdobyłam nowe wydanie Arsene Lupina (swoją drogą muszę obejrzeć serial na Netflixie, podobno niezły). Stosik kończą trzy tytuły od Neila deGrasse Tysona. A już całkowicie na samym końcu mamy komiks Marvela o Doktorze Strange - prezent od chłopaka :)

Uff. No i tyle. Kolejne nabytki pewnie będę prezentowała na insta, więc jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam Was >> TUTAJ <<

Miłego dnia!

10 marca 2021

Romanse historyczne w zbiorach Tirindeth (edycja 2)

Dzisiaj mija dziesięć lat od pierwszej opublikowanej recenzji na tym blogu! Szmat czasu! Gdzie się podziały te wszystkie lata?! Niestety ostatni post opublikowałam prawie dwadzieścia trzy miesiące temu. To strasznie dawno. Zwłaszcza, że jeszcze wcześniejsze lata niestety nie obfitowały w nadmiar recenzji. Stało za tym wiele czynników, w tym również moje lenistwo. I trochę poczucie, że nie wiem tak do końca, w którą stronę kontynuować prowadzenie tej strony. Blogosfera w ostatnim czasie bardzo się zmieniła. wiele blogów, które obserwowałam z ogromnym zainteresowaniem, po prostu zniknęło. Inni przerzucili się na youtuba i prowadzą vlogi, ale tego typu działalność w ogóle mnie nie pociąga. I w sumie do dziś nie wiem, jak to dokładnie będzie wyglądało. Ale czuję, że bez blogowania jest jakoś inaczej. Jakoś smutno. I że może spróbuję jeszcze raz. Ta okrągła rocznica właśnie mi to uświadomiła. Może to właśnie ten moment, aby ponownie usiąść do pisania? Czas pokaże.

Przeglądając mojego bloga, zauważyłam, że jeden post szczególnie przypadł Wam do gustu. To post z 2014 roku o romansach historycznych w moich zbiorach [KLIK]. Nie sądziłam, że tyle osób odwiedzi moją stronę, aby zobaczyć, jakie babskie książki mam na półce! :) To naprawdę bardzo miłe, że tak z pozoru zwyczajny post, jak każdy stosikowy wpis, przyciągnął taką uwagę. Nie liczę, że dziś będzie tak samo, niemniej postanowiłam pokazać to, co obecnie stanowi u mnie stosik romansów historycznych. Bo to właśnie ten typ literatury jest moim ulubionym i to się nie zmieni chyba nigdy ;) Muszę przyznać, że moje zbiory dziś wyglądają zupełnie inaczej. Na dobre zniknęła różowa seria z Oxford Educational. Przybyło dużo książek Lisy Kleypas, jest kilka zupełnie nowych autorek, a część starych tytułów już dawno znalazło nowe domy. Kiedy w 2016 roku przygotowywałam się do przeprowadzki do UK, ponad połowa mojego zbioru wyszła w świat. Także te romantyczne powieści. Nie było łatwo, ale jest coś oczyszczającego w takich generalnych porządkach, kiedy po prostu pozwalasz, by Twoje ukochane powieści trafiły do rąk innych ludzi i inspirowały ich. Mam nadzieję, że tak się stało z tą częścią kolekcji, której dziś już nie mam. Jak więc wygląda obecny zestaw?



Lisa Kleypas to zdecydowanie moja najukochańsza autorka ever, co z resztą widać ;) Mam jeszcze dwie jej powieści, ale ich akcja dzieje się współcześnie, nie pasowały więc do tego zestawienia. Ponadto niezmiennie od lat kolekcjonuję książki Judith McNaught, mojej drugiej ukochanej autorki, oraz Jill Barnett i Jude Deveraux. Takich romansów już nikt nie pisze. Dorobiłam się również w ostatnim czasie kilku świetnych powieści od wydawnictwa BIS (mają teraz promocje na romanse, można za dyszkę kupić większość tych tytułów, które posiadam!) Przede wszystkim Sabrina Jeffries, Cóż za niesamowita pisarka! Nie wszystkie jej książki prezentują tak samo wysoki poziom, ale cykl Diablęta z Hallstead Hall jest po prostu nieziemski. Trafiły także do mnie książki takich autorek jak Kat Martin, Loretta Chase, Jo Beverley oraz Lynn Kurland. BIS ma nosa do dobrych romansów! Do tego mam w zbiorach książki bestsellerowych autorek romansów - Nicole Jordan i popularnej teraz Julii Quinn oraz Karen Lynn. Znajdzie się nawet jeden romans polskiej autorki - Melisy Bel. Lekturę zaczęłam już dawno temu, ale nie było okazji jej dokończyć. Dorobiłam się też jednego typowego harlekina, którym jest powieść Jenni Fletcher ;) Jest co czytać! Nie wszystkie jednak posiadane przeze mnie tytuły w tradycyjny sposób wpisują się w rubryczkę "romans historyczny". Są to jednak powieści romantyczne, z historycznymi wydarzeniami w tle, zatem także znalazły się w stosiku. To przede wszystkim moja ukochana Elizabeth Camden i jej Chicago w ogniu, które polecam dosłownie każdemu! Ciekawie prezentuje się też powieść Tary Johnson i Tracy Rees. Nie miałam okazji ich jeszcze przeczytać, ale niedługo to się zmieni i może będę mogła powiedzieć Wam coś więcej.

Cóż, to chyba na tyle. Czterdzieści cztery książki w mojej domowej biblioteczce to romanse historyczne. Jestem bardzo dumna z mojego zbioru i mam nadzieję, że będzie się on systematycznie rozrastał. Chciałabym Wam obiecać, że już niedługo wrócę z całą masą nowych tekstów, ale prawda jest taka, że na razie żadnego nowego nie napisałam. Jeszcze będąc w UK w 2018 roku (w grudniu 2018 wróciłam na stałe do Polski) postanowiłam założyć taki zeszyt, w którym na bieżąco po każdej lekturze spisuję swoje przemyślenia, aby później wiedzieć, na co zwrócić szczególną uwagę przy pisaniu opinii na bloga. I nadal ten zeszyt mam i stanowi dla mnie realną pomoc w zrecenzowaniu tych tytułów, które w ostatnich latach przeczytałam. Mam więc nadzieję, że mój zapał mnie nie opuści. 

Już na sam koniec chciałabym Wam bardzo podziękować za te wszystkie wspólne lata blogowania, za Wasze komentarze i zainteresowanie blogiem nawet wtedy, gdy świecił pustkami przez wiele miesięcy. Dziękuję, że jesteście <3 Miłego dnia!

08 sierpnia 2017

Książki, które kupiłam z okazji nowo odkrytej polskiej księgarni w UK :)

Tak, znalazłam polską księgarnię w Wielkiej Brytanii. A dokładniej w Londynie. Fakt ten musiałam jakoś uczcić, więc kupiłam kilka książek. Dzisiaj przesyłka do mnie dotarła i wiecie co? Jestem zachwycona! Otwierając paczkę z nowiutkimi, pachnącymi książkami, miałam wrażenie, jakby były święta Bożego Narodzenia xD Co się znalazło na liście zakupów?


