31 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015!

źródło

Dziś Sylwester, więc najwyższy czas podsumować mijający rok! :) W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na moim blogu pojawiło się 88 postów, w tym 26 recenzji książek i 1 recenzja filmu oraz 7 odsłon autorskiego cyklu Niezrecenzowane. Liczba wszystkich przeczytanych książek wyniosła 35 tytułów (recenzje 4 z nich dodam w styczniu). Najpopularniejszym postem w tym roku okazała się notka o Czwartych urodzinach bloga oraz post o serii książek Angielski ogród. 2015 to także rok liczb: stuknęło mi 300 000 odsłon bloga, 4444 plusiki na Lubimy Czytać, ponad 340 osób polubiło mój fanpejdż na Facebooku (który założyłam w marcu tego roku) oraz otrzymałam ponad 3600 serduszek na Instagramie (którego założyłam w drugiej połowie tego roku), a łącznie obserwuje mnie 151 instaużytkowników. Dziękuję Wam za obecność! <3

W tym roku mój blog objął pierwszy w swojej karierze patronat  Wieczną więź od Brodi Ashton :)

A teraz króciutkie zestawienie najlepszych moim zdaniem premier tego roku. Owszem, nie przeczytałam zbyt wielu nowości, ale trafiłam na kilka takich, które z ręką na sercu mogę polecić jako the best of 2015! A więc: 

Miejsce V
 Kiedy odszedłeś
Moja ocena: 5+/6


Niesamowita, wzruszająca, piękna.
Recenzja TU.

Miejsce IV
 Podaruj mi miłość
Moja ocena: 5+/6


Najlepsza antologia ever – szalenie mi się spodobała i na pewno będę do niej wracała nie raz!
Recenzja TU.

Miejsce III
 Po prostu bądź
Moja ocena: 6/6


To chyba najcudowniejsza książka w dorobku Magdaleny Witkiewicz. WOW!
Recenzja TU.

Miejsce II
Razem będzie lepiej
Moja ocena: 6/6


Najwspanialsza, najcudowniejsza, najgenialniejsza książka Jojo Moyes – płakałam, śmiałam się i wzruszałam na przemian. Chcę jeszcze! 

Miejsce I
 Angelfall 3 Pernyn i Kres Dni
Moja ocena: 6/6


Pierwsze miejsce TYLKO dla Angelfall! Ta seria jest po prostu FENOMENALNA! Każdy tom przygód Penryn czytałam z zapartym tchem, to jedna z najlepszych postapokaliptycznych opowieści.
Recenzja TU.

* * *

A teraz słów kilka o moich planach na rok 2016. Nie będę brała udziału w żadnych wyzwaniach i innych tego typu akcjach czytelniczych, bo w mijającym roku wyzwania mi się nie udały i się z nich po prostu nie wywiązałam. Bardzo chciałabym wrócić do czytania po 100 książek na rok, jak to bywało na początku mojego blogowania, ale mam na to za mało czasu. Mój plan na nadchodzące dwanaście miesięcy jest więc bardzo prosty  czytać więcej. W tym roku przeczytałam w sumie 35 książek, w 2014 – 36 , w 2013  49, a dla porównania w 2012 było tych tytułów aż 102! Jest różnica, prawda? I tego się trzymam  czytać więcej, by za rok powiedzieć "Dałam radę!" :) Mam też w planie zacząć czytać książki w języku angielskim – zacznę od mojego wydania Harry Potter and the Philosopher's Stone. Mam nadzieję, że 2016 będzie rokiem wielkich zmian, mam więc w planie podszlifować mój słabiutki jak na razie angielski ;)

Na koniec chciałabym Wam podziękować za to, że przeżyliście ze mną kolejny rok. Dziękuję Wam za obecność, komentarze, wszelkie lajki, plusiki i serduszka. Dziękuję, że mogę dla Was pisać. Bez Czytelników żaden blog nie ma racji bytu. Dlatego po prostu DZIĘKUJĘ! <3 

Życzę Wam wszystkiego najcudowniejszego. Szczęśliwego Nowego Roku, Kochani!

28 grudnia 2015

Grudniowy stos książkowy

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, więc najwyższy czas zaprezentować Wam moje najnowsze nabytki książkowe ;) A troszkę się tego przez listopad i grudzień nazbierało :D


Mój największy, grudniowy skarb to angielska wersja pierwszej części Harry’ego Pottera. Książkę dostałam w prezencie od moich sióstr, które mieszkają w Anglii. Potter rozpoczyna więc pierwszy stosik. Poniżej Magia Bożego Narodzenia od Bellony (recenzja TUTAJ). Dalej: Złączeni, Garść pierników, szczypta Miłości oraz Razem będzie lepiej to prezenty od Irenki (Zapatrzona w książki) z wymianki świątecznej u Królowej Moli. Ponadto w prezencie świątecznym od moich przyjaciół dostałam: Szczęście do wzięcia, Siedem życzeń oraz What if? Cudowne książki mi się trafiły, prawda? ;)

