16 października 2012

"Century. Ognisty Pierścień" Pierdomenico Baccalario

Co sto lat ludzkość zostaje poddana próbie. Co sto lat czwórka nastolatków musi podjąć wielkie wyzwanie. Właśnie upływa kolejne sto lat i nadszedł czas, aby wybrać tych, którzy sprostają zadaniu. Historia zaczyna się w Rzymie, Mieście Ognia.

29 grudnia, Rzym. W ciemnościach biegnie mężczyzna, trzymając w dłoni walizkę. Szuka czworga dzieci. Właśnie w tym momencie Elektra, Sheng, Mistral i Harvey wymykają się z hotelu, aby zwiedzać pokryte śniegiem miasto. Kilka godzin wcześniej nawet się nie znali, lecz właśnie odkryli, że łączy ich data urodzin: 28 lutego. Mężczyzna, widząc dzieci, nie ma wątpliwości. To właśnie ich szuka. Powierza Elektrze cenną paczkę i ucieka. W środku dzieci znajdują dziwną, drewnianą mapę… To początek wyzwania.”


To był całkowity przypadek – zbieg okoliczności, powiedzieliby co rozsądniejsi. Ale dla Elektry cała sytuacja wydawała się mocno podejrzana. A zaczęło się od tego, że jej niepoprawnie nieogarnięty tata zrobił błąd w rezerwacjach ich hotelu, w wyniku czego zaproszonymi gośćmi okazały się aż trzy rodziny, choć teoretycznie miała przyjechać tylko jedna. I tak oto Elektra poznaje dzieciaki z różnych stron świata – Mistral z Francji, Shenga z Chin i Harveya ze Stanów. Każde z nich żyje w zupełnie innym świecie, każde jest indywidualne i oryginalne. Ale łączy ich jedno… ta sama data urodzenia – 29 lutego. Czy to aby na pewno tylko przypadek?

Century. Ognisty Pierścień to moja pierwsza przygoda z twórczością Pierdomenico Baccalario i jednocześnie pierwszy tom czterotomowej serii dla młodzieży. Do sięgnięcia po lekturę przede wszystkim skłoniło mnie nazwisko autora – słyszałam bowiem już nie raz o jego serii Ulysses Moore i z czasem nabrałam chęci na zapoznanie się z twórczością popularnego włoskiego pisarza. Kiedy więc okazało się, że Wydawnictwo Olesiejuk wznawia wydanie Century, z chęcią sięgnęłam po Ognisty Pierścień.

W pierwszej części Century czytelnik zostaje otoczony zagadkami, które wymagają szybkiego rozwiązania – od samego początku powieść jest tajemnicza, zmusza odbiorcę do pilnego śledzenia każdego wątku, a także do rozpoczęcia własnego śledztwa, które może wyjaśnić wszystkie sekrety zawarte w powieści. Kompozycja książki okazała się wyjątkowo oryginalna – powieść została podzielona na części, które oddzielają cztery stasimony, mające odwzorować pieśni chóru w starożytnych, greckich sztukach teatralnych. Autor wyraźnie czerpie ze starożytności, wplatając w opowieść ciekawostki z historii Rzymu (przede wszystkim z czasów Nerona) i podania o znanych filozofach, a wszystko to zgrabnie ubiera we współczesną intrygę i tajemnice mogące wstrząsnąć światem. Do tego szczypta magii, odważni bohaterowie, niebezpieczne, czarne charaktery i voila! Recepta na udaną powieść przygodowo – sensacyjno – fantastyczną dla młodzieży gotowa!

Narrator wszechwiedzący przedstawia wydarzenia oczami różnych bohaterów, opowiadając o ich przygodach w czasie teraźniejszym, co dodatkowo dynamizuje akcję. Choć opowieść przede wszystkim skierowana jest do osób młodszych – dzieci i młodzieży, to także i starsi odbiorcy mogą spędzić z lekturą miłe chwile – wszystko dzięki temu, że akcja cały czas gna przed siebie, a kolejne zagadki piętrzą się przed bohaterami. W dodatku język powieści jest obrazowy i nieskomplikowany. Niestety początkowo bardzo denerwował mnie sposób składania zdań przez autora – zdania są proste, zbudowane na częstych powtórzeniach i notorycznym przywoływaniu imion bohaterów. Być może jest to cecha charakterystyczna Baccalariego – niestety nie znam innych jego dzieł, by móc to ocenić jednoznacznie.

Kreacja postaci wyszła bardzo zgrabnie – przede wszystkim w przypadku głównej czwórki młodych bohaterów, którzy zostają niespodziewanie wplątani w wielką sprawę i muszą odkryć sekrety mrocznej przepowiedni. Elektra, Mistral, Harvey i Sheng to dzieciaki z różnych stron świata i jednocześnie całkowicie różne od siebie jednostki. Łączy ich natomiast głód przygody i odwaga niespotykana u tak młodych, na pierwszy rzut oka zwyczajnych dzieciaków. Ale kto powiedział, że są zwyczajni?

Miłym dodatkiem dla odbiorcy będzie wkładka, którą wydawca umieścił w centralnej części książki – to zbiór zdjęć, przedmiotów i innych drobiazgów, z którymi bohaterowie mieli do czynienia, zakomponowana na podobieństwo teczki z dokumentami. Znajdziemy więc np. zdjęcie kluczy, mapę miasta, a nawet fragmenty listów. Wszystkie te przedmioty, dodatkowo przedstawione na kolorowym, twardym papierze, pozwalają poczuć magiczny klimat, dzięki któremu historia wydaje się niesamowicie realna!

Century. Ognisty Pierścień to początek niezwykłej przygody, która swoją tajemniczością i dynamiką zapiera dech, a świetne ukazanie współczesnego Rzymu pozwala czytelnikowi przenieść się do Wiecznego Miasta i razem z bohaterami wziąć udział w wielkiej przygodzie. To opowieść o intrygach, pogoniach i prastarych przepowiedniach mogących odmienić współczesny świat, a także o sile natury, która w serii Century gra pierwsze skrzypce. Przede wszystkim jednak to opowieść o nastolatkach, które pokonują własne słabości, o sile przyjaźni i zaufania, a także o poszukiwaniu własnej tożsamości. Ognisty Pierścień jest zapowiedzią szalonych przygód w tomach kolejnych, a jednocześnie początkiem podróży w najróżniejsze zakątki świata, podróży podporządkowanej żywiołom. Historię Elektry, Mistral, Harveya i Shenga polecam więc nie tylko młodym, ale i starszym odbiorcom – każdemu, kto lubi sekrety przeszłości czekające od setek lat na ich rozwiązanie. To niewątpliwie książka dla ludzi młodych duchem – dla tych, którzy nie boją się marzyć i chcieliby przeżyć wspaniałą przygodę ;) Polecam i daję ocenę 4+/6!

Original: Century # 1 L'anello di fuoco
Wydawca: Olesiejuk
Data wydania: 29.02.2008, wznowienie: 2012 

Cała seria Century:  
#1 Ognisty pierścień  
#2 Kamienna Gwiazda 
#3 Miasto Wiatru 
#4 Pierwotne Źródło

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Olesiejuk :)

20 komentarzy:

  1. To raczej książka nie dla mnie, więc sobie ją odpuszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam III tom z serii zatem z chęcią zdobyłabym i wcześniejsze, aby nie zaczynać historii od środka. Ale zobaczymy jak to będzie, na razie stale odkładam jego lekturę w czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby to była odrębna powieść, to może bym się jeszcze i skusiła na nią, ale skoro to ciąg serii, to ja raczej spasuje, ponieważ na chwilę obecną mam zbyt dużo cykli do ,,pilnowania''.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niee, raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałem i ogólnie uważam, że jak pierwsze tomy Ulyssesa Moore'a są bardzo dobre, tak już w tej serii autor trochę spadł w moich notowaniach. Ale za to świetny pomysł z tymi wkładkami, zdjęciami i miejscami akcji. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ją kilka lat temu i bardzo mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i uwielbiam ! Nawet już powtarzałam sobie cały cykl, może nawet zrobię to znowu, jak znajdę czas. Książka mnie oczarowała, mimo iż niektórzy uważają ją za przeciętną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślę, że spodobałaby mi się. Rozejrzę się za tą książką!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już sam opis mnie zaintrygował... :) Chociaż sceptycznie jestem raczej nastawiona do powieści dla młodzieży, ale zobaczymy, jak wpadnie mi w ręce, to czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam odrobinę sceptyczny stosunek do książki, ale jeszcze nie mówię nie. Może dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm.. może kiedyś. Jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mam opory by po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  13. Tę serię mam już w planach od paru miesięcy i czasami widywałam ją na księgarskich półkach. Ale jak do tej pory jeszcze nie zabrałam się za czytanie.
    Pozdrawiam, Donna

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba sobie odpuszczę. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej serii :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo spodobała mi się twórczość tego autora. Zamierzam teraz poznać jeszcze więcej jego książek, więc także i tę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cała seria intryguje mnie od kilku miesięcy, ale sama nie wiem czy na tyle, aby kupić te książki... Chyba jeszcze nie :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam tę książkę i pamiętam, że mi się podobała. Może niedługo zapoznam się z kolejnymi częściami, bardzo ciekawią mnie przygody bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam ją niedawno i jestem nią zafascynowana. Moim ulubionym bohaterem jest Sheng. Kocham tą książkę. <3.<3

    OdpowiedzUsuń

Ten blog tworzę dla Was i każdy Wasz komentarz to dla mnie motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że jesteście tu ze mną! :)