Nie ma tego złego od Kristan Higgins pokochałam całym sercem (recenzja TUTAJ), podobnie jak Małą księgarnię samotnych serc od Annie Darling (recenzja TUTAJ), zatem oba te tytuły musiałam mieć w wersji papierowej. Zdradzę Wam, że Mała księgarnia jest naprawdę pięknie wydana! Nie mogę się napatrzeć <3
Twórczość Cecelii Ahern uwielbiam, zatem zakup jej najnowszej powieści Lirogon był kwestią czasu. Do tego do paczki trafiła polecana przez wszystkich Moja Lady Jane napisana przez trzy amerykańskie autorki, z których dwie dobrze znam i lubię. No i na koniec Uciekająca narzeczona, czyli tytuł, który poleciła mi Sol z Books Hunter (w sumie dwie pierwsze książki także mi poleciła i były to strzały w dziesiątkę, o!). Mam nadzieję, że moje pierwsze spotkanie z twórczością Denise Hunter będzie udane. Na czytniku mam więcej jej powieści, więc na pewno je także przeczytam :)

Znacie którąś z zakupionych przeze mnie książek? Jeśli nie, osobiście polecam powieści od Higgins i Darling, a na temat kolejnych tytułów wypowiem się już niedługo :) Stay tuned :D

19 czerwca 2017

Książki, które wzbogaciły moją mini biblioteczkę

Wczoraj wybrałam się do Londynu, by spotkać się z moją kumpelą. I przy okazji odebrać przesyłkę, którą przekazała jej dla mnie moja mama. A było w niej pięć nowiutkich, pachnących książek. I choć wciąż nie przeczytałam tych lektur, które pojawiły się w poprzednim stosiku, już zacieram rączki na poniższe tytuły. Zwłaszcza, że z jednym z nich chyba spędzę dzisiaj całą noc xD


Jedyne wspomnienie Flory Bankswiele pozytywów na temat tej powieści pojawiło się w sieci, a ja wciąż byłam jakaś taka sceptyczna. Aż w końcu Panna Indyviduum napisała taką recenzję, że nie wytrzymałam i od razu zamówiłam powieść Emily Barr. Obym się nie zawiodła :P

Eva, Teva i więcej Tevwygrana w konkursie na blogu Herbatka z książką. Dziękuję! Trochę się boję tej książki, bo oczekiwania są ogromne xD 

Pieśń Jutra na razie przede mną Zakon Mimów, ale mam w planie skompletować całą serię, więc nie było sensu odkładać na później zakupu trzeciej części!

Szóstka wrontak bardzo kocham tę książkę (o czym przekonacie się czytając moją RECENZJĘ), że nie mogłam sobie odmówić posiadania tej serii w wersji papierowej. Wygląda absolutnie obłędnie *_* 

Królestwo kanciarzyz tą książką zamierzam spędzić dzisiejszą noc. Wydanie jest magiczne, piękne i w ogóle WOW, i mam przeczucie, albo raczej pewność, że historia mnie nie zawiedzie. Kazie Brekker, nadchodzę! <3


Poza przesyłką z Polski, kupiłam także książki w angielskim Lidlu – pięć części bajek Beatrix Potter z serii The Peter Rabbit Library. Wszystkie wydane są cudownie i posiadają ilustracje z oryginalnych, pierwszych wydań bajek. Tak więc: Peter Rabbit z ilustracjami z 1902, Jemina Puddle-Duck z ilustracjami z 1908, The Flopsy Bunnies z ilustracjami z 1909, Benjamin Bunny z ilustracjami z 1904 oraz Squirrel Nutkin z ilustracjami z 1903 roku! O tych książeczkach jeszcze będę pisała na instagramie, pojawią się także zdjęcia zawartości, bo naprawdę jest na co popatrzeć ;)

Na razie koniec książkowych zakupów. W październiku wybieram się w odwiedziny do Polski i na pewno będę na krakowskich targach, zatem wtedy będę mogła zaszaleć xD A póki co dobrze by było przeczytać to, co już mam na półkach, prawda? 

A Wy czytaliście którąś z powyższych książek? Jak wrażenia?

05 maja 2017

Urodzinowy stosik książkowy

Aby osłodzić nieco swoje trzydzieste (30!!!) urodziny, postanowiłam zrobić sobie prezent i zamówić kilka… kilkanaście książek ;) Od marca robiłam zakupy na różnych stronach internetowych, które następnie mama cierpliwie odbierała i pod koniec kwietnia przesłała w urodzinowej paczce. Trafiło do mnie w sumie osiemnaście tytułów – siedemnaście z nich kupiłam sama, jeden dostałam w prezencie od kumpeli z Epik Page. Co zagościło w moich zbiorach? Prezentację uświetnia swoją obecnością mój urodzinowy prezent od siostry – niuchacz (ang. niffler) :) Dałam mu na imię Niffi <3 Słodki, prawda?


Pierwszy stosik otwierają trzy podręczniki z Hogwartu – nowe wydanie Baśni Barda Beedle’a, Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć oraz Quidditch przez wieki. Ponadto kupiłam to piękne wydanie Pięknej i Bestii od Elizabeth Rudnick oraz Duchowe życie zwierząt – gdyby ktoś nie wiedział, jestem absolutnym zwierzolubem i myślę, że ta książka bardzo mnie wciągnie. Do mojej biblioteczki trafiła też najnowsza powieść Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak pt. Koma oraz Dziwne losy Jane Eyre od Charlotte Bronte z serii Angielski ogród. Poza tym skusiłam się na Magię olewania oraz na kolejną książkę Reginy Brett – Jesteś cudem  – to już trzeci tytuł tej autorki w moich zbiorach. Pierwszy stosik zamyka powieść Jojo Moyes Kiedy odszedłeś – jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterki Zanim się pojawiłeś.

Drugi stosik otwierają cztery tomy serii Wallflowers od Lisy Kleypas – Sekrety letniej nocy, Jesienne zauroczenie, Zimowy ślub i Wiosna pełna tajemnic. Wszystkie książki po prostu uwielbiam i musiałam je mieć w wersji papierowej! Kolejny tytuł to wspomniany prezent od kumpeli z Epik Page – Zakon Mimów, za który bardzo dziękuję <3. Aż trudno mi uwierzyć, że jeszcze nie poznałam kontynuacji serii Czas Żniw. Wkrótce się to zmieni i będę gotowa zmierzyć się z Pieśnią Jutra! Na koniec trzy tomy serii Tearling – tyle osób chwali, że postanowiłam zaryzykować i kupiłam całą trylogię. Oby było warto!

Poza stosikiem pochwalę się jeszcze czymś – obserwatorzy mojego instagrama oraz fanpejdża na fejsie już mieli okazję podziwiać moją mini biblioteczkę. Zawsze marzyły mi się białe regały do sufitu wypełnione wspaniałymi powieściami. Niestety w moim nowym miejscu zamieszkania nie mam ani miejsca ani wystarczającej ilości książek – obecnie naliczyłam, że mam 65 tytułów ze sobą. I specjalnie dla nich kupiłam mały regalik – jestem z niego szalenie dumna i nie mogę się na niego napatrzeć. Oto on:


Małe, ale własne :) Chociaż nie ukrywam, że wciąż mam nadzieję, iż kiedyś dorobię się wymarzonej biblioteczki xD

I już na samiutki koniec świeżynka, która dotarła do mnie dosłownie chwilę temu – malowanka z Dworem Cierni i Róż! A tak w zasadzie to z wszystkimi trzema częściami Dworu, gdyż ilustracje pokazują także sceny z trzeciego tomu, na który polscy fani czekają tak niecierpliwie :)


A jak wygląda w środku? CUDOWNIE! <3 Po jednej stronie plansz znajduje się cytat, który dotyczy obrazka ulokowanego po drugiej stronie. Wszystkie ilustracje są przepiękne, widać dbałość o szczegóły, każdy z artystów pracujących nad tymi małymi dziełami sztuki jest naprawdę niesamowity! Szczerze mówiąc chyba będzie mi szkoda kolorować którykolwiek z obrazków :D

16 marca 2017

OMG! Pierwszy od ponad roku stosik książkowy! xD

Ojoj, czy wiecie, że ostatni mój stosik książkowy pojawił się w lutym 2016 roku? Minął już ponad rok! Najpierw przeprowadziłam się za granicę, co ucięło otrzymywanie papierowych egzemplarzy recenzenckich i zakupy w polskich księgarniach, a później miałam 8 miesięcy przerwy w blogowaniu. Ale w końcu przyszedł ten moment, że nie wytrzymałam – dwa tygodnie temu odwiedziłam dom rodzinny i ulubione księgarnie. I wróciłam z kilkoma nabytkami. Jesteście ciekawi, co sobie kupiłam? :D


Ci, którzy obserwują mojego instagrama i facebooka, na pewno wiedzą już, że tak pokochałam serię od Sarah J. Maas, że MUSIAŁAM kupić Dwór Cierni i Róż oraz Dwór Mgieł i Furii. I tak oto oba te tytuły są już tu ze mną <3 Czekam teraz na premierę kolejnego tomu!

Ponadto w biedronkowej promocji kupiłam kieszonkowe wydanie powieści Między książkami od Gabrielle Zevin – podobno dobre. Czytaliście? 

No i trzy tytuły zakupione w księgarni Tak Czytam w Łodzi (gorąco Wam to miejsce polecam). Pierwszy z nich to Walet Pik autorstwa Joyce Carol Oates – opinie o tym tytule są różne, ale pani z księgarni powiedziała, że to będzie dobry tytuł na początek, a potem mogę sięgnąć po Tatulo (podobno mocne!). Kolejny zakup to polecana swego czasu powieść Magdaleny Knedler Pan Darcy nie żyje. No cóż, wiadomość z pierwszej ręki – panów Darcy już nie ma, wyginęli na amen! Wiem co mówię, w końcu od jakiegoś czasu mieszkam w kraju Jane Austen. Dlatego też ten tytuł jakoś wyjątkowo mnie ujął i chętnie poznam tę opowieść xD No i trzeci zakup z księgarni to Ślad na lustrze od Janis Heaphy Durham – jestem strasznie ciekawa tej książki i jednocześnie trochę się jej obawiam. Bo czy istnieje coś po drugiej stronie? Chyba każdy choć raz w życiu się nad tym zastanawiał. A niewiadoma zawsze nas przeraża. 

Na koniec stosika prezentuję prezent od mojej kochanej Dzosefinn – ta wariatka tak bardzo chce mnie przekonać do prozy Agaty Czykierdy-Grabowskiej, że aż mi sprezentowała książkę z autografem autorki. No dzięki, bejb, niech Ci będzie, przeczytam Jak powietrze! :D

Poza zakupami książkowymi przywiozłam z Polski także lektury wygrzebane z moich starych zbiorów – więcej na moim instagramie ;)

Czytaliście któryś z powyższych tytułów? Polecacie coś w pierwszej kolejności?

Co do nadchodzących recenzji – właśnie kończę Żelazną Królową od Julii Kagawy, więc wkrótce napiszę kilka słów na jej temat, poza tym chcę powalczyć trochę z Żonami i córkami od Elizabeth Gaskell (co za cegła, 850 stron! Ale wydawca już baaaardzo długo czeka na reckę, więc jest motywacja, haha). Ponadto dostałam do zaopiniowania od PK trzeci tom Podwieczności (nareszcie!!!) i nową książkę od Marissy Meyer. Tak więc plan recenzji jest, pozostaje mi tylko go wykonać xD Trzymajcie kciuki! :)

29 lutego 2016

Lutowy stosik książkowy & marcowe zapowiedzi!

Dzień dobry! Ten dzień zapisze się w historii kinematografii jako naprawdę szczególny, bowiem Leonardo DiCaprio W KOŃCU zdobył Oscara i aż nie mogę usiedzieć w miejscu ze szczęścia. Tyle lat czekania na tę chwilę! A ile memów w internetach! :D Wiedziałam, że The Revenant przyniesie Leosiowi coś wspaniałego, bo ten film jest naprawdę cholernie dobry! Co za emocje! <3 

Ale wracamy do spraw blogowych – dzisiaj pochwalę się moimi lutowymi zdobyczami książkowymi oraz podzielę się informacją o dwóch nowościach od Świata Książki, na które warto zwrócić uwagę. A więc:


Moje dwie najnowsze zdobycze to nowe wydanie Perswazji Jane Austen z serii Angielski ogród oraz Bóg nigdy nie mruga Reginy Brett. Obie książki dostałam w prezencie urodzinowym (urodziny mam dopiero w kwietniu, ale ze względu na wyjazd przyjaciele postanowili zrobić mi niespodziankę wcześniej). 

Rywalka królowej, Obietnica, Papierowa róża oraz Dziewczyna, która kochała kamelie to moja wygrana w konkursie na blogu Szczypta romansu – wzięłam udział w kilkudniowym quizie książkowym i zdobyłam pierwsze miejsce, tym samym wygrywając aż 5 książek. Piątym tytułem był List w butelce Sparksa, ale dałam tę powieść w prezencie przyjaciółce, bo wiem, że to książka bardzo w jej typie ;)

A tak chwaliłam się zdobyczami na instagramie:



A teraz obiecane ZAPOWIEDZI:

Premiera: 2 marca 2016
Legenda niemej wyspy
Vanessa Montfort
Świat Książki

„Każda wyspa kryje jakąś tajemnicę lub ukryty skarb. Na tej znajdziesz i jedno i drugie”.

Położona na rzece East River niemal na wprost Manhattanu mroczna wyspa Blackwella to miejsce, w którym przebywają osoby odrzucone przez konserwatywne społeczeństwo. Znajdujące się tam więzienie, przytułek, poprawczak oraz zakład psychiatryczny zarządzane są żelazną ręką dyrektora Scraugha i panny Grady – ponurej przełożonej pielęgniarek. Ich podopieczni to przestępcy, prostytutki, sieroty oraz chorzy na ciele i umyśle.

W wieku trzydziestu lat Karol Dickens jest już uznanym pisarzem. W trakcie podróży po Stanach Zjednoczonych otrzymuje tajemniczy list, którego anonimowy autor zaprasza go, by odkrył tajemnice skrywane przez wyspę Blackwella. Tam poznaje młodą i oddaną swej pracy pielęgniarkę Annę Radcliffe, która towarzyszyć mu będzie w niezwykłej przygodzie. 

Pisarz i pielęgniarka wspólnie stawią czoło niebezpiecznym tajemnicom wyspy. A kiedy intrygi i przemoc przybiorą na sile, Dickens postanowi opowiedzieć skazańcom pewną historię, licząc na to, że dzięki niej wyrwie ich z letargu i beznadziei. Snuta przez niego opowieść stanie się podwaliną jednej z jego najsłynniejszej książek – „Opowieści wigilijnej”.


Premiera: 16 marca 2016
Krawcowa z Dachau
Mary Chamberlain
Świat Książki

Dramatyczna opowieść o młodej dziewczynie – o miłości, rozdarciu, zdradzie i pełnej determinacji walce o przetrwanie

Londyn, wiosna 1939 roku. Osiemnastoletnia Ada Vaughan, piękna i ambitna szwaczka, właśnie podjęła pracę u modiste na Dover Street. Kariera stoi przed nią otworem. W wyniku przypadkowego spotkania z tajemniczym Stanislausem von Liebenem Ada trafia do świata przepychu i romansów. Kiedy ukochany proponuje jej wycieczkę do Paryża, pozostaje ślepa na sygnały ostrzegawcze o wojnie na kontynencie: to dla niej szansa na nowy początek. 

Gdy Niemcy wkraczają do Francji, Ada zostaje uwięziona w Dachau. Chcąc przeżyć, robi to, co potrafi najlepiej: szyje. Ta decyzja zaważy na jej losach w czasie wojny i po jej zakończeniu.

„Fascynująca historia, wspaniale opowiedziana. Ada Vaughan to postać, w której łatwo się zakochać: głęboko prawdziwa, niedoskonała i urzekająca”.
– Saskia Sarginson

Mary Chamberlain mieszkała i pracowała w Anglii i na Karaibach, jako profesor historii wykładała na angielskim Oxford Brookes University. Jest autorką wielu książek, których tematem są kobiety, Karaiby i historia mówiona. Prawa do powieści „Krawcowa z Dachau” zostały sprzedane do 18 krajów.


I jak, skusicie się na któryś z tych tytułów?

05 lutego 2016

Styczniowo-lutowy stosik książkowy

Ojej, styczeń już za nami! Ale ten czas leci! Miniony miesiąc nie należał jednak do dobrych – pożegnaliśmy kilku wielkich ludzi, w tym mojego najukochańszego Alana Rickmana ;( Stanowczo nie lubię takich wiadomości. 

Ale przytrafiły się też dobre rzeczy, m.in. premiera The Revenant (moja recenzja TUTAJ), z Leonardem DiCaprio w roli głównej. Ach, cóż to był za seans! Minął tydzień od obejrzenia tego filmu, a ja wciąż snuję się nieprzytomna, oczarowana i absolutnie zakochana w tym obrazie i muzyce. No i w samym DiCaprio! Ścieżka do Zjawy towarzyszy mi nieustannie od wielu dni. 

Styczeń to także miesiąc, w którym dostałam kilka fajnych książek. I dziś się nimi pochwalę ;)


A więc wygrałam Fanny Hill w konkursie na blogu Literackie skarby świata całego – dziękuję! Ponadto dostałam od wydawnictwa Świat Książki Podwójne życie Pat (moja recenzja TUTAJ) oraz trzy tytuły z serii Leniwa Niedziela: Sekretna herbaciarnia, Mamifest i Na imię jej Rose. CUDA! Zabieram się od razu za czytanie! Na koniec dwie książki od mojej kochanej DzosefinnDziewczyna, która pływała z delfinami i Pani na Czachticach. Słowem: mam co czytać!


Plany na luty? Nadrobić zaległe recenzje – mam co najmniej 6 książek przeczytanych z poprzedniego i początku tego roku, do których jeszcze nie napisałam opinii. Ponadto robię gigantyczne porządki (ponownie) i zapewne pierwsza połowa lutego minie mi  na ogarnianiu swojej przestrzeni życiowej. Dzisiaj np. pozbyłam się dwóch pudeł z książkami – wszystkie wystawiam w zakładce NA ZBYCIU, jakby ktoś chciał sobie przejrzeć tytuły, które mam do sprzedania. Podoba mi się świadomość, że potrafię zrezygnować z pewnych rzeczy i dzięki temu porządkuję swoje życie (oraz dom rodziców) ;) Polecam – sprzątanie sprawia, że człowiek czuje się... lepszy :) I ma więcej miejsca w domu (a przy tym mniej rzeczy do wynoszenia np. podczas przeprowadzki) :D

09 stycznia 2016

Książki, które muszę przeczytać w 2016 roku!

Na pewno każdy z Was ma książki, które od dawna zalegają na półkach i wypadałoby w końcu po nie sięgnąć, prawda? Niektórzy biorą udział w rozmaitych wyzwaniach czytelniczych, by choć trochę zmotywować się do czytania starych, odłożonych na później lub zapomnianych lektur. Ja się w wyzwania nie zamierzam bawić, ale to nie zmienia faktu, że zrobiłam sobie malutki rachunek sumienia i wybrałam 10 książek, które muszę, albo przynajmniej powinnam przeczytać w 2016 roku. Co znalazło się na liście?


Złodziejka książek – obiecuję sobie od lat, że przeczytam powieść Zusaka i jakoś nigdy mi nie po drodze. W tym roku to się musi zmienić!

Północ i Południe – to straszne, ale dostałam tę książkę do recenzji rok temu. Aż dziw, że mnie wydawca jeszcze nie spalił na stosie. Przeczytam, obiecuję!

Portret Damy – kilka lat temu dostałam tę książkę w prezencie i wciąż nie mogę się za nią zabrać. Ostatnio moja koleżanka z pracy pożyczyła ode mnie powieść Jamesa i była zachwycona – to chyba znak, że i ja muszę się zmobilizować ;)

Wielki Gatsby – muszę przeczytać, aby móc później obejrzeć film z Leonardem DiCaprio ;)

Ptaki ciernistych krzewów – w sumie przeczytałam już 1/3 tej książki i utknęłam. Lektura leży odłożona od kilku miesięcy i nie wiem, czemu nie jestem w stanie ruszyć dalej. W tym roku muszę doczytać tę powieść!

Metro 2034 – wszyscy cieszą się, że wyszło Metro 2035, a ja jakoś tak średnio w tych zachwytach biorę udział, bo nie znam jeszcze części drugiej. Czas nadrobić zaległości i móc sięgnąć w końcu po trzeci tom!

Motyl – dostałam w prezencie gwiazdkowym chyba dwa lub trzy lata temu i wciąż się za ten tytuł nie zabrałam. W tym roku sobie Motyla nie odpuszczę ;)

Nostalgia anioła – film widziałam i bardzo mnie poruszył, więc i książkę w końcu muszę poznać.

Wichrowe wzgórza – wstyd, że nie znam tej książki. Klasyka wśród klasyki, w końcu muszę poznać książkowego Heathcliffa! 

Harry Potter and the Philosopher’s Stone – to jedyna książka z tej listy w języku angielskim, którą obiecałam sobie, że przeczytam. Znam wersję po polsku, więc jest szansa, że podołam oryginałowi. I przy okazji podszkolę swój język.


* * *

W sumie mój stos książek do przeczytania zdominowała klasyka. To chyba dobra wiadomość, niektóre książki warto znać. Mam nadzieję, że napisanie tego posta mnie zmotywuje i sięgnę po wszystkie tytuły z listy. A jeśli nie, za rok ponownie pojawią się w zestawieniu :D 

A Wy co ze swoich domowych zbiorów planujecie przeczytać w 2016 roku? Może macie coś szczególnego do polecenia? :)

28 grudnia 2015

Grudniowy stos książkowy

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, więc najwyższy czas zaprezentować Wam moje najnowsze nabytki książkowe ;) A troszkę się tego przez listopad i grudzień nazbierało :D


Mój największy, grudniowy skarb to angielska wersja pierwszej części Harry’ego Pottera. Książkę dostałam w prezencie od moich sióstr, które mieszkają w Anglii. Potter rozpoczyna więc pierwszy stosik. Poniżej Magia Bożego Narodzenia od Bellony (recenzja TUTAJ). Dalej: Złączeni, Garść pierników, szczypta Miłości oraz Razem będzie lepiej to prezenty od Irenki (Zapatrzona w książki) z wymianki świątecznej u Królowej Moli. Ponadto w prezencie świątecznym od moich przyjaciół dostałam: Szczęście do wzięcia, Siedem życzeń oraz What if? Cudowne książki mi się trafiły, prawda? ;)

Drugi stosik otwiera Wieczna Więź od Papierowego Księżyca (przedpremierowa recenzja TUTAJ). Na okładce znajdziecie logo mojego bloga! Dalej: Świąteczny sweter to mój nabytek za grosze z księgarni Świat Książki. Podaruj mi miłość kupiłam na łódzkich targach książki, które odbywały się pod koniec listopada. Morze spokoju (egz. recenzencki) dostałam od Dzosefinn. Carte Blanche i Balladę o ciotce Matyldzie zdobyłam na wspomnianych wcześniej targach, zaś Echa pamięci dostałam w prezencie od Wioli z Subiektywnie o książkach. Ostatni nabytek to 44 Scotland Street, które wygrałam w konkursie na blogu Marchewkowe myśli. Przed stosikiem leży jeszcze jeden potargowy nabytek – kolorowanka z Harrym Potterem. 

Grudzień był dla mnie szczególny z jeszcze jednego powodu – w końcu zrobiłam sobie (kolejny) wymarzony tatuaż – insygnia śmierci! Zdjęcie można podziwiać na instagramie i moim fanpejdżu, ale wstawię je także tu. Voila!


Długo wybierałam „rodzaj” tych insygniów – czy całkowicie prosty, czy z zawijaskami, z jakimś graficznym dodatkiem lub bez. Ostatecznie znalazłam wersję, która wygląda jak nakreślona pędzelkiem, piórkiem lub drewienkiem. I pomyślałam „OMG! Chcę!” I takim oto sposobem mój kochany tatuażysta stworzył wymarzoną dziarę. Miałam jeszcze w planie wytatuować sobie Śmierć z opowieści o Trzech Braciach, ale zostawię sobie tę przyjemność na inną okazję (i inne miejsce – nie polecam tatuowania się w centralnej części pleców).

Jak wspomniałam na początku tego posta, moje siostry przywiozły mi z brytyjskiej ziemi piękny prezent w postaci książki Harry Potter and the Philosopher's Stone. Ale to nie koniec cudów! Dostałam od nich także piżamę z Hogwartu i majty z Gryffindoru. Oczy prawie wyszły mi z orbit. Niesamowity prezent, naprawdę jestem pod wrażeniem! <3 


A więc na koniec tego postu chwalę się moimi trzema wydaniami Kamienia Filozoficznego. Wiecie, że w angielskiej wersji na początku książki wydawca umieścił mapkę terenów wokół Hogwartu? Szkoda, że w polskim wydaniu tego zabrakło :(



Kolejny post już w Sylwester! Podsumuję wtedy mijający rok i opowiem o planach na kolejny.
 Stay tuned! :)

08 listopada 2015

Październikowe zdobycze książkowe

Listopad zadomowił się u nas na dobre, więc najwyższy czas, bym pokazała Wam moje nabytki z poprzedniego miesiąca :) A troszkę się ich nazbierało – sama jestem tym zaskoczona! 


Moim najważniejszym, najcenniejszym nabytkiem jest ilustrowana wersja Harry’ego Pottera, do której dostałam także małe dodatki – List z Hogwartu oraz plakat z ulicą Pokątną (zdjęcia poniżej). Wydanie jest przepiękne, choć nie wszystkie wizje Jima Kaya do mnie przemawiają – Ron jest okropny :P

Kolejne nabytki – ułożone w stosik – to: przeczytane już Szczurynki Olgi Gromyko, które dostałam w prezencie od kolegi z wydawnictwa, Po prostu bądź (moja recenzja TUTAJ) i Pierwsza na liście Magdy Witkiewicz (z jej autografami zdobytymi na dwóch, październikowych spotkaniach) oraz Siedemdziesiąte ósme piętro – potargowy nabytek. Ponadto w pierwszej połowie października kupiłam w promocji Wichrowe wzgórza Emily Bronte w pięknym wydaniu od Świata Książki (ale strasznie żałuję, że nie jest w twardej oprawie), a także dostałam do recenzji od wydawnictwa Filia trzecią część Angelfall (moja recenzja TUTAJ). Ponadto od BookGeek dostałam w prezencie Zakon Mimów. Na samym spodzie stosu Kiedy na mnie patrzysz – prezent od Dzosefinn. Książkę już przeczytałam, ale nie napisałam recenzji, bo mam duży problem z tym, jak ładnie ująć wszystkie moje uwagi dotyczące tego tekstu. Może kiedyś się za to wezmę ;)

Stos kończy kalendarz na rok 2016 z kolorowankami – zakup w wydawnictwie Arkady. Piękny ten kalendarz, nie mogę się napatrzeć!


No i wisienką na torcie są moje nowe magnesy na lodówkę z molami książkowymi – takie cuda tylko w księgarni Gandalf! :D

A tak wygląda w środku wspomniany wyżej kalendarz:



A tu zawartość Listu z Hogwartu i zdjęcie plakatu z ulicą Pokątną – pięknie to wygląda, prawda?



Październik w sumie minął mi bardzo szybko. Zmagałam się troszkę z pracą magisterską, ale ostatecznie się udało – akceptacja od promotora zdobyta, pracę złożyłam w dziekanacie, obronę mam 12 listopada! :) Teraz tylko czeka mnie przeczytanie 5 książek na tę obronę ;)

Początek listopada przyniósł trochę zmian, ale o tym opowiem Wam przy innej okazji. Póki co mogę zapowiedzieć, że szykuję dla Was dwa konkursy – jeden z różnymi książkami z mojej półki, dla których chętnie znajdę nowych właścicieli, a drugi, planowany na koniec listopada, z książkami Wieczna więź od Brodi Ashton. Zainteresowani? Stay tuned!