Drugi stosik otwiera Wieczna Więź od Papierowego Księżyca (przedpremierowa recenzja TUTAJ). Na okładce znajdziecie logo mojego bloga! Dalej: Świąteczny sweter to mój nabytek za grosze z księgarni Świat Książki. Podaruj mi miłość kupiłam na łódzkich targach książki, które odbywały się pod koniec listopada. Morze spokoju (egz. recenzencki) dostałam od Dzosefinn. Carte Blanche i Balladę o ciotce Matyldzie zdobyłam na wspomnianych wcześniej targach, zaś Echa pamięci dostałam w prezencie od Wioli z Subiektywnie o książkach. Ostatni nabytek to 44 Scotland Street, które wygrałam w konkursie na blogu Marchewkowe myśli. Przed stosikiem leży jeszcze jeden potargowy nabytek – kolorowanka z Harrym Potterem. 

Grudzień był dla mnie szczególny z jeszcze jednego powodu – w końcu zrobiłam sobie (kolejny) wymarzony tatuaż – insygnia śmierci! Zdjęcie można podziwiać na instagramie i moim fanpejdżu, ale wstawię je także tu. Voila!


Długo wybierałam „rodzaj” tych insygniów – czy całkowicie prosty, czy z zawijaskami, z jakimś graficznym dodatkiem lub bez. Ostatecznie znalazłam wersję, która wygląda jak nakreślona pędzelkiem, piórkiem lub drewienkiem. I pomyślałam „OMG! Chcę!” I takim oto sposobem mój kochany tatuażysta stworzył wymarzoną dziarę. Miałam jeszcze w planie wytatuować sobie Śmierć z opowieści o Trzech Braciach, ale zostawię sobie tę przyjemność na inną okazję (i inne miejsce – nie polecam tatuowania się w centralnej części pleców).

Jak wspomniałam na początku tego posta, moje siostry przywiozły mi z brytyjskiej ziemi piękny prezent w postaci książki Harry Potter and the Philosopher's Stone. Ale to nie koniec cudów! Dostałam od nich także piżamę z Hogwartu i majty z Gryffindoru. Oczy prawie wyszły mi z orbit. Niesamowity prezent, naprawdę jestem pod wrażeniem! <3 


A więc na koniec tego postu chwalę się moimi trzema wydaniami Kamienia Filozoficznego. Wiecie, że w angielskiej wersji na początku książki wydawca umieścił mapkę terenów wokół Hogwartu? Szkoda, że w polskim wydaniu tego zabrakło :(



Kolejny post już w Sylwester! Podsumuję wtedy mijający rok i opowiem o planach na kolejny.
 Stay tuned! :)

26 grudnia 2015

"Magia Bożego Narodzenia" Fern Michaels, Cathy Lamb, Mary Carter, Terri DuLong

„Stephanie Marshall, kierowniczka sklepu z akcesoriami dla narciarzy, nie może się doczekać świątecznej premii, ale jej szef snuje własne plany.

Meredith Ghirlandaio z trudem nadąża z realizacją kolejnych zadań na świątecznej liście, a tymczasem los stawia na jej drodze kolejne przeszkody.

Tara Lane jest gotowa zrobić wszystko, byle tylko uniknąć kolejnych koszmarnych świąt w rodzinnym gronie – choćby nawet polecieć na Maui.

Josie Sullivan jest bardzo dumna ze swojej córki, którą wychowuje sama. Niedługo dowie się, ile świątecznej magii może się kryć w jednym dobrym uczynku...

Opowieści o tęsknocie za rodziną, miłością, o braniu i dawaniu, słowem – o tym wszystkim, co składa się na zwykłą i niezwykłą magię Świąt Bożego Narodzenia. Cztery opowiadania czterech różnych autorek łączy temat przewodni – najpiękniejsze Święta w roku stają się pretekstem do poszukiwania tego, co w życiu najpiękniejsze... i prawdziwie magiczne.”


Nowa, świąteczna publikacja od wydawnictwa Bellona to antologia z opowiadaniami czterech amerykańskich autorek. Pierwszym z nich jest Magia Bożego Narodzenia (od tej opowieści książka otrzymała swój tytuł) od Fern Michaels, drugi tekst – Najpiękniejsze święta – to dzieło Cathy Lamb, trzecią historię – Święta w stylu Maui – napisała Mary Carter, a ostatnie opowiadanie – Święta w Cedar Key – stworzyła Terri DuLong (szkoda, że na okładce wkradł się błąd w imieniu pisarki). Wszystkie teksty cechuje lekkość, kobiecość i akcja rozgrywająca się w Stanach Zjednoczonych w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Głównym motywem książki jest poszukiwanie szczęścia przez kobiety w różny sposób doświadczone przez los. Historie Stephanie, Meredith, Tary i Josie udowadniają, że Święta to magiczny czas, w którym wiele może się zmienić, i że każdy ma prawo do szczęścia, miłości oraz zrozumienia. To opowieści o rodzinie, sile przyjaźni, rodzącym się nieoczekiwanie uczuciu oraz o wszystkim tym, co sprawia, że życie staje się piękne. 

