Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Feeria Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Feeria Young. Pokaż wszystkie posty

05 września 2017

„Chłopak z innej bajki” Kasie West


Kolejna książka Kasie West i kolejny zachwyt z mojej strony. Chłopak z innej bajki co prawda nie jest powieścią lepszą od wcześniej ocenianych przeze mnie dzieł West, ale czytało mi się ją wspaniale! I wciąż wracam do niej myślami, podobnie jak i do innych historii stworzonych przez autorkę. 

Caymen wraz z mamą mieszkają nad sklepem z porcelanowymi lalkami. Dziewczyna dzieli swój czas na szkołę i pracę w sklepie, a jedyną odskocznią w jej monotonnym życiu jest znajomość ze Skye, jej najlepszą przyjaciółką. Pewnego dnia coś się jednak w życiu Caymen zmienia – dziewczyna spotyka chłopaka, który pochodzi z całkowicie innej bajki – tej bajki, której jej mama bardzo nie lubi, i którą ona sama pogardza. Bo chłopak jest bogaty. Naprawdę bogaty. Czy jego sytuacja materialna przekreśla go jako człowieka? 

Kasie West umie pisać, naprawdę. Kocham jej książki. W każdej kolejnej zakochuję się od pierwszych stron. I nawet jeśli pewne wydarzenia wydają się nieprawdopodobne, a niektóre zachowania naciągane, ja wciąż kocham to, co napisała. Bo książki Kasie są niegłupie. W dobie zalewających rynek bezmyślnych czytadeł dla nastolatek, dzieła West mają podwójne dno i niosą ze sobą naukę. Tak jest i tym razem. Owszem, niektóre sytuacje w Chłopaku z innej bajki wydają mi się mało prawdopodobne, niemniej nauka płynąca z historii została zaserwowana w sposób lekki i dający do myślenia. No i bohaterowie – Caymen jest genialna! Naprawdę! Uwielbiam jej poczucie humoru, jej podejście do wielu kwestii, jej cięty język. To chyba moja ulubiona bohaterka ze wszystkich znanych mi dzieł Kasie West! No i jest jeszcze wątek romantyczny, grający oczywiście pierwsze skrzypce. Przyznam, że to chyba najbardziej namiętna opowieść z dorobku autorki. Chemię między bohaterami dosłownie czuć w powietrzu. To jeszcze bardziej napędzało mnie do połykania kolejnych stron historii, z niecierpliwością oczekując finału. Finału, który mnie zaskoczył! I zachwycił. I który sprawił, że te wszystkie lekko nierealne wątki poszły w zapomnienie. 

Gdyby ktoś mnie zapytał, którą książkę Kasie West kocham najbardziej, na pewno namyślałabym się w nieskończoność. Bo nie umiem wybrać. Wszystkie jej powieści mają w sobie to coś, za co je uwielbiam. Chłopak z innej bajki także zdobył moje serce, nawet jeśli nie stanął na piedestale. Bo to jedna z tych książek, która powoduje szybsze bicie serca i sprawia, że nawet najbardziej oklepane motywy (tutaj bogaty bohater i biedna bohaterka oraz dzielące ich różnice) nabierają nowego wyrazu dzięki świetnej kreacji postaci i lekkości pióra autorki. Powiem więcej – ja już od ponad dekady nie jestem nastolatką, a zaczytuję się w książkach West bez pamięci. To chyba powinno Was przekonać, że jej książki są naprawdę niesamowite. Mam nadzieję, że dacie im szansę. Bo warto! 

Tytuł oryginalny: The Distance Between Us
Ilość stron: 352
Data wydania: 10.05.2017
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

18 sierpnia 2017

„P.S. I Like You” Kasie West


P.S. I Like You to już moje trzecie spotkanie z twórczością Kasie West i powiem Wam, że po raz kolejny jestem absolutnie oczarowana! Bo autorka nie tylko wykreowała wspaniałych, niejednoznacznych bohaterów, ale też oparła fabułę na motywie miłości do muzyki, a w zasadzie na tym, jak wiele muzyka znaczy w życiu człowieka. I że to właśnie muzyka nierzadko łączy ludzi. Dla mnie, fanki najróżniejszych dźwięków i osoby, która nie rozstaje się ze słuchawkami, to temat idealny.

