Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robin Schone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robin Schone. Pokaż wszystkie posty

11 września 2012

"Kobieta Gabriela" Robin Schone

"Anglia, druga połowa XIX wieku. 
 
Trzydziestoczteroletnia guwernantka traci pracę i decyduje się sprzedać swoje... dziewictwo. Kupuje je Gabriel, który dawno wyrzekł się wszelkiej cielesnej rozkoszy, choć w młodości był męską dziwką. Oboje szybko dają się porwać wielkiej namiętności, wiedząc, że ktoś czyha na ich życie. Przez siedemdziesiąt dwie godziny zdążą poznać swoje ciała, ból i strach...

Mocna i mroczna powieść o sile seksu autorki niesamowitego Kochanka."


Tej nocy ktoś miał umrzeć. Trzymany w dłoni rewolwer przypominał Gabrielowi, że będzie to albo on albo mężczyzna, na którego poluje. Nie przewidział jednak, że jego krucjatę przerwie wtargnięcie kobiety. Victoria Childers tego wieczoru postanowiła sprzedać ostatnią rzecz, którą jeszcze miała – swoją niewinność. Straciwszy pracę i dach nad głową, mogła jedynie oddać się bogatemu mężczyźnie, by zdobyć pieniądze. Traf jednak chciał, że tym, kto wylicytował jej dziewictwo okazał się właściciel Domu Gabriela – srebrnooki upadły anioł, który od ponad czternastu lat nie dotknął kobiety. Teraz oboje wiedzą, że znaleźli się w wielkim niebezpieczeństwie – nie tylko z powodu namiętności, jaka nimi targa, ale także z powodu mężczyzny, który wciąż czai się w pobliżu Gabriela, gotowy dokończyć to, co zaczął wiele lat temu...

Kobieta Gabriela, poniekąd będąca sequelem Kochanka, to tak naprawdę odrębna powieść, którą można przeczytać bez znajomości wcześniejszej książki Robin Schone. Jeśli jednak czytelnik zna treść Kochanka, lepiej rozumie targające bohaterami emocje i będzie potrafił poskładać w całość intrygę, która połączyła oba te tomy. Czy Kobieta Gabriela dorównuje poprzednikowi? Owszem. Mogę nawet rzec, że jest o niebo lepsza!
 
Laissez le jeu commencer” *

Tym razem fabuła skupia się wokół drugiego z dwójki nieziemsko przystojnych mężczyzn, których związała ze sobą wspólna przeszłość i profesja. Gabriel, właściciel jednego z najbardziej znanych domów uciech w Londynie, tropi człowieka, który niegdyś wyrządził mu straszną krzywdę. Upadające moralnie społeczeństwo, brudne zaułki Londynu, nożownicy czający się w cieniu są tu nieodłącznym elementem kreacji rzeczywistości, w której osadzona została akcja powieści. Jednak to główny bohater i jego emocje będą grały pierwsze skrzypce – kiedy Gabriel jest już o krok od zemsty, na jego drodze staje kobieta – Victoria. Mężczyzna wierzy, że jest ona jedynie pionkiem w grze i pomoże mu wytropić wroga. Nie spodziewa się jednak, że głód w jej oczach odmieni jego życie – oschły, zimny i zdystansowany człowiek stanie przed najtrudniejszym w swoim życiu zadaniem – wybaczeniem samemu sobie.

Niebo nie istnieje, Victorio, ale mogę pokazać ci piekło.” **

Bardzo spodobało mi się porównanie Gabriela i Michaela do dwójki archaniołów, wybrańców Boga. To właśnie ów porównanie sprawiło, że historia nabrała nowego wymiaru, a przy tym także wyższego poziomu napięcia erotycznego. Kreacja głównego bohatera była trudnym zadaniem, z którym Robin Schone poradziła sobie perfekcyjnie – stworzyła postać całkowicie niedostępną, niebezpieczną, a jednocześnie kruchą i podatną na zranienie. Stworzyła bohatera, którego emocje są wręcz namacalne, a jego strach, ból i nienawiść wypływają z powieści, nie dając czytelnikowi nawet grama nadziei na odkupienie. Gabriel nie jest „bad boyem” z nazwy – jest taki naprawdę. I właśnie to jego osobowość będzie najbardziej zmysłową częścią gry pomiędzy dwójką głównych bohaterów.