źródło
Niestety pierwsze opowiadanie, czyli tytułowa Magia Bożego Narodzenia, niespecjalnie mi się spodobało. Miałam wrażenie, że Fern nie bierze swoich czytelników na poważnie i równie niepoważnie kreuje osobowości bohaterów, ich zachowania i perypetie, w jakie się wplątują. Historia od Michaels jest napisana w bardzo prosty, wręcz niedojrzały sposób i przyznaję, że zupełnie nie rozumiem fenomenu tej pisarki. Miałam też problem z tekstem napisanym przez Mary Carter – Święta w stylu Maui mają w sobie coś interesującego, ale główna bohaterka wyjątkowo nie przypadła mi do gustu, zatem nie umiałam wczuć się w jej historię. Natomiast szczególnie spodobał mi się tekst od Terri DuLong – Święta w Cedar Key to zdecydowanie najcieplejsza i najbardziej dopracowana opowieść z całej antologii. Moją uwagę przyciągnęły także Najpiękniejsze święta od Cathy Lamb – to romantyczne i zabawne opowiadanie, choć przypominające trochę harlequina. Na mojej ocenie zaważyło to, iż DuLong i Lamb świetnie poradziły sobie ze stworzeniem świątecznej atmosfery i wykreowaniem bohaterów, których nie sposób nie polubić. Ich teksty łączy jeszcze jedna cecha – w obu otrzymujemy narrację pierwszoosobową, podczas gdy opowiadania Michaels i Carter to historie przedstawione z punktu widzenia narratora wszechwiedzącego. 

Magia Bożego Narodzenia to przyzwoita publikacja, która umiliła mi przedświąteczne wieczory i sprawiła, że na chwilę poczułam klimat amerykańskich Świąt. Antologię tworzą lekkie i przyjemne w odbiorze opowiadania, które nie łączą się ze sobą fabularnie, można je więc czytać w dowolnej kolejności. W tej książce jest wszystko, czego oczekuję od podobnych publikacji – historie podnoszące na duchu, bohaterki, z którymi można się zżyć, romans, który rozgrzewa i klimat, który wprowadza nas w świąteczny, radosny nastrój. Owszem, opowiadania nie są specjalnie oryginalne, ale nie zmienia to faktu, że czyta się je z uśmiechem na twarzy. Jestem usatysfakcjonowana tą lekturą, bowiem dostałam to, czego oczekiwałam – ciepłe, magiczne historie idealne na chłodne wieczory. Dziękuję i polecam! :)

Original: Holiday Magic
Wydawca: Bellona
Data wydania: 18.11.2015
Ilość stron: 510
Przeł. Paulina Maksymowicz
Moja ocena: 4+/6


Za tę przyjemną, świąteczną lekturę dziękuję wydawnictwu Bellona :)

23 grudnia 2015

Najpiękniejsza muzyka na Święta

Już jutro Wigilia! Ale ten czas leci, prawda? W pierwszy dzień Świąt możecie się spodziewać u mnie recenzji bardzo świątecznej książki, a dziś postanowiłam przygotować małe zestawienia moich ulubionych piosenek świątecznych. Ostatnio zasłuchuję się w najróżniejszych plebiscytach muzycznych i zastanawiam się, jakie piosenki towarzyszą ludziom w przygotowaniach do tego magicznego czasu, jakim jest Wigilia i Boże Narodzenie. Oto lista moich ulubionych, zimowych przebojów:

10. Perry Como  It's Beginning To Look A Lot Like Christmas


9. Brenda Lee  Rockin' Around The Christmas Tree


8. Wham!  Last Christmas


7. Chris Rea  Driving Home for Christmas


6. Dean Martin  Let it Snow!


5. Elvis Presley  Silver Bells


4. Cliff Richard  Mistletoe and Wine


3. Rod Stewart – Auld Lang Syne


2. Neil Diamond  Silent Night


1. Frank Sinatra  Jingle Bells


* * * 

A teraz słów kilka o świątecznej wymiance, w której wzięłam udział. Wymiankę zorganizowała Fenko z bloga Królowa Moli. Moim mikołajem została Irena z bloga Zapatrzona w książki. Powiem tak – popłakałam się, gdy otworzyłam przesyłkę. Serio! Dostałam tyle cudownych rzeczy, w tym przepiękne ozdoby świąteczne robione ręcznie, że wzruszenie było nieuniknione. Oto, jakie niesamowitości dostałam od Irenki:


Prawda, że cudowne? Jeszcze raz bardzo dziękuję Irence za piękne prezenty! <3

* * * 

Wigilia tuż tuż, więc na pewno większość z Was w pocie czoła gotuje, sprząta i zajmuje się tysiącem przedświątecznych zajęć, dlatego – nie przedłużając – składam Wam dziś życzenia (w sumie nie tylko świąteczne). A więc... 