I już całkowicie na koniec – aby Dzosefinn była szczęśliwa – dodam, że mój blog w październiku otrzymał nowe szaty. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Ja (nieskromnie) jestem zachwycona! Dzieło oczywiście autorstwa Dzosefinn :)

Aby być na bieżąco, zapraszam do polubienia mojej strony na FACEBOOKU :)

02 września 2015

Powakacyjny stosik książkowy

Ojejku, ostatnio trochę nowych książek do mnie przyszło – jedne wydaję, inne dostaję ;) Efekt jest taki, że lista „do przeczytania” ani trochę nie chce się zmniejszyć ;) Dziś zaprezentuję Wam nabytki z ostatniego miesiąca. Kolejny stosik pewnie pojawi się u mnie po targach książki w Krakowie – wybieracie się? Ja na pewno!



A więc lewa kolumna to książki, które dostałam od Kawerny w ramach współpracy. Mam więc kolejne pięć tomów Bretta, a także jeszcze jedną książkę z uniwersum Metro 2033 – Mrówańcza. Na samym dole Dopóki nie zgasną gwiazdy.

Druga kolumna to zarówno egzemplarze recenzenckie, jak i moje własne nabytki. Sto dni po ślubie pochodzi z wymiany w antykwariacie, 29 dostałam do recenzji od Świata Książki (piękna opowieść, recenzja niedługo!), Lewą stronę życia i Ruinę i Rewoltę dostałam w prezencie od kolegi z wydawnictwa (ale pewnie ucieszy się, jeśli napiszę mu kiedyś recenzje tych tytułów), Za głosem serca dostałam od przyjaciółki (książka przeczytana, niestety bardzo słabiutka!), natomiast Siódmy sekret szczęścia, Miłość na Pacyfiku, Przywróceni i Opętanie to także książki z wymiany w antykwariacie. 

A stosik oczywiście zaprezentował mój nowy kumpel – Pan Lis. Ostatnio mam fioła na punkcie kotów, sów i lisów ;)

Na dziś to tyle. Dorzucam Wam do posłuchania jedną z najpiękniejszych kompozycji Clinta Mansella i zabieram się powoli do napisania dawno obiecanych recenzji – będzie coś o książce 29 Adeny Halpern, Drodze Cormaca McCarthy i drugiej części przygód Bridget Jones ;)


A tak poza tym to założyłam sobie konto na Instagramie. Świat się kończy! ;) W każdym razie gdybyście chcieli mnie znaleźć, zapraszam -> instagram.com/tirindeth ;)

12 lipca 2015

Wakacyjny stosik książkowy :)

Dawno nie było u mnie stosików książkowych. Przez ostatnie tygodnie powolutku zbierałam nowości i w końcu mogę Wam pokazać efekty :D Prezentacji dokona mój kochany, malutki Szczerbatek :)


Pierwszy stosik: Małe cuda od Filii (recenzja TUTAJ), Pod kloszem od Bukowego Lasu (recenzja TUTAJ), Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął oraz Szczęście w twoich oczach to nabytki własne, natomiast trzy tomy serii Gabaldon - Obca, Uwięziona w bursztynie i Podróżniczka - to egzemplarze recenzenckie od Świata Książki (recenzja Obcej TUTAJ).

Drugi stosik to książki, które otrzymałam od Kawerny w ramach współpracy. A więc dostałam obie części Malowanego człowieka, Szczury Wrocławia i cztery tytuły z Uniwersum Metro 2033  - Do światła, Dziedzictwo przodków, Ciemne tunele oraz Szepty Zgładzonych :)

Nie mam pojęcia, kiedy przeczytam te wszystkie książki :D Ktoś już o tym kiedyś powiedział - w pakiecie z nowymi lekturami powinniśmy też dostawać czas na ich przeczytanie ;)

01 maja 2015

Majówkowy stosik książkowy :)



Majówka nadeszła, a wraz z nią czas na przedstawienie Wam nowego stosiku :) I choć nie mam pojęcia, kiedy przeczytam te wszystkie powieści, to cieszę się z nich bardzo! Co więc trafiło do mojej domowej biblioteczki?

Kochanek królowej dostałam tę książkę w prezencie urodzinowym od moich najlepszych przyjaciół. Nie ukrywam, że marzyłam o tym tytule :)

Trzech panów w łódce nie licząc psa  przygarnięta z ciekawości.

Zew górzystej krainy zakupiłam w promocji w Biedronce za 9,99 zł! 

Jaskółka i koliber oraz W łóżku z Nabokovem to tytuły, które kupiłam z drugiej ręki. 

Przy mnie będziesz bezpieczna wymarzony egzemplarz recenzencki od Świata Książki.

Panie z Cranford oraz Rozważna i romantyczna to także zakupy z Biedronki – grzechem byłoby nie kupić tak fajnych książek w tak niskiej cenie ;)

Swoją drogą polecam Wam wybrać się do sklepów sieci Biedronka  może uda się Wam jeszcze dorwać promocyjne tytuły. Pełna lista książek TUTAJ :)

A dla tych osób, które nie zdążyły kupić wymarzonych książek, zorganizowałam konkurs ma mojej stronie facebookowej :) Do wygrania Północ i Południe Elizabeth Gaskell. Zapraszam na moje FB :)

06 kwietnia 2015

Kwietniowy stosik książkowy :)

Czas na kolejny stosik książkowy. Tym razem prezentację uświetniają moje małe szkraby  Peppa (rudy pyszczek) i Pusia (brązowo-biały pyszczek). 

Sporo w tym stosiku moich własnych zakupów. Może zacznę więc od końca, czyli od książki Przytulanki filcanki. Ostatnio tworzę filcowe maskotki, a tę książkę udało się dorwać mojemu chłopakowi w Biedronce za niecałą dychę. Książka jest pełna różnych wzorów zabawek  większość z nich troszkę przekombinowana, ale i tak się cieszę, że mam tę pozycję w swoich zbiorach, bo na pewno się przyda. :)

Obok stosik z zakupami ze strony wydawnictwa Znak. Była promocja na wydania kieszonkowe niecałe 4 zł za sztukę, musiałam więc skorzystać :) Tak oto w moje ręce trafiły takie powieści, jak: Kiedy zapomnisz Jennie Shortridge, Szukając Emmy Steeny Holmes, Pusta kołyska Diany Walsh, Kometa i ja Stevena D. Wolfa, Zrozumieć bez słów Nancy Rossiter oraz Marzenia Kate Patti C. Henry. 

Ale to nie koniec moich zakupów! Stosik po lewej stronie wieńczą kolejne nabytki  do zakupu Być Esther autorstwa Miriam Karmel namówiła mnie Dzosefinn, Życie po (życiu z facetem) Lyndy Curryn zakupiłam za grosze na wyprzedaży w markecie, zaś Zdobywam zamek od Dodie Smith to druga książka, którą kupiłam po namowach Dzosefinn :) I wcale nie żałuję, bo zapowiada a się wspaniała lektura!

