03 maja 2011

"Pocałunki wampira. Początek" Ellen Schreiber


"Nowy chłopak w mieście.
Pogłoski o wampirach.
I pierwsza, niebezpieczna miłość.

Dwór na szczycie wzgórza wiele lat stał pusty, ale pewnego dnia okazało się, że ktoś w nim zamieszkał. Tajemniczy Alexander Sterling natychmiast stał się tematem plotek. Raven, zafascynowana wampirami gotka, usiłuje odkryć całą prawdę o skrytym Alexandrze. Kiedy go poznaje, zaczyna między nimi iskrzyć. Czy Alexander spełni jej największe marzenie?

Miłość bywa pokrętna - zwłaszcza taka, która ożywa dopiero po zmierzchu…"


Każda nastolatka marzy o wielkiej, prawdziwej miłości. O motylach w brzuchu, o pierwszych pocałunkach i zazdrosnych koleżankach. Lecz co wyniknie, gdy dziewczyna z czarną szminką na ustach i glanach na nogach zamarzy o pocałunku... wampira?

Raven od dziecka była inna niż jej rówieśnicy. Zamiast bawić się lalkami księżniczkami i nosić królewskie, różowe korony, wolała oglądać Drakulę i snuć marzenia o potworach. I oczywiście też o tym, iż chciałaby zostać wampirem. Dlatego też, kiedy w dzieciństwie jeden z chłopców w szale ugryzł ją w rękę, była przeszczęśliwa, że oto zmieni się w krwiopijcę.

Nawet po latach nie umiała przestać o tym marzyć. Kiedy ją poznajemy, jest gotycką szesnastolatką, która za jedyną przyjaciółkę ma Becky, jeszcze większego wyrzutka niż sama Raven. Obie, zepchnięte na margines społeczny, żyją w swoim własnym świecie, wyśmiewane przez dawnego wroga bohaterki - Trevora. Aż do czasu, gdy w starym, opuszczonym domu na wzgórzu ktoś się pojawia. Nowi lokatorzy.

Oczywiście w małym miasteczku od razu zaczyna huczeć od plotek. Ludzie zastanawiają się, czemu mroczni sąsiedzi nigdy nie wychodzą za dnia z domu, a ich syn włóczy się po cmentarzu. Ale bohaterka jest coraz bardziej zafascynowana tajemniczą rodziną i postanawia dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Tak więc wpada na szalony pomysł, by włamać się do nawiedzonego niegdyś domu.

I wtedy dochodzi do spotkania z przystojnym Alexandrem Sterlingiem, którego już raz widziała na drodze, jadąc z Becky samochodem. Ale dopiero to spotkanie uświadamia jej, jak niesamowity wydaje się ten młodzieniec, jak wiele mają wspólnego, oczywiście poza czarnymi ubiorami. I postanawia za wszelką cenę go poznać. Tak zaczyna się przygoda Raven. Przygoda w świat sekretów, miejskich plotek i pierwszej miłości. Przygoda niezwykle zabawna i wzruszająca, którego finał zaskoczył mnie zupełnie nieoczekiwanie!

Seria Pocałunki wampira wydaje się być kolejną bardzo obiecującą pozycją na rynku książkowym. Choć początkowo uznałam ją za nudę, wszak to przecież kolejna wampirza saga, do zakupu przekonała mnie koleżanka. Tak więc przeczytałam Początek. I nie ukrywam, że zostałam bardzo miło zaskoczona. Pani Ellen stworzyła nieco banalną, ale niezwykle romantyczną opowieść o dziewczynie, która zrobi wszystko, by spełnić swoje największe marzenie. To historia o tolerancji i zaufaniu, a także o sekretach, które należy dotrzymać w imię przyjaźni.

Główna bohaterka jest interesująca na swój sposób. Nie przejmuje się opiniami innych, dąży do własnych celów i wierzy w ich powodzenie. Czasem jednak mamy wrażenie, że dziewczynie jest przykro, gdy słyszy od rodziny i otaczających ją w szkole ludzi, jaki to z niej dziwak. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że Raven jest niezwykła na swój sposób i tym samym podbiła moje serce swoją niezłomną postawą i osobowością. Co do Alexandra... Pozostawię Was w tej słodkiej niepewności, byście sami się przekonali, jakim jest bohaterem.

Jeśli chodzi o wydanie i kwestie kosmetyczne, oczywiście po raz kolejny mamy do czynienia z ciekawą oprawą, o jaką postarało się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Książka nie jest obszerna, bowiem ma niecałe dwieście dwadzieścia stron. Ponadto czcionka nie jest mała, więc tekstu też nie znajdziemy tak wiele. Można powiedzieć, że mamy tu bardziej do czynienia ze sporym opowiadaniem, albo wyjątkowo króciutką powieścią, gdzie akcja mknie przed siebie w zawrotnym tempie.

Warto wspomnieć, iż fabuła nie obfituje w szczegóły, które dla wielu stanowią podstawę w  kreowaniu fabuły. Tu autorka skupiła się na bohaterce, pomijając otaczający ją świat, jakby nie był specjalnie ważny dla historii, którą postanowiła przedstawić. Może dla kogoś to być minus, ale mnie to nie przeszkadzało. Szybka akcja i pominięcie zbędnych rozważań i opisów sprawia, że książkę można połknąć w jeden wieczór. Daję z czystym sumieniem ocenę 8/10 i stanowczo polecam Pocałunki wampira – Początek. To wspaniała lektura dla każdego fana prawdziwych wampirów i mrocznego, gotyckiego klimatu. I jestem pewna, że podobnie jak ja nie będziecie mogli doczekać się kolejnej części przygód Raven!

9 komentarzy:

  1. Kurczę już nie mogę się doczekać aż przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och książka już od dawna znajduje się na liście książek do kupienia i przeczytania. Niestety obie te listy są tak strasznie długie :/. Życia mi nie starczy by je wszystkie przeczytać. Twoja recenzja jeszcze bardziej zachęciła mnie do tej pozycji. Zastanawiam się czy nie zrobić małego szacher macher i już zaraz mieć tą książkę w moich łapkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś przeczytam, ale wątpię, żebym sama z siebie kupiła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. AA!! Muszę to skądś wytrzasnąć...

    OdpowiedzUsuń
  5. mam na to ochotę od jakiegoś czasu. Teraz wiem, że właśnie tej książki powinnam zacząć poszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcona Twą recenzją, na pewno sięgnę :D. I to z miłą chęcią.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. A już miała się nie brać za tą książkę - ale zdecydowanie nie stanie się tak po takiej recenzji.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś: na razie się "odwampirzam" ;P

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję! :)