Życzę Wam ciepła rodzinnego domu, szczerze połamanego opłatka w wigilijny wieczór i niewymuszonego „wzajemnie”. Życzę Wam miłości, która rozgrzewa w najgorsze dni i przyjaźni, na którą można liczyć bez względu na wszystko. Życzę Wam wielu wzruszeń przy pięknych lekturach, zawsze pełnego kubka gorącej czekolady i satysfakcji z tego, co robicie. 
Życzę Wam również dużo zdrowia i niesłabnącej pogody ducha oraz abyście znaleźli pod choinką wymarzone prezenty i nie obżerali się za bardzo :) A przede wszystkim życzę Wam, by do Waszych drzwi zapukało szczęście i dobro.

Wszystkiego najcudowniejszego, Kochani! <3

20 grudnia 2015

"Podarunek" Cecelia Ahern

„Gdybyś mógł wybrać wymarzony prezent na Gwiazdkę?

Lou Suffern nie ma czasu, żeby o tym pomyśleć. Klasyczny pracoholik, zaniedbuje żonę i dzieci, bo ściga się ze swoim konkurentem o jeszcze wyższe stanowisko. Pewnego zimowego dnia, nieoczekiwanie dla samego siebie, zatrzymuje się przy bezdomnym, który koczuje w pobliżu jego biura, i oddaje mu swój kubek z gorącą kawą. Kim jest bezdomny Gabe i jaki podarunek otrzyma od niego Lou? Podarunek, który przewartościuje jego życie…

Ta książka jest jak przejażdżka karuzelą wirująca między karierą, złamanym sercem i prawdziwą przyjaźnią. I jak nadzieja na drugą szanse, której obyś nie przeoczył!”


Uwielbiam twórczość Cecelii Ahern, choć dotychczas przeczytałam tylko trzy jej powieści. W prozie tej irlandzkiej pisarki jest coś magicznego – jej książki zawsze nastrajają mnie pozytywnie, a podczas lektury zapominam o całym świecie. Po Podarunek sięgnęłam specjalnie teraz, przed Gwiazdką – miałam nadzieję na lekką opowieść w świątecznym klimacie, a dostałam historię, która wbiła mnie w fotel! Cecelia potrafi zaskakiwać!

źródło

Początek książki wydał mi się nieco dziwny i trudno mi było wczuć się w opowieść, miałam nawet kilka momentów zwątpienia i nie byłam pewna, czy dotrwam do końca lektury. Później jednak coś „zaskoczyło” i nim się obejrzałam, rozpłakałam się nad tą historią. Do tej pory nie wiem, w którym momencie Podarunek mnie tak zachwycił. Przede wszystkim akcja przedstawiona została z różnych punktów widzenia, co pozwala nam uważnie śledzić fabułę i szybko wyciągnąć odpowiednie wnioski. Narrator wszechwiedzący – autorka – snuje opowieść w nieco baśniowy sposób, kreując przy tym świetne, indywidualne postaci. Ahern po raz kolejny wspaniale poradziła sobie ze stworzeniem realistycznej opowieści, dodając do dzieła odrobinę magii, a przy tym w tak niewielkiej objętościowo książce udało jej się zamknąć historię pełną treści i życiowej prawdy. 

Podarunek to niesamowicie wzruszająca lektura – choć na taką się zupełnie nie zapowiadała. Zakończenie mnie zaskoczyło i zmusiło do refleksji nad własnym życiem, a przede wszystkim uświadomiło mi, że powinniśmy się cieszyć z każdej danej nam chwili, z każdego, nawet najmniejszego gestu i każdego dnia spędzonego w gronie najbliższych. To opowieść o tym, co w życiu najważniejsze – bez patosu, bez wielkich słów, za to z emanującym z kart powieści ciepłem i uczuciem. To jedna z najcenniejszych książek, jaką poznałam – bogata w życiową prawdę i emocje, po których trudno się otrząsnąć. Bardzo polecam ten tytuł nie tylko w okresie świątecznym – tak magiczne i piękne książki powinniśmy czytać cały rok! 


Original: The Gift
Wydawca: Świat Książki
Data wydania: 17.11.2010
Ilość stron: 318
Przeł. Dominika Lewandowska
Moja ocena: 5/6