Lily ma głowę pełną niedokończonych tekstów piosenek. Wystarczy, że o czymś usłyszy, i już w jej głowie tworzą się wersety do nowej historii. Do tego uczy się grać na gitarze i ma specyficzny gust muzyczny. Na tyle specyficzny, że niektórych jej ulubionych zespołów słucha raptem garstka ludzi. Kiedy więc pewnego dnia w trakcie wyjątkowo nudnej lekcji chemii Lily zapisuje na ławce jedno zdanie z ulubionej piosenki, nie spodziewa się, że ktoś na to odpowie. A jednak przy następnej lekcji odkrywa dopisany ciąg dalszy zwrotki. Jak to możliwe? Tak oto zaczyna się „ławkowa” znajomość z tajemniczym fanem muzyki niszowej. Z każdą kolejną wymianą liścików Lily jest coraz bardziej ciekawa tożsamości nadawcy.

Choć muzyka jest tutaj motorem napędowym wydarzeń i powodem, dla którego bohaterka rozpoczyna niezwykłą korespondencję z nieznajomym ze swojej szkoły, książka (podobnie jak i inne dzieła Kasie West) ma podwójne dno. Tym razem autorka podejmuje temat uprzedzeń i nieporozumień, które potrafią namieszać w życiu, a przy tym zmieniają postrzeganie pewnych spraw o sto osiemdziesiąt stopni. Po raz kolejny mamy do czynienia z typową dla powieści dla nastolatek narracją pierwszoosobową. Nie jestem fanką takiej narracji, gdyż odbiera ona czytelnikowi możliwość poznania myśli innych bohaterów, ale akurat w tego typu literaturze sprawdza się idealnie. Co zaś się tyczy kreacji postaci, ponownie West staje na wysokości zadania, kreując zabawnych i realistycznych bohaterów. 

Powieść Kasie West czyta się z zapartym tchem. W zasadzie P.S. I Like You przeczytałam w jeden wieczór. JEDEN WIECZÓR! Dawno mi się to nie przytrafiło. Przecież jestem już za stara na zarywanie nocek z powodu młodzieżowego czytadła. A jednak nim się obejrzałam, była 2 w nocy! Nie mogłam tak po prostu odłożyć tej książki na bok, nic nie miało znaczenia, a kartki przelatywały mi przez palce w zawrotnym tempie i nim się obejrzałam, skończyłam lekturę z wypiekami na twarzy. Zatem chyba nie muszę Wam mówić, że P.S. I Like You bardzo mi się spodobało? Tak bardzo, że chyba przeczytam tę książkę ponownie, bo mam wrażenie, że nie delektowałam się nią jak należy. Czy polecam? No raczej! xD

Tytuł oryginalny: P.S. I Like You 
Ilość stron: 372
Data wydania: 11.01.2017
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:


02 sierpnia 2017

„Chłopak na zastępstwo” Kasie West


Znacie to powiedzenie „Kłamstwo ma krótkie nogi”? Rodzice powtarzali mi je od dziecka. A jednak nie każdy o tym wie i nie każdy pamięta. Nastoletnia Gia, niekwestionowana ulubienica i najpopularniejsza uczennica szkoły, nie myśli o konsekwencjach małego kłamstewka, gdy postanawia oszukać przyjaciółki w imię „większego” dobra. Bo jej ukochany, wymarzony i doskonały Bradley, właśnie ją rzucił. I to na chwilę przed balem maturalnym! Dziewczyna postanawia więc przedstawić zastępczego Bradleya, by przyjaciółki w końcu uwierzyły, że Gia ma chłopaka. I nic jej nie powstrzyma przed realizacją tego planu.

Ta książka jest po prostu kapitalna! Choć bardzo spodobała mi się powieść Blisko ciebie od Kasie West, dopiero po Chłopaku na zastępstwo pokochałam jej twórczość całym sercem. Nie zdziwię się, jeśli to najlepsza powieść w dorobku autorki. Bo jest naprawdę świetna. Pełna dobrego humoru, zabawnych sytuacji i cudownych bohaterów. I choć to opowieść o nastoletniej miłości, ot zwykła młodzieżówka, osobiście uważam ją za naprawdę godną polecenia dla wszystkich, bez względu na wiek. 