Ponadto dostałam dwie książki do recenzji  Pięknych głupców R.C. Spargo od Bukowego Lasu i Obcą Diany Gabaldon od Świata Książki. Dziękuję :)

Znacie którąś z tych książek? Coś polecacie do przeczytania w pierwszej kolejności? Mogę Wam zdradzić, że jestem w trakcie lektury Pięknych głupców  niezwykła książka! Recenzja wkrótce :)

A na koniec jeszcze zdjęcie jednej z moich świeżo stworzonych filcanek  prezent dla mojego siostrzeńca na jego drugie urodziny :) Mam nadzieję, że mu się spodoba :D

13 marca 2015

Wiosenny stosik książkowy :)

Wczoraj odkryłam straszną rzecz – od początku tego roku na moim blogu pojawił się tylko jeden post ze stosikiem książkowym! W dodatku był to stosik bardzo okrojony, bo dotyczył jedynie tytułów z serii Angielski ogród (post TUTAJ), zatem nie traktuję tego tekstu jako typowej notki stosikowej. Dziś nadrobię tę zaległość – oto książki, które zbierałam od kilku tygodni! ;)


Lewy stosik to egzemplarze recenzenckie. Od Black Publishing otrzymałam najnowszą powieść Jude Deveraux (uwielbiam tę autorkę!), od Bellony – powieść Clary Sanchez, zaś od Świata Książki dostałam powieść Nichollsa – My (recenzja TUTAJ), a także najnowszy tytuł od Jojo Moyes – Ostatni list od kochanka

Prawy stosik to moje własne nabytki. Pierwszy z nich to Żona podróżnika w czasie – kilka dni temu leciała ekranizacja w TV i choć widziałam ją któryś raz z rzędu, to dopiero tym razem coś we mnie drgnęło (tak, na końcu się poryczałam). Postanowiłam więc natychmiast kupić tę książkę. Nie było łatwo, ale w końcu Dzosefinn znalazła dla mnie ten tytuł w sprzedaży na olx i tak oto powieść Niffenegger znalazła się w moich zbiorach :D

Ale to nie koniec stosiku – do mojej domowej biblioteczki dołączyła także Nostalgia anioła (kupiona za całe 3 zł!), Co się wydarzyło w Madison Country (też za 3 zł) i Chodźmy razem. Ponadto wzbogaciłam się o drugą część przygód Bridget Jones (musiałam kupić!). Na końcu znalazły się dwie książki z serii Leniwa Niedziela – Taniec z przeszłością dostałam w prezencie od Dzosefinn (<3), zaś Klub Porcelanowej Filiżanki kupiłam za niecałe 10 zł na wyprzedaży w Tesco :D 

Powiem tak – jestem szalenie zadowolona z moich książkowych zdobyczy. Ogólnie ostatnio bardzo ostrożnie dobieram lektury (natłok spraw i brak czasu na czytanie bardzo szybko uczy nawyku rozważnego wybierania książek, którym chcę poświęcić tę resztkę posiadanego wolnego czasu), gdyż każdy czytelniczy plan wiąże się u mnie z analizą moich możliwości – czy na pewno dam radę i wygospodaruję kilka chwil na lekturę, czy może będę musiała coś odłożyć na później... Dlatego tym bardziej doceniam fakt, że udało mi się zdobyć dokładnie takie książki, jakie chciałam i na które nie szkoda mi czasu. Ku przestrodze – nie polecam podejmowania pracy na pełen etat na trzy miesiące przed planowaną obroną pracy magisterskiej. 

Wracając do tematu – plan na najbliższe dni jest taki: właśnie tworzy się recenzja Dumy i Uprzedzenia (obiecałam tekst już dawno temu, ale wciąż nie miałam czasu go napisać), zaś na tapecie od wczoraj Jude Deveraux i Jojo Moyes, zatem może jeszcze w marcu pojawią się recenzje książek tych dwóch autorek. Na początku kwietnia planuję przeczytać Pięknych głupców (książka leci do mnie od Bukowego Lasu), a potem prawdopodobnie zasiądę do Północy i Południa. Czuję, że to będzie niezapomniana lektura :)

Na dziś to wszystko. Życzę Wam miłego weekendu i abyście mieli dużo wolnego czasu na czytanie :) 

08 grudnia 2014

Listopadowo-grudniowy stosik książkowy & krótka relacja z IV Salonu Ciekawej Książki


Najwyższy czas, bym opowiedziała Wam troszkę o IV Salonie Ciekawej Książki, który odbył się w Łodzi w ostatni weekend listopada. Ale najpierw prezentacja najnowszych nabytków książkowych - zbiory z listopada i początku grudnia :)

Zanim zasnę to zakup własny (zrobiłam sobie prezent na Mikołajki, a co!), Bez skrupułów dostałam od mojej kochanej Isztar, Kochając syna to egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Filia (przy poprzednim stosiku prezentowałam Wam egzemplarz przedpremierowy, recenzja tutaj), W śnieżną noc dostałam do recenzji od BookGeek.pl (właśnie czytam), natomiast Niech w końcu coś się zdarzy (recenzja tutaj) oraz Duma i uprzedzenie to nabytki od wydawnictwa Świat Książki (najnowsze wydanie powieści Austen jest po prostu obłędne! Szczerze polecam Wam wydania z serii Angielski Ogród. Idealne na prezent!). Ponadto Marę Dyer dostałam od Grupy Foksal (recenzja tu), a Czarne Skrzydła od Wydawnictwa Literackiego (także w trakcie czytania).

Obok cztery nabytki z IV Salonu Ciekawej Książki w Łodzi: Coś pożyczonego, dwa tytuły od Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak (Przebudzenie i Wieczna wiosna) oraz Zniewolony.

No to teraz słów kilka o Salonie. Po raz kolejny muszę przyznać, że nie jestem tym wydarzeniem zachwycona. Chciałabym, aby było inaczej - w końcu promowałam Salon na swoim blogu, a nawet wspólnie z Dzosefinn zorganizowałyśmy spotkanie blogerów. Niestety spotkanie się niespecjalnie udało (bo pojawiły się tylko trzy osoby), natomiast na Salonie próżno szukać wielkich promocji. Po raz kolejny zakupów dokonałam na stoisku Naszej Księgarni (nabyłam tam obie książki Zyskowskiej-Ignaciak), jedną za dychę z promocyjnego pudła kupiłam w Znaku (Coś pożyczonego) i jedną w antykwariacie (Zniewolony). Po raz kolejny wydawcy "poszaleli" ze zniżkami (znowu ta Media Rodzina i ich 10%....), a wielu wydawców szczyciło się zniżką -20%, choć w Matrasie na "dzień dobry" można kupić książki taniej o 25%. Poza tym nie czarujmy się - w tym samym czasie odbywały się targi książki historycznej w Warszawie. To chyba oczywiste, gdzie była większa frekwencja.

