„W magicznym
podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne
schronienie u Nocnych Łowców. Niestety bezpieczeństwo okazuje się
nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować,
żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem.
Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie.
Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie.
Z czasem Tessa uświadamia sobie, że jej serce bije coraz
mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego
mrocznych nastrojów. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od
sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się
urodziła?”
Londyn pod koniec XIX wieku. Nocni Łowcy otrzymują
zadanie nie do wykonania – mają tylko dwa tygodnie na odnalezienie
Mistrza Mortmaina, który pragnie zniszczyć Nefilim. Dodatkowo
nad londyńskim Instytutem zawisła groźba przejęcia dowodzenia przez
Benedicta Lightwooda, zaciętego wroga Charlotte Branwell, obecnej opiekunki Instytutu. Młodzi
wojownicy postanawiają więc czym prędzej wyśledzić miejsce pobytu
Mistrza, lecz muszą poznać najpierw pobudki, jakie obudziły w nim
nienawiść do Nefilim. I tak rozpoczyna się śledztwo, w którym
czynny udział biorą przede wszystkim Tessa, William i James…
Dokąd zaprowadzi ich droga, którą obrali? Czy Tessa w końcu
pozna prawdę o swoim pochodzeniu? Jaką tajemnicę skrywa Will
Herondale? I jaką rolę w tej historii odegra czarownik Magnus Bane?
„Mówią, że czas leczy rany, ale to nie oznacza, że znika przyczyna smutku.”
Mechaniczny Książę
to druga część serii The Infernal Devices (Diabelskie
Maszyny), powieści
autorstwa znanej amerykańskiej pisarki, Cassandry Clare. Fanom
Cassandry nie muszę przedstawiać ani autorki, ani tym bardziej
charakteru dzieł przez nią tworzonych; jednakże tym osobom, które pierwszy raz spotykają się z Mechanicznym Księciem zdradzę, iż Clare jest
autorką bestsellerowej serii The Mortal Instruments (Dary
Anioła). Zachwytów nad dziełami
Cassie nie ma końca, a liczba jej fanów stale rośnie i szczerze mówiąc zupełnie mnie to nie dziwi – choć momentami mam
wrażenie, iż mogłabym autorkę udusić gołymi rękoma za to, co
zgotowała i co jeszcze planuje zgotować swoim bohaterom...
Przyznaję jednak, że każdą jej powieść czytam z zapartym tchem,
ściśniętym gardłem i bólem serca. Czy to możliwe, by
książki rodziły aż tyle emocji?
„Jesteśmy prochem i cieniami.”
Mechaniczny Książę
obfituje w zaskakujące zwroty akcji, a dynamika
fabuły nie pozostawia złudzeń – przy tej lekturze nie ma mowy o
nudzie. Doskonała, wnikliwa
narracja pozwala odbiorcy wejść do świata Nocnych Łowców i
razem z nimi przeżywać niesamowite przygody, a także wczuć się w
ich rozterki, niepewności i radości, zaś humor wpleciony w dialogi bohaterów niejednokrotnie
wywołuje uśmiech na ustach czytelnika. Opowieść, pomimo
rozbudowanej fabuły i wielowątkowości, łączy się w spójną
całość i zaskakuje dopracowaniem – nic nie jest przypadkowe,
wszystkie działania prowadzą w konkretnym kierunku, a każdy, nawet najmniejszy gest ma znaczenie. Otrzymujemy
klarowny obraz rzeczywistości, w której żyją Nocni Łowcy – możemy zobaczyć m.in. szalone sceny walk czy mechaniczne automaty stworzone przez
Mistrza, a także poczuć emocje targające bohaterami. Kreacja postaci wydaje się wyjątkowo niepokojąca, ale i
zaskakująca – Cassandra powoli odkrywa karty, przedstawiając nam
przeszłość Willa i pobudki, jakie kierują jego zachowaniem. Ponadto skupia się na Jemie i wyraźnie oferuje nam wybór
pomiędzy jednym a drugim chłopcem, kreując nowe spojrzenie na „trójkąt miłosny” i dając możliwość zastanowienia się nad położeniem Tessy,
Willa i Jema. Tessa Gray natomiast znajduje się w centrum wydarzeń, a
jej wybory i zachowania nie zawsze wydają się słuszne, choć
podkreślają niewygodną, wręcz dramatyczną sytuację, w której
dziewczyna się znajduje.
- Fioletoworóżowa.”
Cassandra Clare ma
niepokojącą manię uprzykrzania życia swoim bohaterom, co
zauważymy nie tylko przy lekturze serii Diabelskie Maszyny,
ale także przy Darach Anioła. W Mechanicznym Księciu
autorka nie przestaje nas zadziwiać, choć muszę zaznaczyć, że
kilka kwestii wyjaśnia i pozwala odbiorcy uporządkować dotychczas
zdobyte wiadomości. Wiemy jednak, że to dopiero cisza przed burzą
– są rzeczy, które nadal pozostały zagadką i nadal
czekają na odkrycie. Niestety Cassandra poddaje bohaterów
takim sytuacjom, które niejednokrotnie będą ponad
nasze siły – nie zabraknie więc łez (dużej ilości łez!) i nerwów. Nie zabraknie wyrzutów i niedowierzania, złości oraz bezsilności. I nie zabraknie miłości,
obezwładniającej i szalonej, która nie pozwoli na złapanie
oddechu na długo po skończonej lekturze…
„Pragnąłem to zrobić w każdym momencie każdej godziny każdego dnia,
odkąd cię poznałem.”
Mechaniczny Książę
to niezwykle udana kontynuacja, która wyraźnie podnosi poziom
Diabelskich Maszyn. Przyznaję otwarcie – sequel
totalnie mnie w sobie rozkochał. Ponadto o ile w
tomie pierwszym w ogóle nie czułam klimatu XIX wieku, a
kreacja świata przedstawionego pozostawiała wiele do życzenia, o
tyle w tomie drugim moje nieprzychylne spojrzenie zostało całkowicie
zepchnięte na dalszy plan – liczyły się jedynie emocje, które
wywołała we mnie opowieść. Autorka zmusza widza do przemyśleń, do postawienia się w nierzadko dramatycznej sytuacji bohaterów
i do zastanowienia się nad tym, jak my byśmy postąpili, będąc w
ich położeniu. Znakiem rozpoznawczym jej dzieł jest przede
wszystkim maksymalna komplikacja życia postaciom, które
wykreowała – w Mechanicznym Księciu otrzymamy tego absolutny popis. Jaki będzie finał? Co nas czeka w Mechanicznej
Księżniczce, ostatnim tomie serii? Szczerze mówiąc boję
się już samego tytułu kontynuacji! I boję się tego, co będę czuła, gdy
sięgnę po finałową część trylogii... Mechaniczny Książę
mnie zachwycił i wzruszył, wywołał uśmiech i rozpacz, niejednokrotnie doprowadził do łez. Dreszcz podniecenia i zachwytu nieustannie towarzyszyły mi w trakcie podróży do wiktoriańskiego Londynu i Instytutu Nocnych Łowców, a była to przygoda niezwykła, wzruszająca i zapadająca głęboko w pamięć. Dlatego też nie mogę
dać Mechanicznemu Księciu innej oceny jak 6/6! Jestem całkowicie, bezsprzecznie i
dokumentnie zakochana w tej historii oraz… w
Williamie Herondale! Komu polecam serię
Diabelskie Maszyny? Każdemu! Bez wyjątków! Tak po
prostu.Original: The Infernal Devices Book Two: The Clockwork Prince
Wydawca: MAG
Data wydania: 9.05.2012
Will or James? The choice is yours!
A oto i cała seria The Infernal Devices:
Moja recenzja Mechanicznego Anioła -> TU
Trailery: ten pierwszy naprawdę zdradza wiele z fabuły, ale jest świetnie zrobiony, więc w sumie polecam ;) Natomiast ten drugi strasznie przeżywam (przy scenie książkowej niejedną łzę się uroniło, oj niejedną...) ;]


