Kobieta Gabriela to trzymający w napięciu thriller erotyczny, w którym miłość, namiętność i zemsta łączą się ze sobą w sieci kłamstw i strachu. To opowieść o mężczyźnie, którego zdradziło własne ciało i który postanowił zabić siebie samego, odmawiając sobie przyjemności i nadziei. To także opowieść o kobiecie, którą głód miłości doprowadził do przystojnego, lecz nietykalnego anioła. W tej części jednak wątek erotyczny nie jest jedynym elementem fabuły – śledztwo mające na celu wytropienie wroga i mroczna przeszłość Gabriela dominują nad cielesnymi przyjemnościami i jednocześnie nadają powieści wymiaru uniwersalnego. Dlatego też uważam, że Kobieta Gabriela jest dużo lepsza od Kochanka – po tę książkę mogą sięgnąć nie tylko entuzjastki erotycznych romansów historycznych, ale także czytelniczki, które lubią kryminalne zagadki i wyścig z niebezpieczeństwem. Daję ocenę 5/6 i przyznaję z ręką na sercu – historia Gabriela i Victorii trafiła do grona moich ulubionych powieści! Polecam!

Original: Gabriel's Woman
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2010
Stron: 368
* cytat str. 16 ("Zaczynajmy przedstawienie")
** cytat str. 217
Recenzja Kochanka -> TU

Na koniec dodam tylko, że ubolewam nad polskimi okładkami do tej serii - są... okropne! Poniżej kilka oryginałów - o niebo lepsze, choć proste i w sumie bardzo jednoznaczne ;]

09 września 2012

"Kochanek" Robin Schone

Rzecz dzieje się w Anglii na przełomie XIX i XX wieku.
 
Po śmierci rodziców, którym poświęciła całe życie, 36-letnia Anne postanawia skorzystać z zakazanych dotąd przyjemności i wynajmuje sobie kochanka. Jest nim Michel des Anges, niegdyś mistrz w swojej profesji, obecnie zeszpecony przez blizny po oparzeniach i pałający żądzą zemsty na upiornym wuju za śmierć ukochanej. Dziwną parę połączy namiętny seks i niszcząca sieć zależności. Dlaczego więc zdecydują się przy sobie trwać...?

Mroczna, fascynująca książka amerykańskiej mistrzyni erotycznego romansu historycznego.” 

 
 
Oszpecony Michael od Aniołów oczekiwał właśnie na przybycie pewnej kobiety, której prawnik zaproponował niezwykłą dla Michaela ofertę – miesiąc usług za okrągłą sumkę tysiąca funtów. Znany ze swojej profesji płatnej dziwki, Michael był zaskoczony faktem, że jakaś kobieta pragnie, by jej dotykał poparzonymi, zniszczonymi dłońmi. Bo jaka kobieta chciałaby mieć w swym łożu odpychającego, oschłego mężczyznę, którego niegdyś piękną twarz teraz zdobią blizny? Nawet, jeśli jest on znany z tego, że każdej kobiecie potrafi dać rozkosz... Dlatego też podczas spotkania Michael jest nie tylko zaskoczony, ale i zafascynowany kobietą, która przybywa na umówione miejsce – stara panna o przeciętnej urodzie zdaje się skrywać pod prostą, skromną suknią niezwykłą obietnicę cielesnych rozkoszy. Mężczyzna widzi w jej osobie ogromne pokłady namiętności i postanawia je uwolnić. Nawet, jeśli obojgu przyniesie to jedynie ból i śmierć...

 Plus que la mort elle-même*

Kochanek autorstwa Robin Schone to jedna z tych książek, która zaintrygowała mnie od pierwszej chwili, gdy się o niej dowiedziałam. Robin słynie z tego, że jej powieści są bardzo wulgarne i przesiąknięte erotyką. Kontrowersyjna historia kobiety przed czterdziestką, która postanawia poznać wszystkie tajniki seksu oraz mężczyzny, który kieruje się żądzą zemsty za dawne krzywdy, przyciągnęła moje spojrzenie i przekonała mnie do tego, by dzieło Robin zakupić do swojej kolekcji – razem z drugą częścią cyklu, Kobietą Gabriela. Czy Kochanek sprostał moim oczekiwaniom i przyniósł ze sobą niezwykłe wrażenia?

Najistotniejszą cechą powieści jest nietypowa narracja – obserwator wszechwiedzący przedstawia emocje i przemyślenia dwójki głównych postaci często za pomocą pojedynczych słów (niosących w sobie wiele treści), nierzadko równoważników zdań oraz zagadkowych i zaskakujących dialogów wymienianych pomiędzy bohaterami. Duża ilość francuskich słów (określających seksualność i różne części ludzkiego ciała) dodatkowo wzbogaca pełną erotycznego napięcia historię osadzoną na przełomie XIX i XX wieku. Owiana zagadką przeszłość Michaela, zakotwiczona w realia zepsutego, dekadenckiego społeczeństwa, zmusza czytelnika do nieustannego czuwania, by żadna poszlaka ani na pozór niewinne stwierdzenie nie umknęły jego uwadze. Tajemnice piętrzą się nie tylko przed widzem, ale także przed bohaterką, która nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie jej grozi u boku Michaela. Wątek kryminalny jest interesujący, ale nie zaskakujący. Liczy się natomiast seks.

I to jest ten element, który wyróżnia Kochanka spośród wielu romansów historycznych, jakie dotychczas przeczytałam – dzika, pełna namiętności i perwersji sztuka miłosna jest dominującym wątkiem historii, obecnym nie tylko w czynach bohaterów, ale także w ich myślach. Wulgarne, prowokacyjne sceny erotyczne oraz śmiałe dialogi niejedną czytelniczkę mogą doprowadzić do prawdziwego oszołomienia, a obrazowe opisy spowodować przyspieszenie oddechu i uścisk w klatce piersiowej. Osobiście przyznaję, że spodziewałam się jednak czegoś... ostrzejszego. Ponadto początkowo nie do końca umiałam wczuć się w tę historię z bardzo prostego powodu – spółkowanie Michaela i Anne pozbawione jest głębszych uczuć. Ich szalone i wyuzdane seksualne gry bowiem nie mają w sobie miłości, ckliwości ani tym bardziej delikatności. Jest natomiast duża dawka obietnic dotyczących tego, co mężczyzna może zrobić z kobietą – w każdym znaczeniu tego słowa – a wszystko to autorka bardzo dokładnie i obrazowo prezentuje.

„- Skąd wiesz, kiedy nadchodzi ten stosowny czas?
- Gdy krzyk kobiety odbija się echem w mojej głowie.” **

Kochanek to opowieść o ostrym seksie dającym wiele satysfakcji obojgu partnerom – o żądzy, która spala od środka i domaga się ujścia w przeróżnych sposobach kochania i bycia kochanym. To historia kobiety, która nigdy w siebie nie wierzyła, ale wprawne dłonie i usta kochanka sprawiły, że przeszła niezwykłą metamorfozę. To także historia o tym, że przeszłość prędzej czy później da o sobie znać, jeśli nie zakończymy starych spraw i nie zamkniemy pewnych rozdziałów w naszym życiu. Świetna kreacja dwójki głównych bohaterów sprawiła, że uwierzyłam w niedostępność i pasję Michaela oraz piękno ukryte w Anne, która marzyła tylko o tym, by ktoś chciał jej dotykać. Jak wiele kobiet, tak podobnych do tej bohaterki, tęskni za podobnym doznaniem? Robin stworzyła opowieść o silnych emocjach, pasji i namiętności, która potrafi wbić w fotel. Możliwe, że gdybym nie była tak wymagającą czytelniczką, Kochanek oczarowałby nie bez reszty. Ale i tak szczerze polecam go tym Paniom, które szukają mocnych doznań. Daję ocenę 4/6 i już wkrótce podzielę się z Wami opinią o Kobiecie Gabriela, która okazała się lekturą niemal doskonałą!

Original: The Lover
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2010
Stron: 335
* cytat str. 97 ("więcej niż śmierć")
** cytat str. 45. 
***
Dlaczego w ogóle sięgnęłam po Kochanka? Ponieważ ostatnio tak głośno się zrobiło o pornograficznej powieści E.L. James i jej Pięćdziesięciu twarzach Greya. Postanowiłam więc przeczytać najpierw coś z klasyki gatunku, a dzieła Robin mają dosyć wysokie notowania wśród erotycznych romansów. I przyznaję było warto! :)