Kasie przede wszystkim kreuje świetnych bohaterów. Choć są to postaci młode, popełniające nierzadko najprostsze błędy, jest w nich coś takiego, co podoba się czytelnikowi od razu. Bo jak tu nie polubić Gii, nawet gdy straszna z niej kłamczucha! Każdy z bohaterów niesie ze sobą swój własny bagaż, który odkrywamy podczas lektury i dzięki któremu łatwiej nam zrozumieć ich zachowania. W zasadzie pod płaszczykiem lekkiego czytadła dla nastolatek, autorka stara się pokazać problemy, z jakim ludzie borykają się na co dzień. Choć wydźwięk jest lekki i przyjemny, nie można nie zauważyć życiowej mądrości, jaka płynie z każdej jej powieści. A wszystko napisane jest w cudownym, niesamowicie lekkim stylu, dzięki któremu książkę czyta się w zatrważającym tempie. W Chłopaku na zastępstwo otrzymujemy także kapitalny humor i szczyptę młodzieńczego, pasjonującego romansu. Czytając powieść West aż chce się być znowu nastolatką! Zatem czy polecam? BARDZO! To w tym momencie moja ulubiona powieść spod pióra Kasie West ;) 

Tytuł oryginalny: The Fill-in Boyfriend
Ilość stron: 400
Data wydania: 6.07.2016
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena:

12 lipca 2017

„Blisko ciebie” Kasie West


O Kasie West słyszy się ostatnio dosyć sporo. Sama przeczytałam o autorce wiele pochlebnych opinii na blogach i portalach literackich, długo jednak omijałam jej książki ze względu na tematykę, jaką podejmuje, a także na grupę docelową, do której wiekowo się już nie wpisuję. Kiedy jednak po raz kolejny natrafiłam na bardzo pochlebne słowa dotyczące jednego z jej dzieł, nie wytrzymałam. Blisko ciebie to siódma książka w dorobku amerykańskiej autorki i jednocześnie moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. I wiecie co? Dawno nie połknęłam książki tak szybko i z taką przyjemnością!

Główna bohaterka, Autumn, przypadkowo zostaje zamknięta na długi weekend w miejskiej bibliotece. Na domiar złego okazuje się, że razem z nią w budynku znajduje się jeszcze jeden uczeń jej szkoły – małomówny i stroniący od ludzi Dax, o którym krążą przeróżne plotki. Oboje są wobec siebie nieufni, jednak z każdą kolejną spędzoną godziną poznają się i – o dziwo – zaprzyjaźniają. Co się jednak wydarzy, gdy wydostaną się z biblioteki? Czy to wydarzenie wpłynie na ich dalsze życie, czy szybko o sobie zapomną?

Pochłonęłam tę lekturę w 24 godziny (z przerwami na sen i pracę)! Dawno już żadna powieść nie przykuła mojej uwagi tak bardzo. Przy Blisko ciebie po prostu straciłam kontakt z rzeczywistością. Sama do końca nie wiem, w którym momencie przepadłam. Bo patrząc obiektywnie, nowa powieść West jest trochę przesłodzona, niektóre wydarzenia naciągane, zaś zachowanie kilku bohaterów irytujące. Sam pomysł na fabułę także nie wydaje się specjalnie oryginalny. A jednak mimo uchwycenia tych minusów, odczuwam ogromną satysfakcję z lektury! Bo było magicznie, romantycznie, zabawnie i odprężająco. Bo historia Autumn i Daxa sprawiła, że zatęskniłam (serio!) za tymi czasami, gdy sama byłam nastolatką. Wyjątkowo lekkie pióro autorki, świetny humor zawarty w dialogach i narracja pierwszoosobowa sprawiają, że Blisko ciebie czyta się szybko, a dzięki dobrej kreacji głównych bohaterów, których nie sposób nie pokochać, odbiorca zatraca kontakt z rzeczywistością, zatapiając się w lekturze już od pierwszych stron. Na plus poczytuję także fakt, iż powieść nie mówi tylko o romansie nastolatków, ale także o poszukiwaniu prawdy o sobie samym, o sile przyjaźni oraz odwadze, by stawić czoło swoim lękom. Co prawda nie do końca przypadła mi do gustu kreacja przyjaciół Autumn oraz tego, jak zachowali się pod koniec historii (coś mi tu ewidentnie zgrzytało), niemniej mimo pewnych niedociągnięć i potraktowania zakończenia odrobię po macoszemu, Blisko ciebie wywarło na mnie bardzo dobre wrażenie. Ba! Jak na książkę dla młodzieży, jestem nią wręcz oczarowana (jak to możliwe?!) i nie ukrywam, że w niedalekiej przyszłości sięgnę także po inne tytuły od Kasie West. Bo – podkreślam – było romantycznie i odprężająco, a tego właśnie oczekuję od lektur na lato. Tak, Blisko ciebie zdecydowanie Wam POLECAM!

Tytuł oryginalny: Be Your Side
Ilość stron: 392
Data wydania: 5 lipca 2017
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawca: Feeria Young
Opis wydawcy: KLIK

Moja ocena: