„Emocjonująca powieść, w której napięcie wzrasta z każdą umykającą minutą, a na światło dzienne wychodzą ukryte lęki i konflikty małej społeczności Broken Branch.
Mieszkańcy próbują ustalić tożsamość napastnika z bronią, przetrzymującego w szkole ich dzieci jako zakładników. Na policjantce Meg Barrett spoczywa odpowiedzialność za dzieci z Broken Branch. Will Thwaite, opiekujący się dwójką wnucząt, powierzonych mu niechętnie przez córkę, przypatruje się wszystkiemu bezradnie, zastanawiając, czy znów zawiódł swoje dziecko. Uwięziona w klasie nauczycielka Evelyn Oliver wyczekuje okazji, by uratować swoich uczniów. Zaś trzynastoletnia Augie Baker zmagająca się z konsekwencjami straszliwego wypadku, zaryzykuje swoim życiem, aby ocalić młodszego brata.
Krucha normalność miasteczka zostaje zachwiana. Liczy się każda minuta, prawda musi zostać odkryta.”
Co jakiś czas słyszymy o dramatycznych wydarzeniach w amerykańskich szkołach – uzbrojeni napastnicy strzelający do niewinnych dzieci, ginący w obronie uczniów nauczyciele. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie sytuacji, w której do szkoły mojego dziecka wchodzi uzbrojony mężczyzna, by zrobić komuś krzywdę. Heather Gudenkauf postanowiła poruszyć ten temat w swojej książce Jeden krok. Byłam bardzo ciekawa, czy autorka poradzi sobie z tym pomysłem, czy będzie umiała realistycznie oddać sytuację i targające rodzicami emocje, czy wykreowała dobrą, trzymającą w napięciu opowieść, a przede wszystkim czy pokaże, jak w takich chwilach działa policja. I już teraz mogę Wam zdradzić, że tak – poradziła sobie doskonale!
Jeden krok to książka mocna, ale napisana lekkim językiem. Narracja poprowadzona została z punktu widzenia kilku bohaterów – każdy rozdział napisany z innej perspektywy pozwala czytelnikowi obserwować wydarzenia z różnych stron. Dzięki temu zabiegowi fabuła jest dynamiczna, a każdy z bohaterów – posiadający własną, nieco skomplikowaną historię – gwarantuje wielowątkową opowieść pełną najróżniejszych emocji. Ponadto autorka doskonale zbudowała napięcie i zmusiła odbiorcę do intensywnego poszukiwania odpowiedzi na pytanie, kim jest uzbrojony mężczyzna i czego chce? W trakcie śledztwa otrzymujemy kilka tropów – wszystkie równie prawdopodobne. A jednak tożsamość napastnika niesamowicie mnie zaskoczyła!
Heather Gudenkauf poznałam dzięki jej powieści Małe cuda, która bardzo mi się spodobała. Jeden krok jest równie dobry! Fabuła tej książki trzyma w napięciu do ostatniej strony – wciąga odbiorcę w wir wydarzeń i angażuje w śledztwo, nie pozostawiając złudzeń, że zakończenie będzie niespodzianką. Podoba mi się to, jak autorka poprowadziła tę opowieść – bez zbędnego lamentu, bez dłużyzny. Otrzymujemy całkiem sprawnie napisany thriller psychologiczny, w którym stawką jest życie dzieci przebywających w szkole z uzbrojonym, tajemniczym mężczyzną. Ale to nie koniec! Jeden krok to także opowieść o rodzinie, o trudach codzienności, o konfliktach, które wydają się czasem niemożliwe do rozwiązania i o miłości, która potrafi wiele zdziałać, jeśli tylko umiemy wybaczyć. Do zmiany swojego życia wystarczy czasem tylko jeden krok...
Czy policji uda się odkryć tożsamość napastnika i pochwycić go, nim wydarzy się tragedia? Czy bohaterowie poradzą sobie ze swoimi własnymi, małymi tragediami? Na te pytania otrzymacie odpowiedź, jeśli sięgniecie po Jeden krok. Bardzo szczerze polecam! :)
Original: One Breath Away
Wydawca: Filia
Data wydania: 23.09.2015
Ilość stron:441
Przeł. Joanna Dziubińska
Moja ocena: 5/6
Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia.






