Ale! Jest i pozytyw! Czyli spotkanie z Katarzyną Zyskowską-Ignaciak organizowane przez Naszą Księgarnię (no właśnie, NK to znowu gwiazda tych targów, rok temu było podobnie, o czym Wam opowiadałam przy relacji z III Salonu). Spotkanie było krótkie (zabrali nam ponad 10 minut z przewidzianego półgodzinnego spotkania, bo występujący wcześniej pan najwyraźniej nie miał przy sobie zegarka!), ale pełne pozytywnych emocji, obfitujące w sporo informacji o nowych książkach autorki oraz o moim ukochanym Ty jesteś moje imię. Bardzo mi się podobało! A później oczywiście autorka rozdawała autografy na stoisku NK, więc poprosiłam o podpisy na wszystkich trzech książkach, które posiadam, a przede wszystkim na moim egzemplarzu wspomnianego wcześniej Ty jesteś moje imię :D

Moja ukochana książka <3

I pamiątka ze spotkania - zdjęcie z autorką :)

Panią Kasię najbardziej chyba ujęło to, że mój egzemplarz Ty jesteś moje imię mam oprawiony w foliową okładkę (żeby się nie zniszczył no!). Stąd to podziękowanie :)

I tym optymistycznym akcentem kończę moją krótką relację. Czy ktoś z Was był na łódzkim Salonie Ciekawej Książki? A może odwiedził warszawskie targi? Jak wrażenia? ;)

19 września 2014

Wrześniowy stosik książkowy & zapowiedzi!



Oto jest  kolejny stosik książkowy :) Tym razem najnowsze nabytki prezentuje Malina :) A co trafiło do mojej domowej biblioteczki?

* Dziewczę z sadu L.M. Montgomery  dostałam do recenzji od Egmontu, książka już przeczytana, recenzja niedługo;

* Śmieć Andy Mulligan  wygrana w konkursie na blogu Dzosefinn :D

* Colin Firth. Zostać królem Sandro Monetti  od Grupy Foksal, książka przeczytana, recenzja TUTAJ :)

* Kochając syna Lisa Genova  przedpremierowy egzemplarz do Filii, książka już przeczytana, ale wciąż zastanawiam się nad recenzją. Niedługo na pewno podzielę się z Wami moimi wrażeniami...

* Ty jesteś moje imię Katarzyna Zyskowska-Ignaciak  także od Filli, ogólnie nie czytam polskiej literatury, ale tu zrobiłam wyjątek. Wkrótce biorę się za czytanie :)

Pod książkami leży moja nowa, cudowna torba w sówki, którą dostałam od mojego równie cudownego chłopaka :D To idealna torba do noszenia książek! :)

A teraz prezentuję kilka ciekawych zapowiedzi:


24 września 2014
Czarne skrzydła
Sue Monk Kidd
Wydawnictwo Literackie

Nowa książka autorki światowego hitu Sekretne życie pszczół. Numer 1 na liście bestsellerów New York Timesa, wyselekcjonowany do ekskluzywnego klubu książkowego Oprahy Winfrey!

Dwie kobiety, dwie walki o wolność, jedna niezwykła przyjaźń…

Sarah Grimké jest córką sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, plantatora zaliczanego do elity Charlestone. Nie potrafi się jednak podporządkować obowiązującym w jej świecie konwenansom. Marzy o tym, żeby studiować i zostać pierwszą kobietą prawnikiem. Na swoje jedenaste urodziny dostaje niecodzienny prezent – wyciągniętą z czworaków i obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą. To kolejny „obyczaj”, którego Sarah nie potrafi zaakceptować, bo drugiego nie można przecież „posiadać”… To dopiero początek jej problemów.

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i życiem pierwszych abolicjonistek, sióstr Grimké, wspaniała powieść, która prowadzi nas do korzeni stanów południowych Ameryki. Niezwykła pochwała siły przyjaźni i siostrzanej miłości ponad podziałami. Świadectwo walki o wolność i prawo do głosu. Od czasów Przeminęło z wiatrem nie było takiej opowieści!

24 września 2014
Dworek Longbourn
Jo Baker
Czwarta strona

Książka, którą pokochali wielbiciele Jane Austen i serialu Downton Abbey. Pięknie osadzona w realiach XIX – wiecznej Anglii opowieść o sile marzeń i łamaniu konwenansów.

Zapraszamy do dworku Longbourn na spotkanie z Elizabeth, Jane, panem Darcym. Postaci znane z kart Dumy i uprzedzenia są jednak tylko tłem dla nowej historii. Głównymi bohaterami są tutaj władcza, aczkolwiek wyrozumiała gospodyni ­– pani Hill, chodząca z głową w chmurach pokojówka Sara oraz tajemniczy służący James, którego pojawienie się w Longbourn diametralnie zmienia życie dziewczyny. Czy na przeszkodzie rodzącego się uczucia staną tylko duma, uprzedzenie i status społeczny?

Książka Jo Baker to pełna pasji i niespodziewanych zwrotów akcji opowieść, będąca swoistym rewersem kultowej powieści Jane Austen. W świecie pod schodami Bennetów jest ciekawie i wywrotowo, nie ma sfery tabu, a dowcipne dialogi oraz plastyczne opisy przyrody dodają smaku lekturze książki.

27 listopada 2014
Cząstka ciebie
Ella Harper
Prószyński i S-ka

Małżeństwo doskonałe. Druzgocąca tajemnica. Wybór, którego nie sposób dokonać.

Trzydziestoparoletni Lucy i Luke Harte’owie mają wszystko – wymarzoną pracę, wspaniały dom, kochającą rodzinę i wiernych przyjaciół. Brak im tylko tego, czego pragną najbardziej: dziecka. Po ośmiu poronieniach i latach rozczarowań los wreszcie się do nich uśmiecha. Lucy jest w ciąży od czterech miesięcy – najdłużej w historii ich związku. I ona, i Luke nie posiadają się ze szczęścia. Ale przeznaczenie ma wobec Lucy inne plany. W dniu piątej rocznicy ślubu dochodzi do groźnego wypadku samochodowego. Luke zapada w śpiączkę. W tym czasie Lucy, wspierana przez swoją teściową Patricię, najlepszą przyjaciółkę Dee i szwagierkę Nell, stara się nie dopuścić, by życie rozpadło się jej na kawałki. Lecz dla całej rodziny Harte’ów zmieni się ono bardziej, niż ktokolwiek mógłby to podejrzewać, gdy nieprzytomnego Luke’a odwiedzi w szpitalu Stella – jego koleżanka z pracy…

Czy możliwy jest wybór między miłością życia a pragnieniem posiadania dziecka? Dlaczego ojcostwo jest często postrzegane jako mniej istotne niż macierzyństwo? Czy łatwiej jest wybaczyć jednorazową zdradę niż długotrwały romans?

***

No więc tak  na egzemplarz Czarnych skrzydeł czekam z niecierpliwością, bo niedługo ma do mnie dotrzeć. Dworek Longbourn nawet mnie zaintrygował (zwłaszcza porównaniem do Dumy i uprzedzenia), więc w sumie mogę zaryzykować z tym tytułem. Natomiast Cząstka ciebie z opisu trochę mi wygląda na połączenie Drogiego Maleństwa z I wtedy to się stało  mam jednak nadzieję, że to tylko takie pierwsze wrażenie i powieść okaże się oryginalna i wciągająca.

A Wy na co polujecie w najbliższych tygodniach? :)